Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. super, myślałam o nim. trzymam kciuki i czekam na wieści z nowego domku:)
  2. kochana, sliczna dziewczynka [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/bbb6c7bb.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/2a789060.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/48226441.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/80423eec.jpg[/IMG]
  3. Simonka z Emi i Wiśnią Wiśniowieckim [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/c06cc5fc.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/e6b1b6a7.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/121c05f9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/417c3988.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Fela']Ronja, czy ona nadal traci tę długą sierśc (miałą taką dłuższą na ogonie i grzbiecie, reszta ciała porośnięta jakby nową)[/QUOTE] Trudno mi stwierdzić. ogon jest jakby z innej sierści - nawet kolor jest żółtawy. grzbiet pokrywa mięciutka biała sierść - przy glaskaniu sierść się nie sypała. Malutka zjadła obiad z aniprazolem. Jak mnie zobaczyła z miską, aż się podniosła - mialam wrażenie, że przyjdzie - tak to wyglądalo, ale przypomniala sobie, że trzeba się bać:( i tylko patrzyla na mnie. Widziałam, że jest bardzo glodna, ale z ręki niechętnie brala, więc zostawiłam jej miskę z ryżem i mięsem. Ledwo wyszłam, już jadla. potem chodziła po boksie i węszyła.
  5. kurcze, ja dziś zapomniałam obejrzeć brzuch!!!! zaraz nadrobię:)
  6. fajnie jest mieć 3 wielkie psy - normalnie nie mogłam się napatrzeć. nie dalo się nie zauważyć, że Simonka byla poza "grupą" - to Wiśnia z Emi latali razem. oni mają ze sobą jakąś taką więź...
  7. Emitka dziś biegala razem z Simonką - początkowo zachwycona nie była, nawet się jeżyła. ładnie dawala się odwołać - reaguje na hasło "bądź grzeczna" :) cieczka chyba jest, bo Wiśnia ją dziś lizal pod ogonem, ale natrętnie zainteresowany nie był.
  8. dobrze, to ja zamówię przez allegro i napiszę ile wyszło. mam tylko jedno zdjęcie Juryśka z dziś - strzelali w oddali i biedny Juryś spanikował [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/aaabfa70.jpg[/IMG]
  9. i Lubisia [COLOR=White]..............[/COLOR] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/a3dc063b.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/d609d08e.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/834ce817.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/289ec51a.jpg[/IMG]
  10. i jeszcze Muszka [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/76ef735f.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/6579a476.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/9ca0b80e.jpg[/IMG]
  11. Muszka [COLOR=White].................[/COLOR] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/800bc016.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/295afab9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/43d64620.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/2a7e0e2f.jpg[/IMG]
  12. super. nie wierzę, że zrezygnowała z żebrania;) kochana dziewczynka. oby tak dalej
  13. smycz lużna, ja się wycofalam, nie uciekala od razu [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/9b13ebd1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/ed17e93d.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/9a6b61dd.jpg[/IMG]
  14. tu czuje się najbezpieczniej [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/34e683d5.jpg[/IMG] pozwala się glaskać, dotykać wszędzie - sam dotyk nie powoduje strachu. jest chyba dla niej przyjemny, bo jak leżala na moim kolanie, glaskana przymykała oczka, aż nachodzila jej 3 powieka. [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/7294bfc4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/e71c7fc9.jpg[/IMG]
