Dziękuję Wam kochane.
Spaniel , którego ja nazwałam Dali spędził 4 godziny u fryzjera- psi anioł. Państwo chcą z synem wybrać mu inne imię.
Ogolony, wykąpany, odkleszczony pojechał do nowego życia.
To wspaniały pies tak jak zresztą każdy.
Cieszę się ale strasznie przeżywam inne biedaki. Znowu patrzyły na mnie te biedne , smutne oczy. Stary Skubi , który już popadł w rezygnację, Sonik, Rumi i dziesiątki siedzących tam od lat biedaków.
No i ta maleńka sunia, taki okruszek jak ma sobie poradzić:(
Wieczorem będę pisać ogłoszenia, na szczęście zgłosiła się przemiła Dziewczyna a okolic Poznania, która zamieszcza psiaki na tablicach ogłoszeniowych.
Jestem Jej bardzo wdzięczna. Ja jestem już bardzo zmęczona, coraz gorzej sobie radzę z emocjami, właściwie to wcale nie radzę:(