Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. To podobno są sterydy.Boje sie Diance podawać takich leków bo siądzie jej wszystko pokolei.Narazie zapytam się weta co można jej by podać by czuła ukojenie.Może coś wymyślą.Dziękuje wam wszystkim.
  2. Lozerko nie przepraszaj bo nie masz czemu.Dziękuje Ci bardzo za pomoc.Zaraz jak przyjdę z poczty napisze do yewci1 z pytaniem czy jeszcze ma ten lek jak nie to i tak kupie go albo poprosze weta mi wstrzykną Diance.Jeśli jej pomorze za pierwszym razem to ja będe go podawać właśnie w takich sytuacjach jak dzisiaj w nocy kiedy Dianka z bólu prawie umierała mi.Może coś pomorze jej.Poza tym pójdę jeszcze raz zapytać się do kliniki bo nie chce przedawkować leków bo niestety Dianka w nocy dostała bardzo duże dawki leków by mogła spokojnie zasnąć a ja nie chce przedobrzyć.
  3. W takim razie ja Diance moge podawać go bez problemu by tylko jej pomógł.Dziękuje dzodzo.
  4. ale orientujesz się czy domięśniowy czy może podskórny?Jeśłi podskórny ja Diance mogę go podawć.
  5. [quote name='loozerka']yewcia proponoala tu metacam, nikt chyba jej nie odpowiedzial... Boże to ja chyba niezauważyłam. Yewcia przepraszam poprostu jeśli pisałaś niewidziałam tegopostu:-(
  6. No Dianulka śpiunia sobie.Ja jak będe szła na pocztę od razu się przejdę do weterynarza po ten lek.Coś musi jej pomóc i tyle!!! Jednak Was prosze o transport Dianki do dr Jagielskiego i na Paluch.Proszę póki jeszcze coś można zrobic działajmy:-(
  7. a i jeszcze jedno.Poprosiłam green o przelanie mi 300 zł na konto Darka.Nic już nie mam z pieniędzy a biorę już z Darka kasy na Diankę.Potem napisze rozliczenie.Ale wczoraj straciąłm 176 zł a przedwczoraj 20 zł na Diankę.
  8. Dobrze kochani ja teraz zmykam na pocztę wysłać faktury do Tweenty i pierścionki i jeszcze żel do dziewczyn które wygrały na bazarku bo obiecałam wczoraj to zrobić a niezrobiłam
  9. Bardzo Ci dziękuje dodzo i współczuje Tobie i pieskowi i mam nadzieje że wszystko się ułoży. Ja dzisiaj pójdę do weta i poprosze o ten lek dla Dianki.Jeśli on nie pomoże to już nic jej niepomoże chyba:-(
  10. Dzwoniłam do dyrektorki schroniska i jutro mam przyjechać z Dianką do nich.Ona będzoie myśleć jak jeszcze jej pomóc (choć nie wiem co wymyślą)jutro również bardzo zależałoby mi by podjechać również do dr Jagielskiego i równiez z Dianką. Dyrektorka schroniska poprosiła bym zaczeła jej podawać METAKAN. Czy wiecie coś otym leku?
  11. Zadzwoniłam jednak dr Jagielski nie ma wolnych miejsc mimo to mogę probować dostać sie do niego jutro od 17-stej do 20-stej. Będę próbować byle tylko Dianka dzisiaj niecierpiała:placz:
  12. Tak kochana lozerko dlatego prosze was wszystkich,kto ma samochód i kto może mnie zabrać z Dianką do dr Jagielskiego proszę was by mnie zawieźli z Dianką.Proszę ,bo ja boje się że podejmę vbłędną decyzje.Nie ulega zmianie to ze Dianka cierpi.Jestem w szoku że Dianka którą miałam nadzieje leczyć z powodzeniem nagle przeradza się w pieska tak chorego nie rozumie czemu tak jest?Bardzo martwi mnie to że leki jej niepomagają!Żadne leki dopiero tak duże dawki zaczynają na nią działać ale czy ona to wytrzyma?Boże nie chce się pomylić!!!!!!!! Prosze kogoś kto tylko może niech mnie zawiezie do dr Jagielskiego.Proszę!!!
