Cieszę się, że wyniki w porządku. Po chorobie Saruśki też nie mam 100% zaufania do wyników, ale trzeba mieć jakiś punkt zaczepienia. Lepiej jak są dobre. Przed odbiorem wyników Gajki zawsze drżę.
Dużo zdrowia dla Zuzi.
Specjalnie nie protestuje, tyle że nie jest to ulubiony sposób spędzania czasu u Gajki. Daje się czesać, ale raczej dlatego, że później dostaje nagrodę:)