-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by romenka
-
Kochani mam nadzieje że będę mogła liczyć na Was:-( Darek jedzie tego 19-stego a nie w kwietniu:placz: czyli za kilka dni wylatuje:placz: Ok już nikogo nie dołuje idę sama sobie poryczeć.Prosze tylko w razie jakbym miała jakieś kłopty z ciążą,dzieckiem to czy bedę mogła liczyć na kogoś z was?Darek mi juz załatwia ludzi jakichś do pomocy mówi ale niewiadomo jak to wyjdzie:-(
-
Kochana moja lozerko:loveu: Darek nie zostawił Diankipod opieką kogoś obcego tylko Romcie moją;) a ja nie lubie jak ona zostaje z kimś innym niż ze mną lub z Darkiem.Dianka jest cały czas u mnie w mieszkaniu i teraz śpiunia ale Romcia pojechała i on ją zostawił u swojej corki.Mi chodzi o to że jeśli nie daj Boże staloby się coś Romie niewybaczyłabym tego i niewyobrżam sobie jak jak bym zareagowała choć dzisiaj byłam już gotowa jechać do Tomaszowa szukać Romy bo pierwsze co pomyślałam to to że Romcia Darkowi sioę zgubiła. Darek chce jechać ponieważ myśłi o większym mieszkaniu dla nas a tu w wawie nie zarobi.Faktycznie mamy 32 metry tylko i dwa psy a niedlugo dzieciatko....Ale ja nie wiem jak sobie poradzę bez niego i to jest najgorsze!
-
Boże jak niedawno się rozwyłam!!!darek zadzwonił do mnie i zapytałam się go jak Romcia się sprawuje w podróży on nie chciał mi nic na temat Romki powiedzieć więc ja zaczełam nalegać a on na to że porozmawiamy jak będzie w domu.Jejku myślałam że zawału dostanę!Rozpłakałam się i zaczęłam wrzeszczeć gdzie moja Roma!!!!Wtedy Darek przyznał mi się że Romki nie ma z nim ale dalej nic...Dostałąm furii dopiero wtedy się prtzyznał że zostawił Romkę u swojej córki.Kamień z serca mi spadł.Kazałam by jutro koniecznie przywiózł mi pieska.Po chwili mówi że dostał telefon niedawno od swojego szefa że jedzie już 19-stego do Afganistanu i znów płacz,wyk,nie mogłam nic z siebie wydusić!Boże jakie to życie jest jednak okrutne!!!!!!:placz: Nie wiem jak sobie poradzę?Darek mówi że matka jego nie chce mnie widzieć a ja również nie chcę jej widieć po tym co mi powiedziała!Mam nadzieje że jakoś sobie sama poradzę:-(
-
Rany jaka żabcia jest szczęśliwa:loveu: a Dusje ja baaardzo ci zazdroszczę takiego podwórka:oops: o jejku jak ja marzę o swoim własnym domku z ogródkiem:oops: :roll: Kochana z Ciebie osoba!!!Jestem pod wrażeniem Twojej siły i że mimo sprzeciwów niektórych domowników to postawiłaś sparwę jasno:loveu: Chyba Cie kocham:loveu::evil_lol:
-
Zurdo jest bardzo kochana!Naprawdę takiej osoby jak ona to szukać ze swieczką w ręku.Ma cudowne serduszko i tyle dobrosi w sobie i ciepła.Jest bardzo skora do pomocy ale Martuniu w razie jakbyś potrzebowała i Ty pomocy proszę napisz mi. Ostanio zurdo przyjechała biedulka baaardzo obolała do mnie a mimo to przyjechała.Jakbtym wiedziała że się tak źle czuje nigdy w życiu nie zgodziąłbym się na to!!! Martuśku jakby co to ja moge podjechać pod Ciebie po leki...