  13. Kochani dziękuje za wszystkie słowa otuchy.Z Dinka jest naprawdę żle/Dzisja o 3 nad ranem płakałam.Dianka wstała i 12-stej w nocy i nikt nie wie jak ona ciepriała prócz mnie i Darka.Darek ciągle przeklinał los,bo nie rozumie czemu taki pioes tak bardzo cierpi.Ja płakałam z bezsilności.Mało brakowałao a zabrałabym Diankę już do lecznicy by odeszła za TM.Nie mogłam się patrzeć jak bardzo cierpi.Spałam noc z Dianką w łóżku.Położyłam się z nią.Ona nie mogła usnąć.Sapała,piszczała mimo leków przeciwbólowych.Leki dostała o 21-stej:tramal i Riomadyl i tak położyłam ją spać.Ile minęło :3 godziny jak spowrotem Dianka zaczęła cierpieć.o pierwszej podałam jej drugi tramal jednak minęla godzina a jej nic nie pomogło.O 2-giej podałam jej Rimadyl znów bo nie mogłam już patrzeć na to wszystko i poszłam z nią na dwór.Pochodziłam z nią pół godziny a Dianka szukała krzaków i tam się kładła.Ja byłam przerażona.Myślałam że ona chce już umrzeć i dlatego szuka jakiegoś zakamarka.Nie umiałam sobie poradzić w nocy!!!!Przyszłam z nią i dopiero ten ostani rimadyl pomógł jej!W sumie wziela 100-kę tramalu i 100-kę rimadylu.To bardzi silne leki przeciwbolowe i wczoraj lekarz powiedzial mi że jeśli one nie pomogą -ta dawka jaką kazali mi ją karmić to najwyższy czas odejść Diance. Nie wiem co mam zrobić.W nocy rozmawiaąlm z Darkiem.On nie moze się już patrzeć jak ona cierpi ,jak bardzo ją boli!!!Ja płacze z bezsilności!!!Nie wiem co mam zrobić.Tu u Dianki za dużo rzeczy się nałożylo!!!Za dużo!!!Odcinek lędzwiowy jest ze spondylozą a piersiowy znów nowotwór i te bóle dwa się nakładają.Ja boje się bawić w Pana Boga bo boję się że się pomylę,że ona sapie,chodzi i tak bardzo piszczy nie dlatego że ją boli,ale tak chyba jest.Po wczorajszej nocy kiedy Dinka dostała silne leki przeciwbólowe 100-kę traamlu i lek który miał trzymać do wczoraj to noc przespala jak aniołeka teraz!Jak moga takie dawki nie działać na nią?Jak ją bardzo boli że ona tak cierpi?? Dzisiaj jeszcze raz ide do weta.Nie wiem.Powiem o tym że te dawki które ona przepisłaa nie zadziałay i niech sami powiedzą co można jeszcze zrobić.Idę z Darkiem by w razie konieczności podjęcia decyzji tej ostatecznej nie byłabym sama i by było wszystko łtwiej bo ja jako ta która kocha ją nie będę umiała chyba umieć jej odejść! Boże tak mi cięzko!Tak bardzo Dianka cierpi!!!Ja widzę!!Boże chciałabym żeby chociaż jedna z was przespała jedną noc z Dianka 9i zobaczyła to jak ją boli wtedy nie miałabym takich oporów bo wiedziałąbym że dobrze robię i że każda z was Diankę p-rzeprowadziąłby za TM a tak skoro nikt nie widział tylko ja i TZ to możemy się pomylić. Darek nie chce jeszcze jej usypiać ale mówi że jeśli lekarz nic innego nie zaleci to pies sam się wykończy.On juz nawet nie klą tylko tak bardzo jej współczuł. Chcę umrzeć!!!
