-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Ewusek, czy Dominik, to osoba, która zgłaszała pomoc w transporcie? Bo nie wiem, czy informować....:oops:?
-
:mad: powiedez mi to jak się spotkamy :eviltong:
-
Pepciuniu do góry, szukamy ludzia
-
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Sunia przebywa w Teresinie, pod Warszawą -
:loveu::loveu::loveu: baaardzo dziękujemy. Jak tylko kwestie operacji zostaną ustalone, to damy znać:loveu::loveu::loveu:
-
Że niby co? Że Pepe jest specyficzny:mad:?!!! No owszem, ja rozumiem, że sm rodak nieco z niego, ale to jest do załatwoenia. Co w nim jeszcze specyficznego????!!!! To jest super fajowwy psiak:loveu:
-
KAŹMIERZ - cudowny psiak szuka dobrego domu!!!ma dom
ludwa replied to AgaUzi's topic in Już w nowym domu
Ida, Ty się nie wygłupiaj, jak tak to uczcisz, to coś będzie nie tak. Ty weź się chociaż napij dzisiaj przed godziną zero:diabloti: -
KAŹMIERZ - cudowny psiak szuka dobrego domu!!!ma dom
ludwa replied to AgaUzi's topic in Już w nowym domu
Sama też bym chętnie czymś to uczciła....a tymczasem uczczę herbatą:evil_lol: -
KAŹMIERZ - cudowny psiak szuka dobrego domu!!!ma dom
ludwa replied to AgaUzi's topic in Już w nowym domu
:diabloti: na pewno się przyda, ale nie wiem czy dla Kazika;) -
Czy są chętni do transportu do lecznicy na kolejną operację????:razz: Transport baaardzo potrzebny:oops:
-
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
a Melka coraz smutniesza..., coraz bardziej samotna....:-( -
taka cisza u Pepula a taki fajny chłopak się w kojcu marnuje...Bez własnego człowieka:shake:
-
Sytuacja Pepe jest ciężka. Ponieważ nie mamy kasy, nie ma zainteresownia nim, może się skonczyć znowu schronem.....Pomóżmy Pepowi.....:razz:
-
Nie doczekasz się jak sądzę, przeceiż p. prezes już zakończyła dyskusje a na pytania wcześniejsze nawet nie raczyła odpowiedzieć. Ja chyba powinnam się cieszyć, bo chociaż na część dostałam odpowiedź, chociaż pytania na temat psów, pomocy i działań stowarzyszenia nadal odpowiedziom nie podlegają. A co do bezduszności, to chyba Sławek nie pasuje do tego obrazka, ale inni obecnie świetnie się w nią wpisują
-
Skoro nazywasz to spychologią i dowalaniem, to gratuluję interpretacji. Nie jestem z tamtych okolic, nikogo nie znam, Ty znasz, pomagałaś Oli przy Kropce, więc gdyby zdobyła się na rewanż, to by nie zaszkodziło. Dziwne jest to, że Ola samochodem nie może podjechać do psa 40 km a Ida na piechotę może. I nie było to żadne dowalanie. Niby jak mam pomóc? Nie znam okolicy, nie mam pojęcia gdzie to jest, nie znam nikogo w okolicy i nie stać mnie na podróże w ciemno ani utrzymywanie na swój koszt psa w hotelu. A stowarzyszenie nic nie chce finansować, nawet tego co ma w statucie, więc tym bardziej psa, który by trafił przeze mnie. Zresztą to już kolejna sprawa, gdzie uznajesz to za spychologię, chociaż do tej pory pomagałaś psom, do których było dalej dotrzeć. najwyraźniej winą tego psa jest to, że najpierw pani zadzwoniła do mnie a nie do Ciebie. W schronisku byłyście, z właścicielem też rozmawiałyście i teoretycznie nadal schroniskiem się zajmujecie, więc czemu nie zadzwonisz do własciciela jako prezes stowarzyszenia, który działa na rzecz tegoż schroniska? Życze spokojnych snów z pełnym żołądkiem i w ciepłym łóżku oraz dobrego samopoczucia.
-
[B]mam konkretne pytanie do zarządu, głównie do Justyny. jakie są kryteria przyjęcia psa pod opiekę stowarzyszenia. Moje pytanie ma związek z konkretna, dzisiejszą sytuacją a także tym, że od dwóch miesięcy psy z OM (chociaż wpływają na nie pieniądze a psow w hotelach pod opieką niczyich ubywa) nie otrzymują od stowarzyszenia pomocy. Zadzwonila do mnie po południu pani, która wracała do Warszawy. Pomiędzy Małkinią a Brokiem, na parkingu zauważyła małego psa. Niestety,w czasie, kiedy pani dzwoniła, schron był już nieczynny (dzwoniła, czy jest może jeszcze jakiś numer z którym można się skontaktować, żeby psa do schronu zawieźć). Pani psa zabrać nie mogła, bo jechała z dwoma swoimi. Jako, że dla mnie teren nieznany a także w żaden sposób o niczym decydować nie mogę, podałam pani tel. Justyny. Z tego co wiem, pani została łagodnie mówiąc "spławiona", mały pies pozostał sam na parkingu. Z tego, co wiem, Justyna ma tam przecież znajomych, a już na pewno zaprzyjaźnioną weterynarz a pies ma czekać (a wysoce prawdopodobne, że nie doczekać, wystarczy wyjrzeć za okno i spojrzeć na termometr) do poniedziałku na parkingu. W czym ten pies jest gorszy od innych przygarnianych przez zarząd, czemu nie otrzymał żadnej pomocy? Pomocy nie otrzymują ani psy ze schronu ani te w złych sytuacjach. Ja naprawdę nie rozumiem po co to stowarzyszenie istnieje w obecnej sytuacji. Czy mogę prosic o wyjasnienie. Ja rozumiem, że są przepychanki ale zdaje się działamy na rzecz pomocy psom, tylko za cholerę nie pojmuję, które to psy? [COLOR=red]Czy zarząd moze się w końcu wypowiedzieć i napisać jasno, jakie psy moga trafić pod łaskawą opiekę?[/COLOR][/B]
-
KAŹMIERZ - cudowny psiak szuka dobrego domu!!!ma dom
ludwa replied to AgaUzi's topic in Już w nowym domu
U nas psiaki pierwsza klasa. Same taie mamy.A co? Chcesz jednego?;) -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
ludwa replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy za pomoc w ogłaszaniu:Rose: -
ojjj, brak jak nie wiem co......:oops:
-
[B][SIZE=3][COLOR=red]esperanza i Beam6,[/COLOR] ponawiam po raz już nie wiem który pytanie o Andzię. Co dalej, kiedy operacja? Ma zostać z tym roznącym guziskiem??? Poprzednia rana wygojona, tyrzeba porozmawiać z lekarzem i ustalić kolejny termin. Z tego co pamiętam Andzia ma sponsora na operacje...[/SIZE][/B]
-
Ja tez nie rozumiem, ale ludzie oporni są jacyś:shake:
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Hop, hop, uroczy serdelek domku szuka:lol: