Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. to psie forum, małp się nie czepiaj:eviltong:. Po gruntownej analizie zamieszczonego tekstu oraz przypomnieniu sobie rodzaju, gatunku i wielkości posiadanych przez Ciebie psowatych, również doszłam do przekonania, że chyba o psy chodzi:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  2. mam nadzieję, że już tak zostanie i maluchy bezpieczne. Z ozdrowieńcami masz rację, tylko tutaj było bardzo mało czasu a objawy już bardzo nasilone. Poza tym z tego co słyszałam, to krewozdrowieńca też jest warta podawania przez czas jakiś, nie wie jaki, ale, że tak to ujmę, to powinien być dość "świeży" ozdrowieniec:cool3:. No i to kolejny problem, bo nie zawsze jest "pod ręką" a parwo jest dość szybkie:-(
  3. jaka rozkoszna i słodziutka krówka....No miodzio samo:loveu::loveu::loveu:
  4. Podrzucam, bo pilne. [B][SIZE=3]Ktoś może pomóc???[/SIZE][/B]
  5. eee, w taką pogodę gwiazd nie widać, może jutro ta jupiterkowa rozbłyśnie...
  6. Moze włąśnie ktoś cię szuka:razz:
  7. na razie możemy TYLKO czekać a i potem, jeśli okaże się, że szczepienie nie pomogło,to nie wiadomo czy będziemy mogły pomóc:cool3:
  8. a co masz duze i małe w domu:diabloti:? Bo na początku o pupie pomyślałam, ale nie wiedziałam jak je wymieniasz:eviltong:
  9. :razz:patrząc na początkowe zdjęcia i pamiętając jak je zabieraliście, to w te mięśnie żuchwy wierzę absolutnie. W życiu bym ich nie poznała. A swoją drogą wiem z włąsnego doświadczenia, że lepiej brać psiaki parami. Weselej jest na pewno. Sama nie żałuję, że tak się złożyło. Z jednym nie byłoby tyle śmiechu:lol:. A dzisiaj trochę śniegu spadło, to dopiero radocha będzie:evil_lol:. Może jakieś fotki też będą;)?
  10. Trudno powiedzieć, musimy czekać co się będzie działo z maluchami i reagować natychmiast:shake:
  11. mały Jupiterku, może szczęśliwa gwiazdka spadnie gdzieś dla Ciebie
  12. W taką noc jak dzisiaj, niech się spełnią marzenia, te ludzkie i te psie... Niech Twój znajdzie się dom, któremu dasz szczęście i to szczęście niech się stanie także Twoim udziałem
  13. [quote name='Lara']Tym sposobem to i ja koncze subskrypcje tego watku. Zycze ostrowskim psom wytrwalosci.[/quote] Szkoda, miałam nadzieję, ze ktoś mi w końcu wyjaśni aspekty prawne tej cesji.
  14. Podpisuję się pod Magdarynką. I rozumu więcej i spokoju i serca dla zwierząt życzę więcej. A psom ludzi którzy niosą im pomoc
  15. uuuuuuuuuuuu, chyba przegapiłam jakiegoś posta. Oferowałyście gdzieś realną pomoc dla Chrupka? Bo do udzielania rad każdy jest chętny ale do pomocy czy wyłożenia pieniędzy to już chęci niewielkie. A swoją droga jakoś my próbowałysmy rozmawiać ale niestety zarząd niemy jest. Nie masz dostępu do grupy? Mogę Ci wysłać korespondencję. Niestety jest bardzo jednostronna. Prowadzimy monolog. Na razie tkwimy na cesji praw do opieki nad psami w schronisku. Może pomożesz nam rozwikłać to niezwykle skomplikowane określenie i Ty wyjaśnisz o co chodzi, bo zarząd już drugi tydzien nie moze nam odpowiedzieć. No a my zawsze mogłybyśmy jeszcze zacząć sie lansować nic nikomu nie mówiąc zamiast psom pomagać i nerwy sobie szarpać, bo pomocy doprosić sie nie można. Zależy jaką kto ma ideę. Chyba jako dobrze wtajemniczone wiecie ile psów będących pod opieką stowarzyszenia wyadoptowała, bądź pomogła w adopcji od września: esperanza, jayo, beam6. Podpowiedzieć? Zero. Za to o płatności w dalszym ciągu właściele hoteli muszą upominać się sami. Norma? Chyba tylko tutaj.