  14. Niestety ale wieści są bardzio ale to bardzo złe.Zacznę od spondylozy:jest w bardzo zaawansowanym stadium.Ma bardzo wielkie wypustki międzykręgowe i to ją również boli i uciska.teraz to nowotworzenie:jest żle:na 90% to nowotwór.Widziałam zdjęcie rendgenowskie i faktycznie rzuca się w oczy to co powinno być zdrowe jest w okropnym stanie.Doktor pokazał mi jak zdrowe kręgi wyglądają a u Dianki znikają taknki czy coś takiego.Zdaniem chirurga Dianka nadaje się tylko do eutanazji poza tym ani tomografia ani rezonans nic więcej nie pomoże ponieważ leczenie będzie identyczne( jeśli można będzie to nazwać leczenie bo raczej zapobieganiem cierpieniu a nie leczeniem bo już wyleczyć się tego nie da:-( ).Dianka jest w bardzo złym stanie.Kiedy spała jeszcze lekarze ją badali mimo to ona czuła,bolało ją bardzo w co niemogli uwierzyc lekarze. Ona jest okropnie obolała.Ja nie zdobyłam się na odwage pomóc jej odejść tylko chcę jeszcze by pobyła ze mną pod warunkiem że wyłącze jej ból ale kiedy leki przestaną działać pierwsze co zrobię to pomogę jej przejśc za TM.Dzisiaj poprostu nie dałam rady!!!Ona chce jeszcze żyć ale kiedy ją nie boli bo kiedy cierpi widać to wtedy w jej oczach tak jakby mówiła zrób coś z tym.Lekarz sam powiedział że jeśli te leki co teraz ma przestną działać to jedyne wyjście by nie męczyć Dianki to odejście jej za TM:placz: jeśłi w tej chwili nie jestem w stanie tej decyzji podjąć. A teraz idę już.jest mi cięzko i nie chce już mi się nic dzisiaj!Nie wiem czy robię dobrze ale mam nadzieje że tak.Zobaczę co przyniesie ta noc i następna i następna.Jeśli zobaczę że boli ją bardzo to pmoge jej a teraz idę ryczeć bo życie jest coraz bardziej do dupy!!!
  15. W takim razie Agatko trzeba będzie pojechać do niego z wynikami wszystkimi i niech ona zdecyduje jeśłi wyjdzie że Dianka ma nowotwor.Przydałoby się pojechać z Dianką ale wtedy potrzebny ktoś z samochodem by przewieść Diankę do klinki do tego doktora.
  16. Agatjko ale z tego co mi wiadomo nowotworu nie da się wyleczyć.Ja nie chcę Diankę karmić ciągle silnymi lekami bo cały organizm jej zmarnuje ale i owszem nie poddam się tak szybko.Ja czekam dzisiaj na wyniki RTG i mam nadzieje że wszystko będzie dobrze.Ja chcę by mi powiedziano jak bardzo ją boli i jakie są szanse!!!Dianke znow boli.Znów chodzi i nie może sobie miejsca znaleść.Nie mogę jej pozwolić cierpieć dlatego trzeba najszybciej coś z tym zrobić.Zobaczymy,może lekarz powie że są leki takie ktore pomogą Diance zapomnieć o bólu,może uda się ją jakoś leczyć,pomóc jej na tyle by mogła normalnie funkcjonować.
