Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Maję wczoraj odwiedziła Mysza i dziś Gusia :) były prezenty;) [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/8323/m149.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/7223/m150.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/7047/m151.jpg[/IMG] piłka spodobała się też Misiowi - podkrada ją Mai i wynosi do swoich skrytek;) [IMG]http://img532.imageshack.us/img532/426/m152.jpg[/IMG]
  2. Emi zjadła dziś 5 razy. Za każdym razem rzuca się na miskę, teraz gdy niosłam, skakała na mnie. Kupę robiła tylko rano. Pcheł raczej nie widać już, ale Emi się drapie. Mysza, Emi siusia;)
  3. Bunieczka - wesoła, kochana przylepka [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/4083/b59u.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/6348/b60w.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/3552/b62v.jpg[/IMG] Bunia, niewidomy Juryś i Poluś [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5051/b61a.jpg[/IMG]
  4. nie będę wdawać się w dyskusje o chorobach skóry. w swoim życiu przeszłam świerzbowca i jego leczenie u 3 psów i jednego nużeńca. i ufam przede wszystkim swojemu weterynarzowi, który nie tak dawno Maję wyprowadził na prostą z zaawansowanego świerzbowca (choć świerzb w zeskrobinie nie wyszedł). nie mam w zwyczaju doradzać moim wetom co mają robić. oni widzieli psa i z diagnozą wstrzymali się do jutrzejszych wyników krwi.
  5. Zeskrobiny nie miała robionej, świerzbowiec nie zawsze wychodzi w zeskrobinie (Mai nie wyszło, w 20% przypadków zaledwie wychodzi). Emi nie dostała kroplówki, zapewniam Was, że mój wet wie co robi, gdyby była konieczność kroplówki, Emi na pewno by ją dostała.
  6. Emi była u weta. Wyniki krwi będą jutro. Kupy białawe - problemy z wchłanianiem - na jakim tle jutro wyjdzie z krwi i będziemy decydować co dalej. Na razie ma jeść gotowane 5 razy dziennie w małych porcjach. Skóra straszna i nadal śmierdząca - alergia na pchły lub świerzbowiec - zobaczymy jak trochę się podkarmi i jak pchły znikną, czy jest lepiej. Zresztą stan Emi i tak nie pozwala na wprowadzenie iwermektyny. Osłuchowo serce w miarę ok - mniej więcej 10-letnie. Po zębach Emi ma z 8 lat. Generalnie najmłodsza nie jest. i co dziwne waży 19,85kg, a ja myślałam, że z 8kg waży, bo na tyle wygląda. dostałam leki na odrobaczenie, jutro ją odrobaczę na czczo. koszt dziś to 81zł +10zl paliwo
  7. Emi w nocy zrobiła 2 kupy - od przyjazdu to już 6 kup o konsystencji śmietany w kolorze gipsu. Rano dałam jej kurczaka z ryżem, mało nie wyrwała mi miski z ręki - jest głodna. to chyba dobrze. ranna kupa już na trawce nieco lepsza w konsystencji, kolor ten sam. wyczesałam ją trochę. cięzko czesać takiego chudego psa. sierść Emi połamana, sztywna jak szczecina, no i wystające kości.
  8. Emi ................. [video=youtube;eQzgoBA7Keo]http://www.youtube.com/watch?v=eQzgoBA7Keo[/video]
  9. ja mam kilka fotek, takich sobie wymęczona:( szramy na pyszczku, w realu wygląda wszystko dużo bardziej tragicznie. dałam jej maleńką porcję
  10. Sonia chodzi ze smyczą przypiętą, czasem cale dnie, czasem jej odpuszczamy. jest nieco bardziej wycofana kiedy ma smycz i sprawia wrażenie przestraszonej. bez smyczy za to dzieją sięcuda, szczególnie rano - powitanie Bartka z Sonią - szkoda, że nie mogę tego nagrać:)
  11. Emi to tragedia!!!!! mam nadzieję, że przeżyje do jutra. nie przypomina psa, jest chuda jak wiór, cała w szramach, ma powygryzane uszy, jest łysawa, ma połamaną sztywną sierść i masę pcheł. została wykąpana i wypsikana fiprexem, mam nadzieję, że trochę jej ulży. ugotowałam jej ryż z kurczakiem, nareszcie zjadła. odetchnęłam. (wcześniej nie chciała puszki, suchej karmy, ani parówki). mimo całej swojej tragicznej biedy, macha ogonem i przychodzi na głaskanie.
