Nie wolno rezygnować. Ja miałam 2 sunie , bardzo chore staruszki. Złe wyniki, wymioty, kroplówki. Pomimo tego stawały na łapki i miały długie, dobre okresy bez problemów. To trwało 2- 3 lata. W końcu odeszły ale w wieku 18 i 17 lat. Wielokrotnie słyszałam- uśpij. Walczyłam i wiem ,że było warto. Kiedy bywało gorzej to i tak wiedziałam,że są szczęśliwe, świadome mojej miłości. Leżały jak Dusio pod kocykami a ja je tuliłam . Każdy dodatkowy dzień był ważny. Dusio też tak czuje i dlatego bezcenny jest każdy dzień, póki on ma wolę życia.Nescca jesteś dla Dusia najlepszą Osobą na świecie. Pozdrawiam serdecznie i jestem myślami obok Was.