  17. Shantara mimo wszystko dziękuje że jesteś z nami.Dziękuje że obserwujesz wątek i że myślami wspierasz nas. To prawdfa nie umiałam pomóc Dragonkowi a teraz nie potrafię pomóc Dince ale nie poddam się ot tak sobie!!!Dragonik był bardzo cięzko chory i mimo wszystko jestem szczęśliwa że trafił do mosii bo gdyby nie ona nikt pewnie nie zauważyłby cierpienia jego. teraz próbuje bardziej otwierać oczy i dostrzegać różne znaki jednak jak widać słabo mi to wychodzi.Dlatego wolę iśc do weta jak coś mi nie pasuje a nie domysłami snuć. Wczoraj nie spodziewałam się ze usłysze takie cos jak pójdę z Dianką do weterynarza!Nie spodziewałam się!TYeraz kiedy bardziej dochodzi to wszystko do mnie jestem przerazona tym wszystkim i nie wiem jak dalej będzie jednak wierzę że to nie koniec i wszystko jeszcze może wrócić na dobrą drogę.Ale jeśłi będzie tak że doktor powie dlaczego ją boli i jak bardzo ją boli i że nie ma szans to nie pozwolę cierpieć Diance,może będę próbowała jeszcze troszkę walczyć ale nie pozwolę by cierpiała!Nie mówię że ostani dzień jeśli wyjdzie że to nowotwór bo muszę z nią sppędzić jeszcze kilka chwil gdzie poczuje że ją kocham,że zawsze tak będzie a wtedy kiedy będę wiedziała że to ten czas pomoge jej odejść nie zostawiając jej nawet na chwilkę samej.Boże idę już sobie bo niewytrzymuje tego wszystkiego!!!
  18. Dziękuje Ci kochana bardzo i dziękuje wszystkim dziewczynom które ciągle pamiętaja i pomagaja jak mogą w tym cierpieniu Dianki.Musimy myśleć i wierzyć ze wszystko będzie dobrze. Dianka dostała 50-kę tramalu z samego rana.Teraz spokojniejsza. Wątroba zaczyna się regenerować bo przy wczorajszym badaniu nie bolało ją tak jak ostanim razem a to dobry znak.Dianka jest kochana i tam w klinice wszyscy bardzo,bardzo ją polubili.Wcale się nie dziwie bo ja np pierwszy raz w życiu widzę tak bardzo ufnego psa w stosunku do czlowieka.Ona nie ugryzie,nie zawarknie choćby nie wiem co się robiło z nią.Na wszystko się zgadza i chyba zdaje sobie z tego sprawę że wszyscy chcą jej pomóc więc dlaczego teraz jeśli ona nie chce mamy się poddawać? Boże by tylko dzisiejsza diagnoza wykluczyła nowotwór!!!!!!!!!!!!
  19. Kochani ja jeszcze się nioe poddałam!Zobaczymy co wyjdzie na RTG i zobaczymy jak będzie to widział chirurg bo może będzie nadzieja żeby Dianka mogła żyć bez bólu.Serce mówi że to jeszcze nie koniec!!!Moja mordka śpi teraz na kanapie.Zaraz zrobię jej zdjęcie i wyślę na wątek.Teraz jest jej wygodnie,mięciutko i widać że jej dobrze.Kochane psisko!!!Teraz nawet do Romki się uspokoiła i teraz kiedy wszystko zaczyna się układac ma coś być nie tak?Nie!!!Wszystko się ułoży!
