-
Posts
4954 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Powodzenia,Wodzu.:) Semik jest niesamowity!Pozdrowienia dla Was. -
A Twoja sunia ma zwiększony obwód brzucha?Jeśli tak,to szukaj weta,to nie jest objaw zdrowia,choc niekoniecznie ropomacicza.
-
Trudne będą trzy doby,potem powinna byc wyraźna poprawa.Nie zamuszaj jej do jedzenia,sama sie upomni.Picie tez powoli,na pewno dostała płyny dozylnie.Pilnuj lekow kardiologicznych I p/bólowych. Trzymajcie się,M.
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jak się miewacie,po badaniach,Ewuniu? -
Będzie dobrze,odezwij się koniecznie,trzymam kciuki za malutką!M.
-
No to trzymam kciuki,a Nicolette1 napisała wyżej post.Przeczytaj,po prostu. p.s - uwierz mi...nie wszystko mozna zrobić,nawet "jak sie chce"... Moze uda się zostać na wysokich dawkach Vetorylu,oby.Pozdrawiam, M.
-
Zaden lekarz Ci nie wypisze recepty bez solidnej dokumentacji choroby.Poza tym...themagda - nie wierz bezkrytycznie w cudowne dzialanie Mitotanu,to nie tak jak myslisz (a co wynika z Twoich postów).Jeśli wet chce leczyć psa Mitotanem,to tzreba to robic niezwykle ostroznie...(patrz post Nicolette1 - ma absolutna rację).
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dobranoc - Ewuniu,.Semiczku i pozostali...Spokojnej nocy. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
'Medycyna uczy pokory'...Nie można operować terminami (datami),nawet kiedy wiadomo,że choroba jest nieuleczalna...Często prognozy nie są trafione.Ewuniu,celebrujcie każdą chwilę,obserwujcie Seminia,pamietaj,że on nie czuje strachu,nie ma obaw - to wielkie szczęście.To,że Wy jesteście przy nim- to też jego szczęscie,to,że on jest z Wami - to Wasze szczęscie. Niech tak trwa... M. Dubel - przepraszam. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
'Medycyna uczy pokory'...Nie można operować terminami (datami),nawet kiedy wiadomo,że choroba jest nieuleczalna...Często prognozy nie są trafione.Ewuniu,celebrujcie każdą chwilę,obserwujcie Seminia,pamietaj,że on nie czuje strachu,nie ma obaw - to wielkie szczęście.To,że Wy jesteście przy nim- to też jego szczęscie,to,że on jest z Wami - to Wasze szczęscie. Niech tak trwa... M. -
Do srody nie moze byc zadnych sensacji,inaczej trzeba bedzie przełozyc zabieg.Obserwuj jutro uwaznie.
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dobrej Nocy,serdeczności,M. -
Dobra wiadomość. Dyskwalifikuje weta,ktory rozpoznał kardiomiopatię,ale nie to jest najwazniejsze.Oprócz Ksylazyny jest spory wybór lekow do sedacji,na szczęscie.Powodzenia I daj znac co,kiedy,jak I z jakim skutkiem.Pozdrawiam,M.
-
Nie masz obowiązku wiedzieć "co to może być",a my tutaj szklanej kuli tez nie mamy...dużo może być,a na pewno cos do leczenia.A że leczy wet - więc doradzić trzeba jak najszybsze spotkanie z nim.Dla dobra wszystkich,bo jak się to "coś" rozwinie w okresie świątecznym,to może być katastrofa,weci świętują,gabinety zamknięte.W większości.