  12. [quote name='mysza 1']Nie wiem, dożywotnio te psy u Ciebie chyba będą ;) wpatrzone jak w obrazek, nikt ich nie chce... [/QUOTE] Miś na pewno kogoś zauroczy. Dziś przyjechał do nas znajomy, nie psiarz (wręcz oganiający się od psów;) ) i z całej latającej trójki podobał mu się właśnie Miś. w naszej lecznicy wetki uwielbiają Misia, ja uwielbiam Misia i każdy kto go pozna również:)
  13. Buziaczek za patyk;) [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/949/m142i.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/9666/m143.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9780/m144u.jpg[/IMG] śliczności [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/2969/m148.jpg[/IMG]
  14. do teamu Maja-Miś dołączyła Bubelotka;) [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/8632/m141v.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/5391/m145.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4913/m146.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/9668/m147.jpg[/IMG]
  15. Miś bardzo się przywiązał do mnie, nie odstępuje mnie na krok. Gdy głaszczę inne psy, wpycha się jako pierwszy, bez agresji, z psim uśmiechem;) [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/3097/m87j.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9348/m88.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4915/m89z.jpg[/IMG] (tu z ostrowską Bubą zwaną Bubelotką)
  16. [quote name='Ewanka']Co u Majeczki, czy nadal tak kocha wszelakie kijki ? ;)[/QUOTE] kocha kijki, ale nie pogardzi gumową zabawką :) gumowe łatwiej oddaje, wystarczy powiedzieć siad i utrzymać komendę i można zabrać jej zabawkę i rzucić.
  17. Miś dziś odmówił wyjścia na deszcz. Bartek próbował kilka razy, ale za każdym razem Miś nie chciał wyjść z kojca, po chwili chował się do budy. Pierwszy spacer zaliczył o 15 ( w kojcu się nie załatwił). deszczowy Miś :) [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/8586/m86e.jpg[/IMG]
  18. mieszkanie ok, samotna emerytka też, mało aktywna - nie bardzo do temperamentu Mai. Maja powinna się wyszaleć - albo długie spacery albo zabawy w aportowanie, z innymi psami. Ona lubi ruch, lubi się bawić.
  19. Maja potrzebuje swojego człowieka. Kiedyś jedzenie było dla niej priorytetem, teraz, gdy ma nałożone w misce, a zaczynam ją głaskać, woli poprzytulać się do mnie. W ogóle już się nasyciła, bo bawi się suchą karmą, podrzuca sobie kuleczki i nosi na posłanko. Widać, że najszczęsliwsza jest wtedy, gdy poświęcamy jej uwagę, bawimy się z nią w ogródku.
  20. zachowuje czystość jak najbardziej:) nie niszczy, szczeka tyle ile potrzeba tylko ze smyczą trochę nie ten tego;) ale od poniedziałku (mam wakacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) bierzemy się porządnie do roboty
  21. Byłam dziś u weta ze swoimi psami i nasza pani doktor pytała o Misia - zawsze o niego pyta jak przyjeżdzam - bardzo go lubią w naszej lecznicy. Pytałam o to jego kulenie - być może będzie miał tak do końca życia. Kości bardzo źle się pozrastały (jak go wetki badały per rectum przy pierwszej wizycie, czuły źle pozrastane kości w miejscach, w których ich być nie powinno). Miś dziś szalał z Mają - dosłownie szalał, rozwijał takie prędkości, że tylko świst było słychać - niestety w którymś momencie pisnął bardzo i już nie chciał się bawić (dał się za to wyczesać;) ). Miś ma coś w sobie z takiej wielkiej pierdoły. Jak się czegoś wystraszy leci schować się za mnie (ewidentnie woli mnie niż Bartka), jak poszczeka przy bramie, leci się poprzymilać do mnie. On jest strasznie zależny od człowieka i to mnie martwi, bo bardzo łatwo go skrzywdzić. Maja na przykład jest związana z człowiekiem, ale jest niezależna, "da sobie radę".
  22. Ewa, już jutro musi być lepiej. nasza Rudzia co prawda miała 3 dni po operacji takie, że ja myślałam, że to koniec (trzeciego dnia jak zwymiotowała czarną śmierdzącą maź, zawiozłam ją do weta już przygotowana na najgorsze). Życzę Idolkowi, Tobie i p. Eulalii mimo wszystko spokojnej nocy.
  23. Ewa, ale ja się nie gniewam, ja się śmiałam. Bartek był trochę zły, bo sprzątał, ale potem się też cieszył i pilnował Dziadziułka. Dziadzułek ma tak roześmiane pyszczydło, jak lata po domu. Miał rano brudne nóżki i oczywiście władował się na moją kołdrę:)
×
×
  • Create New...