Matko, co za bzdury gmina nie ma umowy... to schronisko nie pomoże. Ja nie czaję tych urzędników:((( A ta Pani ma je choć na podwórku , w jakiejś szopce? Nie rozumiem ludzi, siedzą sami , nudzą się, gęby nie mają do kogo otworzyć ale stworzenie by im życie zdezorganizowało.Sama mam zapsiony dom , pracuję , wyjeżdżam i w życiu bym bez psów nie chciała domu. Tylu samotnych "strupów" prosiłam o przygarnięcie psiaka czy kotka ... Szkoda gadać, lepiej spędzać życie w przychodni i analizować wirtualne schorzenia.