Czasami sens ogłaszania jest niewielki. Moja Liza u Murki siedzi 4 lata. Sunia ma padaczkę
i próba adopcji była wielką porażką. Stan suni zdecydowanie się pogorszył.
Gdyby nie pomoc i bazarki nie dałabym rady jej utrzymać bo niestety nie mam pracy.
Marwis - niestety nie udało się znaleźć osoby do wizyty PA . Rozumiem ,ze jest
Ci przykro. Tutaj zgłosiły się inne domy z Zamościa . Będziemy szukać kogoś
do wizyty bo psiaków do adopcji niestety są tysiące. Może któryś Ciebie zauroczy.
Kocyki najważniejsze . Bo mają się zamienić w dwa kółka dla Fiśki.
A co do nóg to nie ma się czym chwalić ,że prawdziwie czyste były dopiero
przy wyjściu od Was .