-
Aniu nie wiem co jest ale ile razy bym cię nie czytała to zawsze mi się smieje buzia:evil_lol: A Ty przypadkiem nie panikujesz za mnie?Widze że gorzej przeżywasz tą moją ciąże niż ja sama:evil_lol: :calus: .Obiecuje Aneczko bardziej zwracać uwagę teraz na siebie;) i zabrać się za zdrowie swoje.A Ciebie proszę byż się tak nieprzejmowała bo naprawdę nie żle:loveu: Dzieciątku serduszko bije więc czego chcieć więcej:loveu:
-
Ja już TZ-a wyprosze na to USG :multi: w końcu zobaczymy czy synek się mu urodzi czy nie a pewnie też jest ciekawy... Zurdo powiedz ile będzie kosztować ten ursopol bo ja zwrocę Ci za to pieniązki jeśli tylko i mi starczy bo TZ pojechał a mi nie zostawił karty ale mam jeszcze jakieś pieniązki. Masz racje z tym psychotropem bo może faktycznie nie będzie potrzebny?Bez obawy,powiem tak jak piszesz:eviltong:
-
:loveu: Dzięki Beka Teraz i tak już jestem spokojniesza:loveu: Znów słyszałam serduszko dzieciątka więc jest dobrze.Bije szybciutko ale położna mówi że bardzo dobry ma puls... Ja tylko troszkę się boje bo na samym początku miałam kłopoty dosyć poważne i to przecież moje pierwsze dziecko dlatego nie raz panikuje ale ciesze się że wszystko jest w miarę dobrze.Nie martwie się tak bardzo a przecież to tylko zapalenie któro da się wyleczyć.Lekarz mówi że to nic poważnego ale musze dbać o siebie i teraz koniec igraszek z TZ-em:eviltong: do odwołania. O rany niech on to przeczyta...ale w sumie wszyscy tu jesteśmy dorośli mimo że nie raz są stawrzane inne pozory :evil_lol:
-
najbardziej wkurza mnie to że USG będę miała dopiero w kwietniu,gdzieś napoczątku kwietnia!!Chyba powiem Darkowi że ja chcę już bo się zaczynam martwić a wolę wiiedzieć teraz niż czekać do kwietnia czy z moim maleństwem jest wszystko dobrze!!!Lekarz mnie skrzyczał bo w szpitalu nakazli mi brać no-spę 3x1 a ja niebrałam bo pomyślalam im mniej tabletek tym lepiej:oops: No nie teraz już się będę zalecała do wskazówek lekarza bo tym razem wystraszyłam się... Nie krzyczcie tak na mnie...:-( Ja nie miałam wyjścia...Nie mogłam iśc do swojego lekarza bo mnie nie przyją jak byłam u niego dopiero do dzisiejszego dnia miałam czekać i wyszło że zapalenie jakieś...Musże poprostu pomyśleć i o swoim dzieciatku.Nie moge się przemeczać. Przed chwilką poczułam chyba ruch dzieciątka :loveu: cos jakby mi się podnioslo w brzuszku ale tak inaczej...:loveu: To 18-sty tydzień więc już powoli zacznę czuć swoje maleństwo:loveu:
-
Więc u mnie nie jest wesoło ale też nie jest źle.Tętno płodu wyczuwalne.Na badaniu wyszlo że mam jakieś zapalenie i teraz musze przyjmować leki.Ból bierze się z zapalenia prawdopodobnie.Drętwienie rąk:może być czymś niepoważnym ale i poważnym.Dostałam również leki na to. Cholera musze się wzxiąć i za siebie:oops:
-
Szczeniak przywiazany do drzewa-juz w nowym domku
romenka replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='paros']Co stanie się z maluszkiem? :-([/quote] Jeśli nieznajdzie się jakiś tymczas to pojedzie na paluch:-( Kurcze jakbym mogła to wziełabym go do siebie!!!Jakby Darek mój wyjechał obiecuje pomagać w tymczasach dla psiaków tyle że moja Diana jest dość agresywna do obcych psów i nie wiem jak to będzie wygladać:-( -
poproszę również dzisiaj o fakture z lecznicy i te które w tej chwili mam i z lecznicy znów wyślę do tweenty.Jak również jeśłi starczy mi pieniążków wezmę wykupie lek "myolastan".Szkoda mi tego leku jej dawać bo ona w miarę dobrze czuje się po tych lekach co ma teraz więc nie wiem czy jest sens ale podobno właśnie ten lek może pomóc Daince.Kurcze nie wiem już sama....
-
Dzisiaj zadzwonie do dr Jagielskiego tyle że nie wiem co mam mu powiedzieć bo tak naprawdę Dianka niedostala jeszcze tego leku z recepty "myolastan"tak samo nie dostała tego "esseliv" i "ursopol" Dzisiaj pojdę z tą receptą bo wczoraj jak chodziłam to była okropna kolejka i nie chciałam pchać się i zamieszania robić więc tylko zapłaciłam za zastrzyk ten ostani.
-
Szczeniak przywiazany do drzewa-juz w nowym domku
romenka replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Bardzo mocno trzymam kciuki by sie udalo!!!