Moja uwaga jest ogólna. Odkąd na Paluchu zobaczyłam lata temu dwa starsze owczarki szkockie,
które oddał Włoch, który wyjeżdżał z Polski postanowiłam, że żaden mój podopieczny nie pójdzie do obcokrajowców.
Jak tych wszystkich ludzi weryfikować? Bardzo się cieszę, że
psiak ma trochę szczęścia też. Oby szybko pozbył się traumy i trafił do odpowiedzialnego DS.
Już piszę. Sama też się ostatnio pochorowałam.
w czwartek dwa tygodnie temu Hana zrobiła się osowiała. Nie rzuciła się na jedzenie.
W piątek rano miała już ciepły nos. Nie było na co czekać i wylądowała u weta. Temperatura 39,3.
Normalnie Hana ma 38 stopni. Ponieważ nie było ewidentnej przyczyny takiego stanu zostało
zrobione badanie krwi. Na pierwszej wizycie dostała środek przeciwbólowy i przeciwzapalny.
Wyniki badania krwi pokazały duży stan zapalny. Jeszcze tego samego dnia dostała antybiotyk w zastrzyku
I tabletki na kolejne 4 dni. W sobotę było już dużo lepiej tzn. Hana zaczęła działać " na otwarcie lodówki".
Po pięciu dniach byłyśmy na kontrolnej wizycie. Wszystko się unormowało. Niestety istnieje przypuszczenie,
że stan zapalny był w okolicy kręgosłupa.