-
o,nie! szczeniąt się nie topi,szczenięta "się zawala".... z mlekiem? żartujesz...co najwyzej popłukana kana (bańka?) i śruta. sterylizacja? chyba szaleństwo jakieś... "pani,a ona (bernardynka),to ile kosztowała?Tak ze 3 stówy,to na pewno,nie?" Kurier worek 12 kg karmy przywiózł - "ile to żarcie?" 50 zł,mówię,bo jak prawdę powiem,to pomyslą,że śpimy na forsie...a w odludnym miejscu mieszkamy. "50???? o rany,w zyciu bym nie dał". Macie rację...wszędzie są patologie.I na wsi i w mieście.Tyle,że te patologie bardzo sie od siebie różnią i myslę ,że jednak miejski pies ma (statystycznie) o wiele lepsze życie... Do pobliskiego miasteczka pojechałam kiedyś z Kotą,miała kamień I zapalenie dziąseł..."trzeba uśpić,bo jak kot nie je,to padnie".Eeee.szkoda gadać...W pobliskim (większym) mieście,a wlasciwie duzym miescie,tak z 50 tysięcy mieszkancow) - mamy rewelacyjną wetkę i dobrze wyposażony gabinet,tyle,że to 50 km w jedną stronę...Był tam nawet kiedyś pan z ...kurą.Mąż spytał co jej jest - "a,jakos tak ma gorsze samopoczucie"...piękne to było I wzruszające..No więc - bywa róznie,prawda?
-
Bezdyskusyjnie pies powinien być na czczo. A inny wet...pieniądze za badanie też 'pobrał bez problemu'...smutne.
-
Wyrwane z piekła! Wegetowały by rodzić i przynosić zysk!
bou replied to gryf80's topic in Okrucieństwo
??? A co Ty tworzysz? -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Spokojnej nocy i dobrego dnia. -
Biegaj Piesinko za TM...I spoglądaj na Andrzeja...
-
Jeśli kardiolog wyrazi zgode na zabieg,a znieczulenie poprowadzi dobry anestezjolog (w Wieliczce to mozliwe!),to pozostanie trzymać kciuki za jorczynkę.Daj znać po konsultacji, trzymam kciuki,M.
-
Wyrwane z piekła! Wegetowały by rodzić i przynosić zysk!
bou replied to gryf80's topic in Okrucieństwo
to się nie dzieje...to nie moze się dziać... człowieku - co się z tobą zrobiło...powiedzieć:zbydlęciałeś,to obrazić zwierzęta...wiem - człowiek potworzeje...ten dom w pobliżu miejsca kaźni,kim trzeba być,żeby tam mieszkać,jeść,ogrzewać się,kochać.No kim?!!! -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
bou replied to Poker's topic in Już w nowym domu
No! :) A nie mówiłam??(to moje ukochane powiedzonko) :) Porządna piesa,zachowuje się jak należy. p.s miałam najukochańszą Kotę na całym globie...Byłam jej własnością,nikogo więcej nie uznawała,to cała piękna historia,ale ja nie o tym...Dziewczyna była bojowa,absolutnie niedotykalska dla innych i miała w sobie gen prawdziwej dzikości,wszystkie zwierza przed nią spitalały I to galopem,niewazne,czy dog,czy kot,czy pies włóczykij.Wystarczyło,że usiadła I paCZyła.Pewnego niepięknego dnia trzeba nam było do weta pójść...(wet ten obecnie jest jednym z najlepszych onkologów w Europie...,dr.J.)Wtedy urzędował na SGGW I w gabinecie było z 10 studentów. Mówię,że nie ma opcji,Kota wszystkich zmasakruje,a w najlepszym razie - wyjdzie razem z oknem.Zarządziliśmy (!) więc ciszę I spowolniałe ruchy,żeby Koty nie wkurzyć...Wylizła z koszyka na moje usilne prośby,rozejrzała się tymi niesamowitymi oczyskami i wszyscy wstrzymali oddech.Widać było,że 'charakterna', oprócz tego,że wyjątkowo piękna - pantera...Dr.Darek zaczął ją delikatnie obmacywać,mamrotał coś pod nosem,ja patrzyłam,czy aby lufcik zamknięty...no i? Cała dziesiątka ją obmacała z respektem ,ale dokladnie,po czym Kota wlazła dostojnie do koszyka, wyraźnie dając do zrozumienia,że jej cierpliwość się wyczerpała.Wszyscy odetchnęli z ulgą,a dr.Darek wytknął mi,że jestem wredna i obgadałam takiego porządnego i uległego kiciusia :)) Ot,na wspominki mnie wzięło, ale tak to ze zwierzyną jest...lubią robić niespodzianki! (wybaczcie off topic),M. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kopiuj - wklej. myślę dokładnie tak samo, M. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tyle osób jest z Wami...każdy z nas daje Wam kawałeczek siebie... Ewuniu,Semisiu...