Jestem:)
W domu mam cudną małą sunię i 4 obłędne kluski:)
Tina bo tak się nazywa sunia jest rewelacyjną mamą.
Jak przyjechałyśmy to o dziwo Pani była już trzeźwa, Pan jeszcze chyba nie zdążył niczego zatankować.
W domu była nawet miła i rozsądna dziewczyna, chyba sympatia ich syna.
Sunia wcale nie jest szkieletem, chyba alkohol zaburzył percepcję.
Bardzo mnie to ucieszyło bo po telefonie tej Pani spodziewałam się tragedii a tak prawdę mówiąc to Tinka jest w formie:)
Małe urodziły się 19 czerwca, nie można ich oddzielić od matki. Zabrałyśmy rodzinkę i pojechałyśmy do weta.
Tinie zbadano krew( ma minimalną anemię, dostała suplementy), zrobiono usg, zmierzono temperaturę.
Wszystko w porządku:) Maluchy zdrowe, grube:)
Na szczęście Tina je karmi ( nam powiedziano ,że przestała) ale mam specjalne mleko i butelki w razie "W".
Tina to okruszek , waży 5 kg , jest malutka a szczyle to chyba miała z dogiem :): :) bo wkrótce ją przerosną :)
Źle to wszystko wyglądało po tym telefonie ale teraz jestem spokojna.
Widać było,że ci Ludzie kochają Tinę, bardzo prosili żeby do nich wróciła.
Warunek- sterylka ...