To prawda, że są kochane :loveu:
A przedwczoraj Saruśka zadziwiła mnie bardzo.
Wyszliśmy na spacerek popołudniowy. Małpiszonek sobie wędruje, a ja widzę, że zbliża się do niej ON-ek. Dzieciak jeszcze (tak na oko mniej niż rok), biegnie jak wariat, ogon rozmerdany i wywalony jęzor :cool1:. Włosy stanęły mi dęba.
Sara panicznie boi się owczarków, z reguły od razu "stawia jeża" i szczeka kłapiąc paszczą :mad:. Pierwszą reakcją suczydła było oczywiście szczekanie, ale bez prób zjedzenia :evil_lol:. Później, gdy zorientowała się, że to dzieciak zaczęła go z zainteresowaniem oglądać, poobwąchiwały się i już był spokój. Porozmawiałem parę chwil z panią psiaka, dowiedziałem się, że mały wariat ma 8 miesięcy, a psy się sobie przyglądały. Saruśce zdarzyło się jeszcze szczeknąć raz czy dwa, ale chyba raczej ostrzegawczo. Później, gdy pani rzucała psiakowi patyk Sara przyglądała się z zainteresowaniem :loveu:
Tak myślę, że to duży sukces małpiszonka.
Zobaczyła, że nie każdy ON jest straszny :crazyeye: