Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. :-( W sumie kochane macie racje bo nie wiem co mnie jeszcze czeka ale wiem jedno że Dianki za chiny ludowe nie oddam nikomu :eviltong: na stałe:diabloti: Wiem jedno też:TZ dostał pismo że został wytypowany do misji w Afganistanie:-( i jeśli przejdzie teraz badania wiem że będę mogła zostać w wawie i tu będę rodzić.Wtedy nie będę musiała myśleć co dalej z Dianką bo zostanie ze mną.I wtedy też nie było by kłopotu co dalej zrobić jak będzie poród bo pewnie znajdzie się ktoś kto zaopiekuje się Dianką i Romką na czas mojej nieobecności więc odpadnie mi szukanie TD na ten czas... Nie wiem jak mam Wam dziękować za wszystko.Jesteście tak kochane.Nikt o mnie się tak nie troszczył!!!TZ-owszem ale Wy?Przecież jesteście zupełnie obcymi osobami!!!Nie wiem jak mam Wam się odwdzięczyć z dobroć jaką mi okazujecie ,mi i Diance!!!! Właśnie dzwonił TZ.Mówi że pierwszy raz widział coś takiego jak dzisiaj u Dianki.Mówił że Dianka nie czuła że chce się zalatwić:-( Móił że leżała i załatwiała się na kocu nic nie czując(bynajmniej tak to wyglądało:-( ) Kurcze nie wiem jak pomóc Diance:-( Na noc podaje jej znów tramal bo ona cierpi!
  2. Moi drodzy nie jest tak bardzo tragicznie jak się wam wydaje-naprawdę.Ja troszczę się o siebie i dziecko jakby nie bylo choc na to mam mało czasu.Ktoś inny powiedziałby że skoro siedzę w domu to mam mnustwo czasu.Nie jest tak do końca i jednak ten czas ucieka gdzieś ale nie pozwole by krzywda się stała mojemu dzieciątku skoro już tyle przetrwałam.Mialam komplikacje ciąży już na samym początku i to nie jest teraz wina Dianki tylko tego że ciężko mi donosić.teraz i tak jest lepiej bo na początku 6-stego tygodnia ciązy dostalam plamień i wyszly mi skrzepy(podobnno obumarcie jednego zarodka) a teraz nei pozwolę by stało się coś z moim dzieciątkiem tym co żyje.Ja mialam dużo cięzej kiedy musialam jeżdzić do Dianki do schroniska.Wtedy bardziej się męczylam a teraz to i tak pikuś.Wiadomo co chciałam wziąć i wziełam taką Dianke jaką pragnęłam i nie żałuje.Wcześniej wiedziałam o komplikacjach więc mialam ciągle w głowie ryzyko...Wiadmo każdy dzien Dianki w schronisku przynosil negatywny efekt i widac było to z dnia na dzień.Kiedy przyjechałam do niej po raz pierwszy a kiedy widzialam ją w schronisku po raz ostani-mam porównianie-jednak nie było można jej wyciagnąć szybciej.Fakt że przeraziłam się kiedy Dianka już pierwszego dnia zsiadla mi się na schodach ale potem już było lepiej.Do dzisiaj wchodzi bez ręcznika po schodach do windy,nie musze jej nosić.Już nie ma tak częstych wizyt u weta jak było więc jest coraz lepiej;) teraz oby wszystkoo dobrze wyszlo z tym nowotworzeniem i z tym guzem ktory zobaczyłam.jeśli wszystko pójdzie dobrze Dianka nie będzie żadnym ciężarem a wiadomo będziemy ją leczyć by już jej stan się poprawiał. Kochani ja tylko prosilabym kogoś o przetrzymanie Dianki przez 3 dni chociażby ale o tum potem.Bedę musiaąl jechać do Tomaszowa i dlatego zależałoby mi by Diankę u kogoś przetrzymać na ten czas.Nie wiem kiedy to będzie ale będę chcial już myśleć teraz.Może coś wymyślę ;)
  3. Kochana póki nie umieram nic się nie dzieje :evil_lol: Dianka dzisij spokojna ale tak jak pisałam zrobiła pod siebie a to bardzo mnieniepokoi.Mam nadzieje że niedlugo wszystko się wyjaśni i oby to były tylko dobre wieści!!!Kochane psisko i już się przywiązalam do niej bardzo! Potem wkleje wczorajsze zdjęcia Dianki ale teraz musze posprzątać mieszkanko.
  4. Kochana bazarek się skączył i już będę wysyłała niedługo ale niestety dopiero po pierwszym no chyba że dowiozę na miejsce osobom z Wawki;)
  5. No i zdjęcie mojego maleństwa :loveu: Niedługo będę miala skierowanie od swojego lekarza na USG więc pewnie będzie widać nóżki,rączki...:loveu:
  6. Kochani ,spokojnie.Z dzieciątkiem nic złego się nie dzieje.Serduszko bije i dzieciątko ma juz 14 cm :loveu: Dianka dzisiaj jak byłam w szkole zrobiła znów kupsko pod siebie,nie wiem czemu tak sioę dzieje.TZ zadzwonił i mówił...Kurcze trzeba coś robić z tym bo nie chodzi o mnie,o to że ja się męczę ale że z Dianką coś nie tak bo to bnormalne nie jest!Może ona ma słabe czucie w krzyżu i dlatego??:-( Muszę jechać we wtorek do tego lekarza może cos powie pozytywnego,i mocno za to trzymam kciki a napewno trzeba zrobic jej tomografię bo nie można tego tak zostawić! Supergoga już wysyłam za momencik nr konta;) i przepraszam że zwlekam...Poprostu za dużo na glowie i zaczynam zapominać;) Naprawdę nie martwcie się o mnie.Jutro idę do swojego lekarza bo w szpitalu kazali mi się zglosić.Za chwilkę wyślę wam skan dla pocieszenia USG mojego maleństwa choć ja nic nie widze ;)
  7. [quote name='pucka69']Romenko! Aż chciałoby sie zakrzyknąc: "Halo ! czy na forum jest lekarz" - i może ten lekarz by Ci powiedził, że najważniejze jest Twoje zdrowie! Oto nowa aukcja dla Dianki : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3624381#post3624381 Pucko dziękuje Ci kochana baaaardzo :buzi: eh,żeby wszyscy ludzie na świecie byli tak kochani jak tu ,na dogo:roll:
  8. Moje kochane...:loveu: Jest dobrze u mnie.Byłam dzisiaj w szpitalu bo wczoraj w nocy myślalam że umrę.Słyszałam serduszko dzieciątka więc już lepiej się poczulam:loveu: Dianka:nie kupciała dzisiaj:-( Ja już nie wiem!Ja nie sraczka to zatwardzenie!!Odkryłam nowego guza u Dianki na szyji niedaleko kręggu szyjnego i wiem że ją boli:-( Trzeba będzie jak najszybciej ją przebadać bardzo dobrze bo inaczej i ja się wykończe!Ciągle się martwie o nią.Ja boli i widać to na żywca!!!! Dzisiaj miałam z nią iśc na zastrzyk ale moim zdaniem bez sensu bo teraz ma ztwardzenie a zastrzyk miał być na powstrzymanie bigunki.Mam nadzieje że dobrze robie...:-(
  9. Kochani potem napiszę.W tej chwili ledwo widze na oczy,Zstanawiam się tym razem nad sobą bo noc miałam baaardzo ciężką. Dianka też nie najlepiej spała ale za to teraz odsypia. Całujemy bardzi i nikt niech soię nie waży martwić.Potem opiszę bardziej wyczerpująco.
  10. Bolą,bolą ale mnie często bolą nerki. Niedługo pójdę do lekarza prosić by mnie przyją 8-smego bo się niezałapałam i od razu powiem o bólach bo niestyety nie tylko nerki ale mam skurcze jajników jakby dość silne,ale spokojnie,będzie dobrze;)
  11. o jej z tego wszystkiego aż zasnęłam:oops: OK,posprzątane już mam,rozliczona jestem,wyczyściłam dywan,wyspana i niedlugo z Dianką do weta na zastrzyk. Dzisiaj ją wypuszczę.Niech sobie pogania bez smyczy może wtedy swobodniej się poczuje i będzie chciala sie zalatwiać. Przepraszam wszystkich za brak zdjęć ale nie w głowie mi teraz...:oops: Niedługo TZ przyjdzie i mm nadzieje żenie powie że mu śmierdzi w domu. Mnie okropnie nerki bolą i cał jestem jakaś zrezygnowana.Jutro pewnie będzie lepiej tyle że ja jutro do szkoły.Nie wiem jak ja zostawię samą Diane na tyle godzin.Pomyśle...
  12. Faktur z apteki z 21 lutego Faktura z kliniki (już chyba raz wysylana) Paragon z dziesiejszej wizyty w klinice:
  13. [quote name='romenka']Ok skany za chwilke wkleje najpierw obliczenie:straciłam w klinice:123 zł potem 29 za zastrzyk potem 26 za zastrzyk potem znów 26 za zastrzyk potem 23 za zastrzyk i 54 za usg i zastrzyk i 8 zł wczoraj za podanie bonharenu = 289 zł Dzisiaj za te badania pójde po fakturę bo maja mi wystawić. W aptece: 26 zł,9 zł, 47 zł, 7zł = 89 zł -faktury wyślę dzisiaj te które wysylaam i te które nie wyslałam. 10 zł dałam TZ-towi konisi ponieważ nie mieli benzyny a też nie mogłam ich tak zostawić a i tak mnie wozili na każde moje zawołanie. 289+89+10 =388 zł I teraz jeśłi dobrze liczyłam:poprosiłam AFN o przelanie na konto TZ-a 220 zł teraz ostaniuo poprosiłam o następne 100 zł. Od zurdo dostałam 40 zł i od shirrrapeiry 27 zł.Moje 50 zł więc sumując wychodzi 437 zł i od tego odjąć 388 zł= 49zł i tyle powinnam mieć jk dobrze liczę. Jeśli się gdzieś pomyliłam proszę napisać ;) tylko błagam bez krzyku :oops: _______________________________________________________ 49 zł mi zostało z tych pieniązków co ostanim razem prosiłam o przelewy(nie licze wczorajszej prośby)teraz: wydalam w klinice 8 zł za zastrzyk z bonharenu i 8 zł za Rumen tabs.Potem 21 lutego w aptece straciłam 23 zł(dzisiaj wyślę wam skan z faktury) no i dzisiejsza klinika 36 zł.Sumując: z tych 49 zł(nie liczę tu dzisiejszej kliniki) zostaje mi 10 zł + 100 zł o które poprosiłam = 110-36=64 zł i tyle powinnam mieć na Diankę!!! No rozliczyłam się więc moge iść działać ;)
  14. Z bazarku ode mnie będzie 87 zł :loveu: także o tyle będziemy mieli więcej dla Dianki. Bardzo wszystkim dziękuje :Rose:
  15. Dianka śpi.Ja za chwilkę biorę się za czyszczenie dywanu(długo się nie nacieszyłam że czysty:diabloti: ) Potem musze posprzątać w mieszkaniu. PS.Aniu wyślij mi zdjęcia swoich psiaków:lol:
  16. Dokładnie,jeszcze raz do wet pójdę dzisiaj z Dianką i wtedy powiem jeszcze raz ale tym razem tej p. doktor co ją leczy. O mnie się nie martw Aniu,naprawdę.Ja sobie poradzę gorzej z Dianką.Ona taka biedna. Gdyby psiaki mówić umiały a tak dooopa,nic nie wiemy!!!
  17. O jej biedulko wygrzewaj się!!!Może niech ktoś Ci bańki postawi??Ale pamiętaj po bańkach musisz leżeć!!! Co do pieniążków zaraz Ci napisze dane ale Ty nie śpiesz się,najpierw najważniejsze jest Twoje zdrowie a ja o pieniązki poprosiłam już AFN. I jeszcze jedno:Co do tych pieniązków co wyślesz.Ja nie będę je traciła na leczenie Dinki tylko powoli będę skladać na bonharen.Niedługo może będę robić wloski Eliinfo więc już będzie więcej...a to zawsze coś:multi:
  18. Kochani wróciłąm z lecznicy.Dianka dostała jakieś zastrzyki na zatrzymanie biegunki i jeszcze na coś tam jeden z nich to przeciwbólowy i przeciwzapalny. Zapłaciłam 36 zł:crazyeye: ale pewnie dlatego że nie było tych lekarzy co ją leczą:shake: Wszystkie leki w tej chwili Dianka ma odstawione.Do wieczora nic nie może dostać do jedzenia dopiero na wieczór troszkę... Bonharen dostanie ale również wieczorem. Bidna jest bardzo dzisiaj.Jak zobaczyłam że zrobila po siebie to się załamałam:-( Teraz niech sobie odpoczywa biedulka. Lekarz powiedział że za dużo leków,za dużo flory bakteryjnej i najlepiej w tej chwili nic nie podawać jej.
  19. O matko!!Diana zaczyna robić kupsko z domieszką krwi.Boże:placz: Idę zachwile do weta z nią! Trzymajcie kciuki! Co lepsze narobiła już pod siebie.Nawet nie wstała tylko kupsko zrobiła leżąc...
  20. że też im się chce :eviltong: ;)
  21. Co to może znaczyć jak psu co jakiś czas strasznie katar leje sie z nosa?TZ mówi że płacze wtedy pies bo to wydzielina jest.Człwoekowi z oczu płynie a psu może z nosa? Dianka bardzo jest zakatarzona.ale nie cąły czas tylko co jakiś i najbardziej wtedy jak popiskuje.Ona płacze wtedy??:-(
  22. On jest piękny i bardzo pilnie poszukuje swojego pana!proszę zaopiekuj się nim,dobry człoiwieku!On odda ci całego siebie!
  23. [quote name='Kobold2']Iwonka " diable rogaty" :lol: czemu glupio :crazyeye: Twoje bannerki sa naprawde piekne :loveu: wiec pracuj, bo ja bede miala dla ciebie wyzwanie :diabloti: cztery (moje) zwierzaki w jednym bannerku + napisy Sloneczko a może pochwaliłabyś się jakie to masz zwierzątka??:cool3: Nic nie wspominałaś a ja niepytałam nie no a teraz..!!!!!!!!!!!!!!Nie masz wyjścia!!!Szybko mów co to z słodziaki trzymasz i nie mówisz nic o nich:mad:
  24. Witamy wszystkie cioteczki z samego rana :multi: Z kupskiem Dianki już nie ma co się martwić że zatwarzdzenie ma bo wczoraj o 24-tej wyszłam z nią na dwór i zrobiła kooopę tylko taka luźniejszą.Ja zadowolona z wyników wróciłam się z nia do mieszkania i poszłam sama do łazienki.Wracam za min a ja widze na dywanie następną koooopę,też luźniejszą,na czystymn dywanie i smród nie z tej ziemi:crazyeye: więc nie zastanawiając się zaczęlam szybko sprzątać zanim TZ sie obudzi ale nie mogło być inaczej.Poczuł,pyta co tak śmierdzi a ja zrezygnowana stoje i piorę dywan..on nic tylko odwrócil się i stękną:oops: Potem już tylko spokojnie było,uff. Zasnęlam po 1-wszej modląc się by Dianie za kolejną minute nie przyszło robić kooopy. Także jestem niedpospana ale głodna,więc nie jest tak źle ;) a kawka...mniam,mniem... Mam nadzieje że wam smajku złego nie narobiłam:cool3: :oops:
  25. Kochana jutro...zdjęcia jutro zrobię na dworze bo w domu juz jest tych zdjęć do groma.
×
×
  • Create New...