Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72080
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    298

Everything posted by Radek

  1. [quote name='Rudzia-Bianca'] Ja oczywiście deklaruję swoje wpłaty ( niestety marne :( ) dotąd póki Rudka będzie w hoteliku .[/quote] Podobnie jak ja.
  2. [quote name='justynavege']serducho ktore oprocz milosci ma mozliwosc adopcji[/quote] Właśnie, nie zawsze to idzie w parze. Często taka osoba ma już w domu jakieś psie (nie)szczęście.
  3. Już niebawem mam wypłatę, więc niedługo zrobię kolejny przelew.
  4. Dziękuję za info o psiaczku. Już niedługo wypłata, więc kolejny przelew zrobię niebawem.
  5. Wątek faktycznie zrobił się już bardzo długi. O czasie oczekiwania na domek nie wspomnę:( Moim typem zdjęcia jest na pewno to, które umieszczone jest w aukcji jako ostatnie:) Nad kolejnymi myślę.
  6. Justyno, dziś miałem małe urwanie głowy więc fotki pooglądam (w celu wyboru) jutro. Może do tego czasu ktoś zasugeruje też swoje typy na fotki:)
  7. Śliczny tekst, aż się łzy w oku zaszkliły. Jeśli nie macie nic przeciwko to w następnej aukcji dam ten tekst (teraz, w trakcie trwania nie chcę zmieniać).
  8. Naprawdę jak stąpała tak ostrożnie to można było boki zrywać :)
  9. Ostatnio miałem niezły ubaw z Saruśką. Poszliśmy na standardowy spacerek i jak zwykle przechodziliśmy obok mirabelki (a sporo dojrzałych owoców leży pod drzewem). Okazuje się, że suczydło bardzo nie lubi nadepnąć na leżącą na chodniku mirabelkę. Dreptanie wyglądało przekomicznie ponieważ Saruśka wędrowała jak po polu minowym. Z najwyższą ostrożnością, za wszelką cenę starając się nie wdepnąć :evil_lol:
  10. Na razie dałem taki tytuł: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=756438872]Piękny duet... (756438872) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  11. Cokolwiek by nie napisać zawsze będzie za mało, nie tak jak potrzeba. Zaglądam tu obecnie właściwie po to żeby powiedzieć, że pamiętam.
  12. Norasku, czy wiesz że odwiedza ten wątek wspaniała osoba? Nawet pomimo osobistych poważnych spraw znajduję chwilkę żeby zajrzeć.
  13. Ojej, kolejny raz Rudzi się nie udało znaleźć domu. Jednak pocieszające jest że jest odzew z ogłoszeń. Ktoś jednak dzwoni, a to daje nadzieję.
  14. Aniu, daj sobie czas, tyle ile potrzeba jak pisze Evelin. Przyjdzie ten właściwy moment to skrobniesz kilka słów. Pozdrawiam z całego serca.
  15. Aukcja się dziś skończyła. Czy ponowić? Może macie jakiś tytuł chwytliwy dla aukcji?
  16. A oto obiecane foty z poprzedniego weekendu [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/2883/imgp1515.jpg[/IMG] Po dłuższym wędrowaniu widać troszkę zmęczenie na pyszczydle [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/8457/imgp1516.jpg[/IMG] Po spacerku i obiedzie czas na drzemkę:)
  17. Ulka, podobnie jak u Twoich psiaków Saruśka po podjechaniu pod weta JUŻ WIE :evil_lol:. Nie ma żadnych wątpliwości, po wyjściu z samochodu wcale nie chce wędrować w kierunku lecznicy. Zdjęcia z weekendu ubiegłego wrzucę jutro.
  18. [quote name='justynavege']czyli pomysł nie jest zły :razz: niedługo czarne będą miały ogłoszenie w tv sudeckiej [/quote] Czarnulki zostaną gwiazdami TV :) Super
  19. Florida, w awatarze jest kochana Norcia, którą pożegnałem ponad 3 lata temu. Obecnie jest z nami onkowata Saruśka z Kielc. Ma swój wątek na Dogo (matka dobcio-onków)
  20. Nie wiem jak u Was, ale u mnie u weta często wiszą ogłoszenia i czasem widzę, że ludzie odrywają numery telefonu. Więc jakieś zainteresowanie musi być. Zresztą w moim ulubionym sklepiku zoo też ogłoszenia wiszą (chociaż mniej niż u weta)
  21. [quote name='florida_blue']do nas też nie pisze nikt z allegro ... Na razie potwierdzam wpłątę p . Radka - pieniążki doszły napewno :) i Snoopek macha do wujka ogonkiem ;) [/quote] To super:) Dzięki za info
  22. Wiesz Agga, może to nie tak, że zbyt emocjonalnie. Może właśnie tak powinno być. Te nasze kochane pyszczydła były przyjaciółmi. Jak o nich nie pamiętać.
  23. W niedzielę byliśmy zaszczepić Saruśkę. Na szczęście w poczekalni było mało osób to wielki płacz nie trwał długo. Jak zwykle dużo paniki, piszczenia, a najśmieszniejsze jest to że suczydło nawet nie poczuło szczepienia. Byliśmy tam koło południa więc za późno na pobranie krwi, także małpiszonka czeka jeszcze jedna wizyta - czyli badania profilaktyczne. Po lecznicy pojechaliśmy z Saruśką do lasku na Bemowie i w ramach odszkodowania zrobiliśmy dłuuuugachny spacerek. Małpiszonek wrócił zmęczony. Mam nawet fotki tylko jeszcze nie zgrane. Wrzucę w tym tygodniu.
×
×
  • Create New...