Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Content Count

    3,245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sowa

  1. Cziłki, które znałam, były ponadprzeciętnie pewne siebie, ale to były suczki traktowane jak księżniczki na puchowych piernatach, z jedzeniem na złotej misce prawie. Tycia ma za sobą raczej nie taką przeszłość - ale skoro załatwiła się w parku, to już poczuła się pewniej.
  2. Przepraszam w takim razie - jestem podejrzliwa i nieufna wobec wszystkich wypowiedzi wszystkich kandydatów na prezydenta w czasie kampanii wyborczej. W takim razie, jeśli nie wygra w tych wyborach, dobrze byłoby, gdyby znalazł się w przyszłym Sejmie. To także szansa na zmianę obecnie obowiązujących praw.
  3. To powstaną inne Radysy, moim zdaniem tylko obowiązkowe chipowanie szczeniaków, z przypisaniem psa do właściciela i opodatkowanie niewysterylizowanych psów, także na wsi, może coś zmienić.
  4. Tak? To dopiero przy okazji kampanii przedwyborczej pan Hołownia dowiedział się o tym?? Przepraszam, ale to jest dla mnie zagrywka dla zdobywania głosów.
  5. Dokładnie tak - przy wyższym opodatkowaniu hodowli pies będzie droższy, więc szanowany, chodzi nam o to samo, dziś szczeniaki z hodowli poza ZKwP można kupić za 200 i 300 zl, podatki, jeśli gdzieś są, to symboliczne, i nie uzależnione od tego, czy zwierzę jest zdolne do rozrodu. W szkołach dzieci uczą się przekroju liścia, a o psach czerpią wiedzę z sentymentalnych filmów lub reklamówek w internecie. W Niemczech - przynajmniej w landzie, gdzie mieszka znajoma, podatek od psa jest nieunikniony i zwiększa się jeśli masz np dwa psy. We Francji hodowca miał obowiązek chipowania każdego szczeniaka, potem zarejestrowania na nabywcę. To wszystko - oprócz cen za psa i odpowiedzialności za to, co pies robi, ogranicza produkcję. U nas hulaj dusza, piekła nie ma - a przepraszam, jest, ale dla psów. I nie tylko u nas. Nie wiem, jak skończyła się w niektórych stanach USA batalia o likwidację komór gazowych dla psów - jeszcze osiem lat temu psy uśmiercano w tych komorach masowo, bo tak oszczędniej.
  6. Pies powinien być dobrem trudniej dostępnym, kosztowniejszym, dopiero wtedy będzie szanowany.
  7. Sowa

    Zazdrość

    Jeszcze nie za późno:-) W Krakowie z problematycznymi psami doskonale pracuje Barbara Grel https://www.barbaragrel.eu/ Zwróć się tam jak najszybciej.
  8. Sowa

