-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Podpisuję się obiema "łapkami":):):) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Gabryniu Figa zamieszka w Imielinie. -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia były zrobione jak Figa tkwiła w schronie i ciągle funkcjonowały. Pani je wypatrzyła i szczerze mówiąc telefon w sprawie Figuni był w pierwszej chwili zaskoczeniem:) Tym bardziej się cieszę z efektu tych ogłoszeń. Ela z Mężem zawiozą Figę do jej nowego domu:) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jestem po wizycie. Pojechałam z Asią i Jej Mężem. Obie sprawdziłyśmy ogrodzenie i rozmawiały z Domownikami. Płot i furtka bardzo solidne- bez zastrzeżeń, piękny duży ogród gdzie Figa będzie mogła szaleć do woli. Pani Jola niezwykle spokojna , miła, cały czas jest w domu.Mąż pracuje ale w domu jest jeszcze dorosły syn a na piętrze mieszka córka ( bardzo sympatyczna) z Rodziną. Państwo w idealnym wieku, bardzo otwarci na potrzeby i problemy psiaków. Sunia , którą pożegnali po 14-tu latach wspólnej drogi nie była "łatwym "psem, też miała manierę wskakiwania na stół więc pomysły Figi nie stanowią problemu. Psiaki zawsze spały z nimi w łóżku i jak stwierdziła Pani były członkami Rodziny. Rozmawiałyśmy o lęku separacyjnym , Pani będzie nad tym pracować( zostawianie na krótki czas, wychodzenie bez pożegnań i powitań, zwiększanie czasu pozostawania bez opiekuna itp.) Myślę,że to bardzo dobry dom dla Figi. Przede wszystkim stabilny, zawsze z człowiekiem przy boku, dający możliwość swobodnego ruchu na świeżym powietrzu nie tylko w czasie spacerów a co najważniejsze ciepły i miły. -
Simba ostatecznie został Atosem i ma kompletnie nowy dom, zresztą fantastyczny. Niestety adopcja u Pani Grażyny nie "wypaliła" ponieważ Suzi strasznie przeżywała pojawienie się nowego lokatora. Uznałyśmy ,że adopcja drugiego pieska nie była dobrym pomysłem. Na szczęście anecik zaoferowała pomoc (dziękuję) ale chłopak miał powodzenie na OLX , wybrałam najlepszy dom, wizyta to potwierdziła i tak to Simba zamieszkał w pięknym domu z ogrodem ze swoją kochaną Rodziną.
-
Witaj Gusiaczku:) No przecież widać ,że to fotomontaż:):):) Psiaki w kosmosie tak nie wyglądają:) Mam sporo fotek Gacorków ale jak pisałam muszę je jakoś zgrać z telefonu. Te wysyłałam w formie MMS-ów a koleżanka przesyłał je na maila, "technicznie" to ja leżę i zawsze szukam pomocników :)
-
Elu dziękuję za zamieszczenie Tary:) Ja już zaczynam mieć wyrzuty sumienia ,że Cię nękam tym wklejaniem. Może mnie przeszkol jak to się robi i już:)
-
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy:) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Trzymaj mooooooooooocno:):):) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Trzymaj Gabryniu z całych sił:) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jutro po pracy jadę pociągiem do Asi czyli Joanny1235 i razem jedziemy zrobić wizytę . Joanna1235 - dziękuję Ci kochana, Mężowi też rzecz jasna:):):):) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Elu dla takich fotek warto żyć:):) Rozkoszna malunia:) -
Figa. Figa to nic, ale ona to wiele. Wiele emocji, strachu i miłości
ewu replied to elik's topic in Już w nowym domu
Eliku na razie sza ale prosimy o kciuki:) -
Fotki jeszcze będą:) Gacunie pozdrawiają:)
-
Gazetkę położyła ich Pani kiedy powiedziałam ,że są poszukiwane .... mam nadzieję ,że na razie Interpol nie jest zaangażowany:):) A tak na poważnie to psiaki są przekochane i bardzo szczęśliwe. Nie mogły lepiej trafić:)
-
Ewciu będą i wspólne tylko muszę jakoś je zgrać z telefonu :) Gacory cudne, Filo straszna drzymorda, Rudi spokojny, bardzo dystyngowany:) Ganiają po domu jak szalone, z góry na dół i do ogrodu. Tylko smaczki je na moment zatrzymywały:) Gacunie z kosmosu:)
-
Jutro rano wiozę Simbę do ds:):) Jestem przeszczęśliwa, bo to domek który kocham:) Pani , która adoptowała Suzi ( pierwsza sunia po którą pojechałam do schronu) zadzwoniła dzisiaj do mnie , że dojrzeli do adopcji drugiego, małego pieska .Wysłałam zdjęcia i wybrali Simbę:) Od początku jesteśmy w miłym kontakcie, Pani Grażyna często dzwoni i opowiada o Suzi, teraz będzie opowiadać o Simbie i Suzi:) Byłam też dzisiaj z wizytą u pewnych kosmitów, potem wyślę fotki i będzie niespodzianka:) U Aresa wszystko w porządku, jest bardzo grzeczny:) Anecik dalej czaruj Męża jakąś bidę "znajdę":):):)
-
Posłałam Eli zdjęcia Gucia z domku. Aaa jeszcze dzisiaj w schronie dopytałam o Simbę, on ma ponoć rok , nie więcej.
-
Dopiero wróciłam od weta. Koszmarna kolejka:( Ares miał sporo nimf ( kleszcze w takiej fazie rozwoju), cierpliwie je usuwano. Uszka czyste, ranka po kastracji ok. Chłopaczek jutro będzie odrobaczony, zakropiony ( trzeba pomimo dzisiejszej kąpieli przez te nimfy). Za trzy tygodnie ponowne odrobaczenie a potem szczepienie na wirusówki. Mały ma ok 2 lat jest bardzo grzeczny ( trochę warczał na duże psy w poczekalni ale delikatnie, ostrzegawczo:)) no i waży 6,2kg. Ufff:)
-
Teraz lecę na zakupy bo mam tylko światło w lodówce a o 17 z Aresem i jego Panią wyruszamy do weterynarza. Kochany okruszek:)
-
No i uwaga Amiś a właściwie Ares:) już też u siebie. Córka Znajomej ( mają już od 5-ciu lat sunię uratowaną przeze mnie przed wywózką do podłego schronu) pojechała z nami rano i oczywiście miłość od pierwszego wejrzenia. Mały już wykąpany, około 17 -tej jedziemy razem do weta na przegląd. Panie tak oszalały na puncie Aresa ,że przeorganizują wszystko żeby na te trzy tygodnie nie trzeba było niczego szukać. Betty zaakceptowała Aresa ( mają ten sam rozmiar i kolor) i jest bardzo przyjazna wobec nowego członka rodziny. To teraz Anecik oczaruj Męża i uratujemy Simbę:)
-
Dziękuję Ewciu:):)
-
Eliku co ty wypisujesz, Twoja pomoc jest ogromna:)
-
Kuskus bo tak się od dzisiaj nazywa już w domu:) O 7.30 pojechaliśmy do schroniska i zabrali szczęściarza. Teraz w domu trwa walka o fryzurę chłopaka:)
-
Mam trzy starsze psiaki w tym jedną babuleńkę ( ma około 16 lat) i w upały staram się ,żeby nie wychodziły na słońce bo się boję o serduszka. Niestety starsi ludzie i starsze zwierzęta muszą bardzo uważać na wysokie temperatury.