Sowa
Members-
Posts
5053 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sowa
-
Jaki smakol można Twoim zdaniem dawać jej w tej chwili? Kawałeczki gotowanego (w domu gotowanego) kurczaka lub gotowanej wołowiny? Bez smakoli na początek nie przetłumaczy się jej znaczenia bodaj słowa "dobrze". A tu trzeba wypracować rozumienie - "czekaj, dobrze", "zostań, dobrze", "idziemy, dobrze", "siad, dobrze". Z Malutkiem zaczynałam od kawalątków gotowanego kurczaka, przejdę na gotowana wołowinę, kawałki dla niego to jak pół naparstka - zabawki dla dziecka. Dla suni mogą być jak naparstek.
-
Przywieziony z azylu do mnie staruszek Tito, przemianowany obecnie na Malutka, nie mógł jeść suchej karmy - miał gnijące niemal zęby, po wyrwaniu siedmiu zębów minęło chyba sześć tygodni, aby uwierzył, że może coś gryźć bez bólu - dziś już pogryzł miękki kawałek bułki, najpierw tylko łykał. Malutek był na pewno psem domowym, ale jest klasycznym przykładem braku elementarnej nauki znaczenia ludzkich słów - głos człowieka był dla niego obojętnym szumem, nie informacją. Pracuje nad tym, ale z 12-14-letnim psem nauka idzie powoli. Tym bardziej, że moje ręce kojarzą mu się także z podnoszeniem u weta, a wizyt u weta, łącznie z operacjami, było już 16. Miłe Panie, uczcie psy w DT zostawania w mieszkaniu w dystansie lub we wskazanym miejscu najpierw na gest i hasło jednocześnie, potem tylko na hasło, to tak bardzo ułatwi sytuacje w DS...
-
Seramarias, jest taka prześliczna nowela Czechowa - Kto zawinił. (lub - w niektórych tłumaczeniach - Kto winien). O łomocie, gdy kot nie wiedział o co chodzi:-)) Polecaj wszystkim miłośnikom łomotu. Swoją drogą, ciekawe, jak niektórzy pisarze potrafili fenomenalnie czytać zachowanie zwierząt. Na szalenie pogodnie - Peter Mayle (Psi żywot - lektura rozjaśniająca każdy dzień) i na najbardziej tragicznie - Władimow (Wierny Rusłan).
-
PS Tylko nie mów "dobry pies - bo to już za długo; i nie mów "nie wolno" - starczy "DORZE" i "NIE":-) Krótkie sygnały wypowiadamy z większym przekonaniem i pies łatwiej odbiera o co nam chodzi.
-
Jak najbardziej na serio. Wkleję Ci fragment poradnika - to naprawdę wchodzi potem w odruch, a pies jest sterowany tymi słowami, tylko przedtem trzeba dobrze wpoić, co znaczy - "DOBRZE", "Chwalić - ile razy można? Proszę bardzo, trzymiesięczna Raszka wychodzi na spacer. Idziemy, Raszka! Raszka podbiega, dobrze, jest przy mnie, siad, dobrze. Zakładam obrożę, Raszka siedzi, dobrze, otwieram drzwi, waruj, dobrze. Wychodzę na klatkę schodową. Idziemy, dobrze, Raszka przechodzi przez drzwi, siad, dobrze, bo muszę zamknąć drzwi na klucz. Idziemy, dobrze. Pierwszy podest schodów - stop, dobrze, idziemy, drugi podest, stop, dobrze, idziemy, dobrze (czemu stop - a temu, że nie lubię po schodach zbiegać). Przed bramą - stop, dobrze, brama otwarta, idziemy, dobrze, przed samochodem - siad, dobrze, otwieram auto - do wozu - Raszka wskakuje - dobrze, waruj, dobrze" Dla psa z punktu widzenia własnych popędów, instynktów, własnej motywacji łańcuchem zachowań łowieckich dobrze byłoby ciągnąc, skakać, chwytać zębami - a ja psa przerabiam w codziennym życiu na to, co jest dobre dla mnie. Oczywiście musi być danie zajęcia, które właśnie pies kocha, które jest nagrodą skojarzoną ze słowem "dobrze". Za spokojny marsz przy nodze nagrodą może być aportowanie piłeczki chocby. Wejdź na stronę www.nosem.pl, znajdziesz tam wiele tekstów o wychowaniu, różnych autorów - wybierzesz co dla Ciebie i Twojego psa pasuje. Zamów sobie przez tę stronę poradnik Zwykły niezwykły przyjaciel = właśnie ten poradnik cytowałam. Polecam na tej stronie opis nauki chodzenia przy nodze - nie sportowego, choć i taki jest tam, ale zwykłego, którego podstawą jest opanowanie siedzenia przy nodze - zobacz teksty i filmiki z nauki mijania innych psów, chodzenia "lewa, prawa i slalomem" - to bardzo łatwe, a daje psu zajęcie na spacerze. .
