Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Dzisiaj do domku pojechała Inka od dzisiaj Nina ( nomen omen jak moja wnuczka:)). Rano byłam na pa ale już po rozmowie telefonicznej i mailach byłam prawie pewna,że będzie w porządku. Ponieważ jednak czego nie zobaczę to nie ufam dlatego targałam męża o tej 6-tej rano. Po wizycie pojechaliśmy z Panią do schroniska po Inkę-Ninkę i ja pomogłam odwieźć sunię do domu. Cudem zdążyłam do pracy:):):) A oto Ninka jeszcze w schronisku:
  2. Biegaj za Tęczowym Mostem Kochany Okruszku. Dla swojej Rodziny byłaś najważniejsza na świecie, żegnaj kochanie:(
  3. Elu ponownie posłałam Gumisia, Otwierają się?
  4. Nie widać zdjęć? Ojej a ja taka zadowolona ,że sama wkleiłam:) Elu Gumisia też posłałam.
  5. A to maleństwo pamiętacie?
  6. Gumiś chyba zostanie Gumisiem:) Pierwsze chwile po kąpieli :)
  7. Jutro rano jestem umówiona na wizytę pa i jak wszystko będzie w porządku jadę z Panią do schronu. Trzymajcie kciuki. Mąż jeszcze nie wie ,że wyjeżdżamy o 6 rano bo jutro muszę być na 9 w pracy:):):) Trudno być moim mężem:):):) no cóż...:)
  8. Gumiś ma też domek z polecenia. Jednak opowiadanie o psiakach w potrzebie daje efekty. Kiedyś mi się tylko głupio zrobiło w zaprzyjaźnionej instytucji bo usłyszałam jak mnie zaanonsowano: "ta pani od psów":):):)
  9. Dzisiaj do domu pojechał Gumiś:) Zamieszka w Częstochowie:) Gumiś to najpiękniejsza krzyżówka wilczura z jamnikiem:):):) Uroczy krzywołapek:) Nie macie pojęcia jak się cieszę:)
  10. Powodzenia kochana kruszynko:)
  11. Zrobiłam Żabce zdjęcia telefonem ale tak była podniecona nową sytuacją ,że wyszły same maziaje:) Podjadę specjalnie i pstrykne na spokojnie naszą bohaterkę. W poniedziałek rano jadę do schronu, trzymajcie kciuki.... Ze złych wieści to pojawił się nowy , malutki staruszek:( Serce mam w kawałkach:(
  12. Dzisiaj do domku pojechała Chrupcia od dzisiaj Żabka:) Sunia strasznie mi leżała na sercu, pokutowała przynajmniej rok:( Urocza, kochana:) Zawiozłam ją do weta, potem wykąpałam i zaprowadziłam do domu. Adoptowała ją Pani Danusia , siostrzenica mojej Znajomej. Tu Żabka jeszcze w schronie, niestety ogonek kiedyś był złamany i sam się zrósł. Pomarańczowe na tylnych łapkach to nie brud tylko takie umaszczenie. Byłam bardzo zaskoczona jak w kąpieli nie mogłam tego zmyć:):):):)
  13. Kupiłam też Tuni nowe szelki i smycz bo te różowe były na styk a trzeba chudzinkę podtuczyć:) Ładnie jej w czerwonym:):):) anecik do zobaczenia dzisiaj na dworcu w Dąbrowie:) Pa pa
  14. Zaczipowałam też Tunieczkę -na razie na siebie. Tunię trzeba będzie jeszcze zaszczepić na wirusówki, ma tylko wściekliznę ze schronu. Dzisiaj pewnie wyciąganie szewków po sterylce.
  15. anecik piękniej nie można było opisać Tuni. Przeczytałam i mam łzy w oczach. Ona taka jest : maleńka, bezbronna , pragnąca człowieka jak powietrza. Tunia, słoneczko pełne miłości. anecik - dziękuję Ci:)
  16. Niestety futerko wymagało całkowitego ogolenia ale na gorące dni "jak znalazł":)
  17. Dziękuję Elu:) A to dla przypomnienia Pago a właściwie Kuskus jeszcze w schronie z bujnym włosem.
  18. Ja się nie gniewam i nie gniewałam:) W kontekście wpisów Poker i Twojego tak to odebrałam stąd moja reakcja. Chciałam najzwyczajniej wyjaśnić sytuację:) Wszystko w porządku, pozdrawiam Małgosiu:):):)
  19. No właśnie ,może to jest jakieś rozwiązanie?
  20. To najstarszy psiak w schronisku, bardzo biedny:( On jest średniej wielkości, podobnie jak Skubi. Dziadunio przez brak ruchu jest bardzo gruby, futerko w fatalnym stanie:(Skubi jest w lepszej sytuacji , nie ma problemów skórnych.
  21. Anecik bardzo Ci dziękuję:) Tunia to sama słodycz, z bólem serca ją wiozłam ale niestety moje "psie "możliwości w kwestii ilości ogonków w domu dawno zostały przekroczone. Tunia to pies "przylepka", trudno ją od siebie oderwać, non stop chciałby się tulić i siedzieć na człowieku:)
  22. Najstarszy pies w schronisku, Kosmo:( Zawsze smutny w kojcu a wystarczyła chwila na trawie żeby się uśmiechnął i poczuł szczęśliwy, tylko chwila...:(
  23. Małgosiu ja pomagam psom ze schroniska i robię to w takim zakresie na jaki mogę sobie pozwolić. Nie jestem w stanie choćbym nie wiem jak chciała przejąć Gigi. Martwi mnie ta cała sytuacja i gdybym mogła z pewnością pomogłabym. Ja walczę o każde istnienie jakie tkwi w tym schronie, biorę na siebie ogromny ciężar i jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy razem ze mną pomagają tym biedakom. Przyznam ,że Twój wpis odebrałam personalnie :( Ja nie zostawiam Poker z problemem , ja najzwyczajniej nie jestem w stanie wziąć Gigi. I tak pomagam kosztem rodziny, spokoju,wolności, wypoczynku, o finansach nie wspomnę.
  24. Tunię muszę dostarczyć pociągiem na 8 rano do Katowic.
×
×
  • Create New...