  15. czy wyprowadzi z lęków, to się okaże. 2 tygodnie to mało, by przełamać wystraszonego psa. Do tego Azja jest w kojcu - nie w domu, co utrudnia sprawę. Z Kairem pracowalam 3 miesiące w kojcu po kilka godzin, dopiero pozwolił mi się normalnie pogłaskać. Tu trzeba dużo czasu, cierpliwości i spokoju. W domu, z drugim psem, którego moglaby nasladować, otworzy się na pewno. Niesmiało merda ogonem na nasz widok. Ale to wszystko z pozytywów. Nie rusza się zza budy, gdy do niej weszłam, usiadłam daleko z jedzeniem, wyglądała zza budy, ale nie podeszła. Poszlam w końcu ja na czworakach - Azja siedziała wciśnięta w kąt i się dygotala. Zjęść z ręki nie chciala (miałam mięso z aniprazolem) mimo zachęt. Wczoraj suche zjadla, więc albo byla chowana na suchym, albo nie jest głodna. Spróbuję po południu. Bartek przeniósl ją zza budy. Pozwala ze sobą robić wszystko. połozyłam ją na moim kolanie i leżała dosyć dlugo. kiedy się ruszyłam, natychmiast uciekła za budę. wyprowadzona drugi raz, stała, gdy ją delikatnie posadzilam, siedziała. udalo mi się jedynie to, że przestała uciekać w momencie gdy ją puszczalam/przestawałam glaskać. Gdy ja się wycofywałam, ona jeszcze przez chwilę siedziała i nawet reagowała na mój glos. potem znowu za budę. Na smyczy nie chodzi. Przypiąć smycz można, ale i tak ona zostaje w pozycji ułożenia przez nas. zapomniałam - w nocy zrobiła siusiu i kupę - nawet nie najgorszą - takich kulek kilka
  16. to ja już nic nie rozumiem. propalin ma skutki uboczne - takie jak biegunka, zapaść, arytmia, działa na układ nerwowy. jest do tego bardzo drogi. nasi weci w przypadku Soni nie zalecili propalinu. dobrali hormon, z czym się nie zgodziłaś. dązyłaś do tego, by wycofać hormon - tak zrobiliśmy, oczywiście po konsultacji z wetami. mam taką propozycję - my w leczeniu Soni jesteśmy niepotrzebnym ogniwem. proponowałabym, byś z wetami podejmowała decyzję bezpośrednio, my będziemy stosować zalecenia weta. unikniemy wtedy niezrozumiałych sytuacji
  17. Irenko, hormon został odstawiony na Twoje zyczenie. Powiedziałam wetom, że jesteś przeciwna podawaniu hormonów. Kazali odstawić i obserwować - pisalam o tym wcześniej. Zwieracze są w porządku - nie są mechanicznie uszkodzone, a ich zwiotczenie to wynik braku estrogenu. Dr Ewa i dr, z kórym rozmawiałaś zgadzają się ze sobą - są małżeństwem:) i przy nas dyskutowali jeszcze na temat skutków ubocznych propalinu, który proponowałaś zamiast hormonu. My jeszcze poobserwujemy Sonię do czasu kolejnego badania moczu. Irenko, porozmawiaj ze swoim weterynarzem, co on proponuje. U nas kiltix w lecznicy drogi, podrożał jeszcze i duży kosztuje chyba 58zł. Są 3 rozmiary - Sonia ma "dla dużych psów". Na allegro widziałam taniej. Ale oczywiście nie upieram się przy kiltixie:) Sonieczka fajnie przekonuje się do ludzi - szkoda, że smycz tak ją blokuje:(
  18. wyników dr nie przyslał - dziś dzwonić już tam nie będę. w pon przed pracą jadę odebrać fakturę, więc wyniki będą. tyle, że w wyniki nic nie wniosą w sprawę posikiwania. ten problem trzeba jakoś rozwiązać, bo ukrywać nie bedę jest to uciążliwe. Sonia ostatnio się zmieniła - niewołana podchodzi, by ją głaskać, sama dopomina się o swoje. myślimy, że jest to zasluga Kaira (krzyczkowego), który żywo reaguje na najmniejszy nasz gest, ciągle merda ogonem i się przytula, wciska głową.
  19. nikt się nie zainteresuje;) wszyscy pozbawieni klejnotów:)
  20. super, ogromnie sie cieszę!!! jakoś tak martwilam się... Bunia to porządna suczynka, mam nadzieje, że nic nie zmaluje:)
  21. zastrzyk podany - bolało:( nastepny za 10 dni czyli 05.10 Emi chyba ma cieczkę - podłoga jest w kropki krwi i na posłaniu też trochę. obejrzalam ją dokładnie, nie znalazlam żadnych ranek.
  22. ma nieładne zmiany na łapach, ale to nic zarażliwego
  23. dziewczyny, 20 października kończy się ważność Juryskowego kiltixu. u naszego weta zdrożal kiltix. może zamówiłybyście przez allegro, z wysylką do nas?
  24. Azja u nas. Przestraszona, schowana za budę. Tragicznie nie jest - nie lezy skulona, obserwuje otoczenie. Zjadla mi z reki, ale musiałam bardzo ją motywować do tego. Dziś dajemy jej święty spokój.
  25. rano w lecznicy była wielka kolejka. bylam 15 minut po otwarciu i samochodu nie miałam gdzie zaparkować. wracając z zajęć wystałam swoje, by dowiedzieć się, że awaria komputerów trwala 3 dni i usg nie jest opisane jeszcze. mam dostać wyniki wieczorem mailem. fakturę odbiorę w pon jadąc do pracy. dr Ewa pokazała mi tylko wyniki moczu i powiedziała, że stan zapalny to najprawdopodobniej wynik luźnych zwieraczy (wiotczeją z braku estrogenu), które byly nie zamknięte i bakterie dostawaly się do środka. posikiwania Soni byly śmierdzące. wczoraj znaleźliśmy plamę na poslaniu (nie smierdzącą). podejrzewamy, że to Sonia, ale pewności nie mamy. zaczęła rownież się wylizywać. zapytałam, jak szybko powróci posikiwanie po odstawieniu hormonów - może powrócić bardzo szybko. antybiotyk nie działa na posikiwanie - zwalcza tylko stan zapalny pęcherza. i jeszcze jedno - 20 października traci ważność kiltix Soni. Irenko, prosiłabym o przysłanie obróżki przeciwkleszczowej dla Soni.
×
×
  • Create New...