-
Na pewno nie przypadek. Raz, że ma pamięć węchową pierwszego pobytu, dwa, że mieszkanie, nawet zamknięte, pachnie dla niej i Tobą, i Twoim psem. Trudno o lepszą informację. Nawet mój zdemenciały staruszek Tito błyskawicznie zapamiętał i lokalizację klatki wejściowej w bloku i drzwi od mieszkania. A w mieszkaniu oczywiście najcenniejsze są drzwi do kuchni... Spróbowałabym - przed zostawieniem zwierzaków - zrobić z Suzi minimalne ćwiczenie w domu - ot, takie zwykle siad, zostań - wszystko najłatwiej, niech zostanie bodaj w odległości dwóch metrów od Ciebie, bodaj na chwilę, i to chwalić i nagradzać. Tego rodzaju najłatwiejsze ćwiczenia w mieszkaniu zwiększają poczucie bezpieczeństwa, właśnie w mieszkaniu, a więc automatycznie zmniejszają ryzyko rozpaczy po wyjściu człowieka.
-
Pies od szczeniaka powinien być uczony chodzenia na luźnej smyczy. Użycie impulsu OE nieszczególnie nadaje się do przywołania - to na ogól nie jest miły sygnał dla psa; przywołanie pies powinien kojarzyć z tym, co najlepsze. Nagradzanie powinno być nie często, a zawsze, choć niekoniecznie smakołykiem - zapowiedź konkretnej nagrody, sama pochwała jest niezbędnym elementem szkolenia psa. Nie uważam, że OE to sadyzm - bywa konieczna dla obrzydzenia polowania, pościgu za zwierzyną, ale w codziennym szkoleniu moim zdaniem jest błędem. Spróbowałabym porozumiewać się z tym psem naprowadzając w wymagane zachowania i nagradzając te zachowania, a OE zostawiłabym tylko jak ostateczne NIE, blokujące np pościg za zającem czy sarną. I jeszcze jedno - ile tych pochwał jest tak codziennie? Jeśli tylko 50 na dzień, to znaczy, że w ogóle nie chwalisz psa i pies nie ma szansy na zrozumienie słowa pochwały, zapowiadającej nieregularną nagrodę. Nagroda to nie tylko smakołyk - to możliwość serdecznego kontaktu, zabawy, aportowania, pracy węchowej - OE nie nagradza.
-
Już raz na Dogo pouczono mnie, abym nie "szarpała się" z Rozi i nie zabierała miejsca na wątku donatorom... Nie jestem donatorką suki, więc ryzykuję kolejne pouczenie. Ja zaczęłabym od długiego, wspólnego spaceru. W dwie osoby. Spaceru tak długiego, aby oba psy były bardzo zmęczone. Potem sunia do domu wchodzi pierwsza. To w kwestii zaprzyjaźniania zwierzaków. Potem spacer obu psów tylko z Elik, ale co chwila jednoczesne smakole dla obu psów. Informacja, czy suka zniszczyła coś w tamtym domu, jest absolutnie konieczna - o ile ta pani zechce powiedzieć prawdę. Nie ryzykowałabym od razu pozostawiania suki samej z psem w domu, Elik, nie masz kogoś znajomego, kto mógłby w Twoim domu kontrolować psy w pierwszych kilku dniach w czasie Twojej nieobecności? Gdzie one będą - pod Krakowem czy w Krakowie? Test na prawdomówność dotychczasowego DT jest prosty - jeśli żądają natychmiastowego zabrania suki, to znaczy, że coś zniszczyła, że nie próbowano nauczyć zostawania w samotności. Nie wiem, jak wyglądają finanse suki, ale może taniej niż wymieniać kolejne drzwi wyszłoby poprosić wolontariuszkę, np za pośrednictwem Pań od akcji Pies w koronie, aby dopilnowała sukę przez kilka godzin, lub nawet, zamiast wpuszczać kogoś obcego do domu, umieścić sukę w krakowskim hoteliku na dzień czy dwa. Demolki można oduczyć, ale to wymaga trochę czasu, a dopuszczenie do kolejnej demolki wydłuży bardzo czas oduczania.
-
Zamiast lekarstw daj psu cztery godziny dziennie bardzo intensywnego zajęcia się - żaden pies nie musi kryć dla zdrowia ani nic przez to z życia nie traci. Wprawdzie dla malinois cztery godzinny dziennie to i tak nie za dużo, ale jeżeli to będzie jakaś praca razem z Tobą, a nie tylko swobodny ruch, to pies będzie szczęśliwy. Suka też nie musi mieć dla zdrowia szczeniaków. Ani wszystkie dzikie psy żyjące w stadach ani wszystkie wilki nie mają szansy na rozród i nie cierpią z tego powodu.
-
Wodoodporna zabawka wydająca dźwięk, bądź wibracje.
Sowa replied to Stanisław od Marleya's topic in Zabawki
Być może rozwiązaniem byłaby silniej pachnąca zabawka - pływająca zabawka z próbką zapachową - psy w wodzie potrafią szukać określonego zapachu. Nawet oddechu nurka znajdującego się pod wodą. Albo gwizdek - rodzajem lub długością gwizdu można informować psa, w którą stronę powinien płynąć. Poza tym - czy znasz Tomasza Pecolda? Informacje o nim znajdziesz w internecie, chyba jako pierwszy demonstrował w Polsce pracę borderów z owcami i nie tylko, ma ogromne doświadczenie w szkoleniu borderów, może podsunie pomysły jakie bezpieczne zajęcie da radość Twojemu psu.