  20. Zapomniałam napisać: Dorotka412 zapłaciła mi za kredkę która kosztowała 5 zł a Ona zapłaciła mi 20 zł.Drugą kredkę dostała u mnie w prezencie.Te 15 zł chcę mieć na wysyłanie poczty reszcie osób które wygrali.Mam nadzieje że nikt się nie pogniewa.Dzisiaj wogóle wyślę te faktury do Tweenty bo chyba najwyższa pora:oops:
  21. Aniu poprostu,za dużo tych nieszczęść.Przypominam sobie Dragonka i stąd te porównania do Dianki.Gdybym cokolwiek zauważyła wcześniej,wtedy co ją znalazłam to może inaczej by się jej losy potoczyły,może...? Stało się jak stalo i Dianka jest naprawdę bardzo chora.Trzeba teraz ją dobrze zbadać bo nie pozwolę by ona cierpiała tak bardzo a cierpi,możecie mi wierzyć. Wczoraj kiedy zaczęły działać leki przeciwbólowe Dianka była jak na innym świecie.Spała jak aniołek dzisiaj w nocy.Ani razu,ANI RAZU!!! nie wstała,nie zapisnęła,poprostu ślicznie spała jak niemowlak i teraz bynajmniej wiem skąd to piszczenie,chodzenie,sapanie!!Ja boli!!!Gdyby tak nie było to i teraz po lekach też by mi się zachowywała jak co noc a jednak pięknie,bez bólu śpiuniała!!! Pościeliłam Diance na łóżku takim rozkładanym bo tam wchodzi jak ją boli.Tam spędziła dzisjejszą noc.Widać że miękkie posłanie przynosi jej ukojenie.Niech śpi tam jak najdłużej.Kochana moja Dianka!!!! Dzisiaj kupsko śliczne zrobiła i na dworze.Poszłam,spóściłam ją ze smyczy a ta zaczęła się bawić jak mały szczeniaczek.Biegała,szczekała i patykami się bawiła pokazując mi bym za nią biegała.Tak cudownie!Jak ja mogę ją pozbawić życia??:placz: TZ wczoraj przyjechał jednak do mieszkania i kiedy dowiedział się o tym co mówiła wczoraj pani weterynarz stanęły mu łzy w oczach!Mówi że Pan bóg to ... ja myślę inaczej ale czemy ten nasz Bóg pozwala cierpieć tym najbardziej niewinnym!?Nie ma sprawiedliwości na świecie!NIE MA!!!!!!!!!!!!!
  22. Dzisiaj Dianka u weta dostała setkę tramalu i bardzo silny lek przeciwbolowy który będzie działać do wieczora jutro. Teraz popiskuje i dalej nie wiem co ona chce.Czy boli ją?Przecież takie silne leki dostala.Niemożliwe chyba? Idę z nią na spacerek.Może chce się zalatwić. Patrzy się tak na mnie mądrze jakby chciaąl mi coś powiedzieć a ja nie wiem,nie rozumie...:-(
  23. Kurcze gdyby to tylko spondyloza(teraz tak mówię) ale gdyby to napewno nie byłoby mowy o tym że nadejdzie dzień kiedy trzeba jej będzie pomóc odejść a tak na złoś jest jakieś nowotworzenie jeszcze które to właśnie sprawia największy ból Diance:placz: Nie dośc że pies się już nacierpiał:drut w jamie brzusznej,spondyloz,traktowanie prze poprzedniego właściciela a dam, sobierękę uciąć że lal ją jak nieboskie stworzenie to jeszcze to!!!Czemu życie jest tak podłe?Czemu takie zwierzę które nic człwoekowi nie zrobiło musi cierpieć?Za co?!!!!!!!!!
  24. Kochana ale sama widzisz jak bardzo to ciężka decyzja.Nie wiem czy Filipek cierpi ale wiem że Dianka tak.Jutro okaże się co ją boli tak bardzo że nie może spać i mam nadzieje że da się to leczyć.Może to tylko jakaś narośl którą da sie wyciąć ale coś jest na 100% i widać gołym okiem że się rozrasta.Ta góla koło szyji też podobno mogłabyć przez to nnowotworzenie się na kręgosłupie a teraz nie ma bo:mogła się wylać,wchlonąć.Więc może i to się wchłonie tylko trzeba będzie specjalne leki.Nie wiem.Jutro.Jutro dzień który zadecyduje o dalszym życiu Dinki i oby był to dzień dla nas wszystkich radosny a dla Dianki dniem decydującym że ma szansę żyć i za to modlę się! Dianko...:-( Kochanie moje śpij słodko dzisiaj.
×
×
  • Create New...