Gajulka ma się nieźle. Na spacerkach bryka, humor dopisuje, a niedługo ponowimy badania moczu, bo to było jedyne zastrzeżenie przy ostatnich badaniach. W tym tygodniu będziemy się umawiać. Nie udało się nam umówić na 9 lutego.
Mnie za to smutki dopadły ze względu na to, że mój kolega zmarł niedawno. Więcej niż kolega. Przyjaciel. Znaliśmy się od dzieciaka, razem dorastaliśmy, na jednym podwórku i przyjaźniliśmy się do teraz, chociaż ostatnio nie widywaliśmy się bardzo często. Mieszkanie na dwóch krańcach miasta robiło swoje. Znali się z Norcią i bardzo lubili.