    Zazdrość

    Żadnych problemów związanych z rywalizacją dwóch suk nie da się rozwiązać na odległość. To znacznie trudniejsze niż w przypadku dwóch psów - samców. Prawdopodobnie dla zachowania bezpieczeństwa starsza suka musiałaby się w pełni podporządkować - i Ty nie mogłabyś jej popierać w sytuacjach konfliktowych, bo młodsza tym bardziej zaznaczałaby swoją fizyczna przewagę. Doskonały trener musi zobaczyć na miejscu wzajemne relacje suk - i z Tobą, i pomiędzy sobą - i ocenić jak i na ile możesz zapanować nad sytuacją.
  9. Sterylizacja jest najlepszym sposobem uchronienia suki przed ciążą.
  10. Ona i tak bardzo szybko pozbierała się do życia... Przykład innych psów też może zdziałać cuda. A to takie w skrócie - https://nosem.pl/szkolenie-psa/gosc-w-domu-psa/
  11. Poker, czy, jak i z jakim skutkiem próbujecie kontrolować to szczekanie? Wypisałam całą listę, milo byłoby wiedzieć, co pasuje do Waszej rzeczywistości, bo wszelkie porady na odległość mogą być nietrafione, jeśli nie widzi się bezpośrednich relacji psa i wlaścicieli...
  12. Marzy mi się, aby wszystkie organizacje prozwierzęce rozpoczęły akcję o zmianę prawa. Była już taka próba, lata temu, było zbieranie podpisów, ale wszystko skończyło się na niczym - właśnie dlatego, że jedne organizacje obrażały się na drugie. I na zbierających podpisy także.
  13. .....ale to jest wyczerpywanie oceanu łyżeczką od herbaty. Dopóki nie wejdą przepisy ograniczające rozród psów - (obowiązkowe chipowanie i rejestracja wszystkich, tych wiejskich także, plus opodatkowanie wszystkich, i zwolnienie od podatku tylko wysterylizowanych/wykastrowanych zwierząt plus przez pierwsze dwa lata dofinansowanie sterylek i sterylkobusy na wsiach) - dopóty będą powstawać kolejne Radysy.
  14. Można to wykorzystać w każdej sytuacji, kiedy tylko zaczyna szczekać. I oczywiście jeśli pójdzie na miejsce, to podejść z kilkoma smakolami - i dać jej taką premię. Lub wrzucić smakol na legowisko. Zawsze jest szansa, że za jakiś czas słysząc otwieranie drzwi czy ruch na schodach pobiegnie na legowisko szukać smakola.
  15. Ani właściciel psa, ani tym bardziej pies nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego co może stać się w miejskim ruchu, przy bardzo ruchliwej ulicy. Uważam, że prowadzenie psa luzem czy to na Marszałkowskiej w Warszawie czy na alei Słowackiego w Krakowie i przechodzenie z psem bez smyczy po jezdni - oczywiście na zielonym - jest niepotrzebnym narażaniem życia swoich zwierząt i wprowadzaniem niepokoju dla innych użytkowników dróg. Dla dobrze wyszkolonego psa jest całkiem obojętne, czy idzie w mieście na smyczy czy bez. Takie jest moje zdanie - każdy może uważać inaczej niż ja.
  16. I jeszcze ciekawostka - w poczekalniach u wetów w Holandii i także już w niektórych u nas są oddzielone strefy psie i kocie. Możesz poczekać te 10 minut, na które przyszłaś wcześniej, w spokojnym dystansie.
  17. Dokładnie tak, ale nie według numerka. W wielu znanych mi gabinetach jest to regułą. Wizytę umawia się telefonicznie czy online wcześniej, wyjątkiem mogą być tylko nagle operacje, wypadki itp. Wtedy w szanującym się gabinecie kolejni pacjenci są zawiadamiani o zmianie godziny.
  18. No to nie przemilczajcie w lecznicy takich zachowań - chyba można też poprosić weta, aby wywiesił jakąś informatkę lub wprowadził godziny przyjęć.
  19. I jeszcze jedno - jak to Was interesuje, to zorganizujcie seminarium. Teoretyczne i praktyczne - właśnie z szukaniem zguby właściciela śladem wstecznym i rewirem, potrzebna salka z projektorem, do którego można podłączyć laptop, i teren do nauki - czyli zielony teren wielkości boiska, na którym w czasie zajęć nie będzie innych psów. Praca na śladzie wymaga pozorantów - a szukania zguby możemy uczyć sami w każdej sytuacji. Ewentualny kontakt na priv.
  20. Pies ma nos. Odróżnia zapach śladu właściciela od zapachu innego śladu, odróżnia przedmioty pachnące właścicielem od innych przedmiotów, szukanie zguby na spacerze może być na różne sposoby - śladem wstecznym lub rewirem, rodzaj pracy musi być inaczej nazywany, aby pies wiedział, czy ma szukać np przedmiotu obcego po podanej próbce zapachowej obcego człowieka, czy przedmiotu właściciela i w jaki sposób. Praca węchowa jest najbardziej naturalnym sposobem pracy psa, my mamy "ślepe" nosy, pies może, wąchając różne pojemniki z powietrzem wydychanym przez różnych ludzi wskazać, który pojemnik zawiera oddech człowieka chorego na raka płuc. Z naszego ciała nieustannie opadają, jak puszek z dmuchawca, cząsteczki martwego naskórka, jest zapach potu (i cząsteczki tego, co składa się na pot, i zapach bakterii żerujących na tych cząsteczkach), zapach tego, co zjedliśmy przed godziną, jest zapach naszych emocji - to wszystko dla psa jest tak czytelne jak - DUŻE LITERY lub małe litery - w książce dla nas.Starczy, że spojrzysz i wiesz - pies powącha i wie. Zaglądajcie na nosem.pl, niedługo będzie i o zgubie i o przyniesieniu spod drzewa, spośród dziesiątków opadłych liści, tego listka, który właściciel przez kilkanaście sekund trzymał w ręce. Najzabawniejsze w tym jest to, że nam praca węchowa wydaje się trudna - bo nie mamy nosów, a psa łatwiej nauczyć szukania zguby wstecznej niż zmiany pozycji siad na stój lub waruj. Bo węszenia psa nie trzeba uczyć - trzeba mu tylko wyraźnie zasygnalizować, którego zapachu ma szukać.
  21. No i ciąg dalszy. Gdy suka nie będzie szczekać wchodząc do pokoju, w którym siedzi mąż czy syn, zaczyna się kolejny etap - suka siedzi sama w pokoju, do pokoju wchodzisz jednocześnie razem z mężem i synem, oni mają w rękach smakole Ty nie. Potem wchodzisz pierwsza, panowie za Tobą, potem panowie pierwsi, Ty za nimi, wreszcie panowie wchodzą sami. Cały czas sunia słyszy to samo słowo czy własne imię przy podawaniu smakola.Potem siedzisz z suczką w pokoju przy otwartych drzwiach, panowie już z góry imieniem suczki czy innym słowem zapowiadają nadchodzenie smakoli, potem to samo przy drzwiach uchylonych, potem przy zamkniętych. Lepiej do następnego etapu przechodzić po opanowaniu poprzedniego no i malutka powinna być cały czas lekko głodna, aby ten smakol stanowił realną wartość. Nie mogę obiecać, że się uda, ale jeśli nie spróbujesz - nie uda się na pewno:-)
  22. Przepraszam, pomyłkowo wstawiłam tu tekst będący odpowiedzią na inny wątek, a jakoś nie udaje mi się całkowicie wycofać, przenieść wypowiedzi.
×
×
  • Create New...