  16. oj, czekamy z utęsknieniem:loveu:
  17. No generalnie macie rację, ale tylko w przypadku gdy za gadaniną idzie robota. A tutaj jak widać, roboty brak, pomocy też...A lansowanie pełną parą. A skoro dla was wszystko jest jasne, to wyjasnijcie mi, dlaczego nie możemy otrzymać pomocy finansowej (o którą grzecznie prosiłyśmy), podczas gdy w wypowiedzi jest mowa o 50 osobach wpłacających na adopcje wirtualne psów z OM (zapewniam was, że nawet połowa tych wpłat nie przechodzi na nowe konto). Coś tu się kupy nie trzyma. A parwo w schronisku jakby się nie starać to jest było i będzie. Nawet w tak świetnym schronisku jak Kruszewo. Przecież stamtąd jayo i esperanza przywiozły szczeniory z parwo. I tak jest w większości schronisk, czyżby każde prowadził niewyuczalny właściciel? I dodam jeszcze jedno, ten właściciel podły krwiopijca pomaga gdy ta pomoc jest potrzebna, czego nie można obecnie powiedzieć o Niczyich.
  18. [quote name='ronja'][URL="http://pies.onet.pl/17213,20,28,wirtualne_adopcje,artykul_poczytaj.html?drukuj=1"]Onet.pl Pies[/URL] ktoś baaaaardzo lubi afiszować się w mediach, szkoda tylko, ze to wszystko tylko czcza gadanina[/quote] taaaak, A jak wiele ma wspólnego z rzeczywistością?
  19. jeśli miałaś szczepione wirusówki, to nic się nie powinno dziać, ale Ty miałaś przecież z lasu dobkę, więc diabli wiedzą, czy byla szczepiona....Miejmy nadzieję, ze nic nie będzie... Dorosłe nawet jak łapią parwo, to przechodzą to łagodnie (większość). Mam nadzieję, że będzie ok
  20. Wyjaśniam. Część nadal się zajmuje. A druga część, pomimo naszych nalegań nie chce się rozstać jak normalni ludzie, pomimo spotkań i ustaleń.........A mogłybyśmy nie wchodzić sobie w drogę. Trudno siedzieć z założonymi rękami jak psy cierpią, ale nie możemy się doprosić żadnej pomocy....:oops:
  21. Tylko 25 kg? Wyglądają jak wielkie miśki. Moja sucz waży 35 a przy nich wydaje się mała. Ale superowe są. Ja też dopuściłam ogród... Niech się psy poganiają:evil_lol:
  22. Serdecznie witamy na forum. I prosi,y o jak najwiecej informacji:loveu: a co do zniszczeń.........Podobno wyrastają.......Tylko niektóre długo rosną a tutaj jeden na drugiego dobrze działa;) Mi ktoś kiedyś powiedział w zwiazku z ogródkiem: albo flora albo fauna. Miał rację. Psy wygrywają....:roll:
  23. Wiecie co, ręce opadają. Co sie z nimi stało? Kiedyś stawały na głowie żeby pomagac, nie patrzyły na kasę ani na nic a teraz .......:angryy:
  24. Chrupek jeszcze jest. Bez zmian, na razie w miarę stabilny ale o 3 ja nie dzwonię;), Idusiek o 3 Twoja kolej;)
  25. hahahahaaha, ja mam takiego co z radości szczypie w łydki:loveu: Bolesna to radość ale za to ile w nim szczęścia...a my, kretyni zamiast go pogonić to się śmiejemy. I w ten sposób radośnie utrwalamy tenże psakudny zwyczaj:). Czyli coś ten Morek miał w sobie, ze jakoś mi zapadł................:roll:
×
×
  • Create New...