Noc bardzo ciężka. Taj miał gorączkę, kroplówka bardzo źle płynęła, ciągle czyściłyśmy wenflon.
Taj często ,załatwiał się krwią.
Loluś bardzo słaby, krew się z niego leje:(
Lala w miarę dobrze, Goja bardzo słaba ale nie wymiotje , nie ma biegunki.
Teraz są w lecznicy . Siedzi z nimi Kasia. Po 14 ja jadę nad nimi czuwać.