Zadzwoniła do mnie przemiła Pani z Wrocławia szuka małego psiaka dla Rodziców.
Dom z ogrodem , Państwo niedawno pożegnali pieska o którego długo walczyli.
Nie znam wieku Rodziców ale Pani sama powiedziała ,że w razie potrzeby (kiedykolwiek) Ona się zaopiekuje pieskiem Rodzice są w świetnej formie.
Pani zrobiła na mnie znakomite wrażenie. Zaproponowałam Zabkę.
Przekazałam Poker namiar na Panią:)
Trzymam kciuki.
U Tofisia w porządku.
Niestety w nerwowej sytuacji nie spytałam czy koszt 450 zł to jest z karmą czy bez.
Dzisiaj Pani Kasia napisała ,że musi mu kupić karmę i na kogo wziąć fakturę.
Dodatkowo wet o podróży nie wspomnę:(
Czyli to nie będzie 450 zł ale 450 zł plus karma.
Guccio ma jeszcze Kalmvet. Czy mogę prosić o wysanie go Pani Kasi.
Podam adres.
Dziękuję:):):)
Coś mi się wydaje ,że Tofiś jest zdecydowanie w ulubionym typie psiej urody Pani Kasi:)