-
Posts
72088 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
298
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Jutro aukcje czarnulek się kończą. Wznowie z nowym tekstem i poproszę o uwagi :)
-
To prawda, widocznie lepiej poczekać niż zmoknąć:evil_lol:
-
OK, jak skończy się aukcja to dam znać i wprowadzimy zmiany:)
-
Jak wiadomo nie wszystkie psy lubią deszcz. Są też psy, które deszczu nie cierpią, jak na przykład Sauśka :) Dzisiaj od rana pada, właśnie wróciliśmy z trzeciej próby wyjścia. Dwie pierwsze skończyły się buntem już przy próbie wyjścia z bramy - nie idę i już, sam sobie idź na deszcz. Teraz trochę mniejszy opad więc małpiszonek zdecydował się na 5-minutowe wyjście dookoła pobliskiego trawnika :evil_lol:
-
Też się nad zmianami zastanawiałem, tylko niestety mało zdolny jestem. Zauważyłem, że w ostatniej aukcji nawet liczba wejść zmalała o 50% także coś jest nie tak. Niedługo aukcje się kończą, więc kolejna edycja może być po zmianach :) [COLOR=Gray](tylko jak zwykle proszę o pomoc)[/COLOR]
-
Rotek, możesz napisać na czym polega błąd na stronie?
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
Radek replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Z przyjemnością tu zaglądam :) -
Na zęby Saruśka dostaje zawsze wieczorem kość z algami, naprawdę czyści zęby dobrze. To takie zielone płatki (czasem jak nie ma zielonych kupujemy białe)
-
Oto i zdjęcia działkowo-psowe Pies z piłką :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/1451/dscn2436wc9.jpg[/IMG][/URL] Lubię poleżeć pod stołem [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/480/dscn2440dw3.jpg[/IMG][/URL] W domku [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1698/dscn2445ra9.jpg[/IMG][/URL] Obgryzanie kości [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/5922/dscn2448iw2.jpg[/IMG][/URL] Gdzie jest kot? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9686/dscn2449le9.jpg[/IMG][/URL] Pilnuję domu ;) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/7818/dscn2451nz5.jpg[/IMG][/URL] Pies zamyślony [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/9940/dscn2471dk7.jpg[/IMG][/URL] Czeszą to się cieszę [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/2108/dscn2477zl1.jpg[/IMG][/URL] W kwiatach [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/5241/dscn2479hp3.jpg[/IMG][/URL] Odpoczynek w długim marszu [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8425/dscn2493ms1.jpg[/IMG][/URL] Pani wyszła do sklepu, a ja czekam i czekam... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/2083/dscn2531xz0.jpg[/IMG][/URL]
-
Jakbyś mogła to by było super :) (w razie gdyby później trzeba było przedłużyć ważność to postaram się pomóc)
-
Wszystkiego dobrego Szajbus, trzymam kciuki.
-
I już podziałkowo. Ogólnie wyjazd udał się dobrze, z jednym małym wyjątkiem (a może niemałym), ale o tym później. Przyjazd na działkę nas bardzo zdziwił. Saruśka poznała miejsce i była zadowolona. Nie była potrzebna aklimatyzacja :) Teraz był nawet sukces w postaci samodzielnego wyjścia na ogródek i leżakowania w oddaleniu od nas. W zeszłym roku małpiszonek nas nie odstępował na krok. Spacerki dłuższe niż w domu, a Saruśka mniej po nich zmęczona, więc kolejna fajna sprawa. Jedynym minusem były burze. Suczydło boi się burz panicznie, a nawet bardziej. Burze były nocą więc noce burzowe nieprzespane, Saruśka piszczy i się kręci pod łóżkiem także wstać trzeba i zobaczyć czy Saruśce nic nie dolega. Z tego wszystkiego Sara przespała wczoraj cały dzień, a ja w strachu czy jej nic nie dolega. Na szczęście wygląda, że wszystko w porządku. Dziś Saruśka zachowuje się normalnie, nawet domaga się głaskania. Za chwilkę siadam zgrywać zdjęcia z aparatu. Jak nie zdążę dziś, to wrzucę fotki małpiszonkowo-działkowe jutro :)
-
Dziękuję za dobre słowa, jak zwykle. Przy pakowaniu brakowało nam nerwowego popędzania przez psa, którego roznosi energia (Saruśka jest spokojniejsza, taka bardziej stonowana ;) ) na działce też czasami wracały wspomnienia, ale na szczęście tylko te dobre.
-
Kilka dni nie zaglądałem, ale z tego co widzę to niestety czarnulki dalej nie wpadły nikomu w oko?
-
Wypoczynek będzie krótki, w poniedziałek wieczorem wracamy. Dłuższe wakacje będą w drugiej połowie lipca :) Po powrocie z działki wrzucę fotki (akumulatorki do aparatu już się ładują) Idę się powoli pakować, a Saruśka nawet nie wie, że czekają na nią emocje.
-
Wysłałem Sarnę i Karinę ponownie na Allegro Karina [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=398058270[/url] Sarna [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=398059101[/url]
-
Szajbus, co mogę powiedzieć. Jedynie to, że wszyscy tu zaglądający z pewnością trzymają za Ciebie, Twoje zdrowie kciuki.
-
Norasku, jutro jedziemy na działkę, na razie na krótko. Będzie pakowanie. Gdybyś była z nami byłaby dzika radość u psa:)
-
Właściwie poza panami po spożyciu Saruśka nie ma innych "ulubieńców". Przeważnie na spacerkach ignoruje przechodzących dwunożnych. Chyba że zna i ma nadzieję coś wysępić :evil_lol:. Jakiś czas temu sąsiad czekał z nami na windę i miał w ręku bułkę, tak po prostu, nie w siatce. Małpiszonek doszedł do wniosku, że to pewnie dla niej i próbowała sobie bułkę wziąć. Na całe szczęście sąsiad jest "psowy" to się nie złościł, a ja złapałem Saruśkę zanim pożarła bułę. Jutro wieczorkiem udajemy się na kilka dni na działkę, ciekawe jak się suczydło zaaklimatyzuje. W zeszłym roku zajęło jej to dużo czasu.
-
Jak mają puste miski to jak mogą mieć dobry humor :evil_lol:
-
Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak przyłączyć się do Uxmal w trzymaniu kciuków;)
-
Ważne, że jest ogłoszenie :) Może i bez fotki ktoś się odezwie.
-
Narzekactwo to tylko tak dla równowagi i z przymrużeniem oka ;) Tak w ogóle to Saruśka ma o wiele więcej zalet niż wad. Cudowna psina pomimo przejść. Trudno się dziwić, że tak reaguje skoro miała okazję poznać paru miłośników krajowego winka owocowego :mad:
-
Zazwyczaj piszę o zaletach, to dzis dla równowagi o wadach Saruśki ;) Największą oczywiście jest wąchanie wszystkiego, co leży na trawniku, chodniku etc... Tak wąchającego psiska to jeszcze nie widziałem, a najlepiej się wącha z rana, kiedy na spacerek jest trochę mniej czasu. Innym kłopotliwym zachowaniem jest brak sympatii do panów "wypitych" ze strony małpiszonka. Jak idzie ktoś "zawiany" to muszę Saruśkę trzymać na krótkiej smyczy - warczy i się jeży. Prawdopodobnie miała jakieś nieciekawe przeżycia. A teraz grzmi i Saruśka już się ukryła :)
-
Znam je tylko z opisów, ale jestem pewny, że osoba która zaopiekowałaby się czarnymi miała by w domu prawdziwy skarb (a nawet dwa;) ). Może ktoś się wreszcie skusi?