Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26835
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witam księciunia z jakimś drobnym śnieżkiem za oknem. Ziemia nadal czarna, wszystko się rozpuszcza. Przy takiej pogodzie lepiej siedzieć w domu, ciepłe miejsce to najlepsza opcja.
  2. Zaczyna u nas padać drobny śnieżek. Tyle, że na ziemi od razu niknie. Ciekawe co będzie dalej. trzeba wcześniej pozałatwiać konieczne sprawy bo później może być różne. Już od jakiego czasu "straszą" zimą w styczniu. Trzymajcie się wszyscy zdrowo. Elik -spokoju.
  3. I to jest cała prawda o pracy ogromnej większości weterynarzy! Jedyna ważna rzecz - pieniądze, reszta nieważna. Trzymaj się Elik!
  4. Ba, nie bardzo mam czas. A po za tym - zupełnie inaczej śpi się w nocy. No, ale jak pozwoliłam tak mam. Będę próbować nie zwracać na nie uwagi kiedy brata nie będzie w domu. Może powoli uda mi się zmienić te wyskoki.
  5. Gorzej ze mną, nie mam kiedy wyspać się jak człowiek.
  6. Ptysiek pozdrawia wszystkich - najedzony i "wyłażony" w nocy śpi jak suseł mając za nic wilgoć za oknem. Dziś nawet odpowiadały mu kałuże, choć starał się je omijać. Dopiero w domu trzepał się na wszystkie strony. Pierwsze, no cne, wyjście sprowokowała Lala. To ona zaczęła szczekanie. Reszta bardzo chętnie do niej dołączyła. Tyle, że sama nie wyszła. No, ale jakoś dam radę - choć na trochę pójdę w ślady psów. Trzymajcie się.
  7. U nas jednak śnieg się jeszcze nie pokazał. Ciemno jak diabli, mokro i nieprzyjemnie. Powoli zaczynają odwoływać 30 stopniowe mrozy ale może chociaż ciut śniegu? Witaj księciuniu, trzymaj się ciepło i zdrowo.
  8. Oby jak najwięcej takich wieści.
  9. Trzymajcie się obydwie, będzie lepiej. A ja dopiero dziś mogłam zauważyć "barani skok" dnia. Mimo, że było pochmurno.
  10. Tylko kląć i ulżyć sobie. Pieniądze za dyżur to tak, ale chroń Boże przed jakąkolwiek pracą. W końcu to tylko zwierzęta, co one mogą? Zresztą - w przypadku ludzi też niewielka różnica.
  11. Witaj Czarnulku w kolejny świąteczny dzień, kolejny ponury.
  12. Witaj księciuniu w mokry, ponury dzień. Nie chce się nawet nosa wystawić za drzwi. Nawet Ptysiek przed chwilą jedynie wyskoczył 3 kroki za drzwi, trochę siknął i bez żadnych zachęt z mojej strony był na nowo w domu. Trzymaj się Grzesiu ciepłego kącika, to najlepsze miejsce na taką pogodę.
  13. Kocina miała wyjątkowe szczęście.
  14. Chyba na razie nie będzie - czeka jeszcze na rozstrzygnięcie. Jest ciężko...
  15. No i niepotrzebnie go pochwaliłam, dziś musiałam wstać po 1. Dopóki szczekał Ptyś i neska-udawałam, że mnie nie ma. Ale kiedy dołączyła Lala- poddałam się. Uwzięły się na mnie czy co? Prawda jest taka, że rzeczywiście cała trójka błyskawicznie wyskoczyła z domu, dziewczyny momentalnie zrobiły siusiu i wróciły do domu. A hrabia Ptyś, jak zwykle, zdecydował się na spacerowanie. I nic go od tego nie odwiedzie, żadne wołanie gonie rusza. W końcu wyszłam i przyprowadziłam pana. Zachwycony nie był ale i wyjścia innego nie miał. Nie rozumiem tylko dlaczego tak si na mnie "uwzięły", za bardzo je rozpuściłam? Będę musiała, kiedy brata nie ma w domu, spróbować przetrzymać ten jazgot. Może wrócą do normalności. Bo przecież nie zawsze tak było. Teraz "psie aniołki" najedzone (za wyjątkiem Lali, która jeszcze nie zdecydowała się na jedzenie) śpią jak zabite i nic ich nie rusza.
×
×
  • Create New...