Jump to content
Dogomania

Fauka

Members
  • Posts

    1474
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fauka

  1. Rysiu, piszesz magisterkę czy doktorat na dogo? :loveu:
  2. Ja za warknięcie nie strzelam psa w ryj ;) Spoko, to sygnał. Suka potrafi mi się nakręcić, warczeć i być o krok do wybuchu przy żarciu. Dostaje wtedy strzała i traci to, co ma. Potem dostaje drugą szansę jak już ochłonie i za spokojne zachowanie jest sowicie nagradzana. Dało to niezły efekt o po 3 powtórzeniach je z Larym łeb w łeb i nie zachowuje się, jakby zaraz miał ktoś ją okraść. Psy bardzo ładnie się uczą na kontrastach, szczególnie jak ma się w domu takiego skurwiela. Nie mam czasu na wielomiesięczne treningi, bo jak zdąży złapać Larego to będzie po niej.
  3. [quote name='Brezyl']Po prostu jeszcze niektórzy z was nie trafili na takiego psa, a większość pewnie nigdy nie trafi. Zresztą na całe szczęście.[/QUOTE] Naprawdę myślisz, że jesteś jedyną osobą w tym wątku której nie trafił się trudny (tudzież psychiczny, zaburzony) pies? Miałam psa (zresztą całkiem niedawno go uśpiłam), który nie dał przy sobie nic zrobić, nie pozwalał się nawet pogłaskać, bronił legowiska, potem kawałka podłogi wokół, potem pomieszczenia w którym się znajdował i nie miał problemu by poszarpać kogoś "za nic". Atakował sąsiadów którzy mówili dzień dobry, ludzi którzy na ulicy przechodzili obok, nie wpuszczał gości którzy nie przychodzili do mnie. Żyłam z nim 10 lat, z roku na rok oczywiście było gorzej. Czy go tłumaczyłam i uważałam, że to było normalne? Nie. To nie było normalne, to była mieszanka psich problemów psychicznych i moich błędów i nieudolności. Miałam prawo, miałam 11 lat jak go dostałam, taki pies dla dziecka to bardzo słaby pomysł. Wychowałam się z czterema ONkami, rottkiem któremu robiłam z bratem absolutnie wszystko a gryzł mnie mix. sznaucera. Teraz mam bordera, dostrzegam wiele podobieństw między Zivą a Ajsem. Ten sam próg pobudliwości, podobne reakcje na różne sytuacje. Tyle, że Ziva będzie fajnym psem bo dokładam do tego wszelkich starań i mam już jakieś pojęcie. W przeciwieństwie jednak do Ajsa, Ziva nie ma zaburzeń podchodzących pod neurologiczne/padaczkowe. Pracuję z nią nad tym, by mi ufała a jednocześnie się hamowała przed korzystaniem z zębów w stosunku do mnie i domowników. Nigdy nie uznam, że to jest normalne i okej choć zapewne wygodnie by mi tak było gdy miałam Ajsa. Dlatego tak, wiem że psy są różne i mają różne reakcje. Z laradorem nie musiałam pracować nad zasobami, z bc już muszę i to jedyna różnica. Ot, tyle się zmieniło. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć osoby, które mają psy z zaburzeniami i nie są w stanie wypracować pewnych rzeczy. Ja z Ajsem też nie mogłam, to po prostu było niewykonalne. Ale na litość boską, nie mierzmy jedną miarą normalnych psów z tymi odchylonymi. Wystarczy powiedzieć "mój pies ma problemy, nie jestem w stanie tego wypracować i nauczyłem/am się z tym funkcjonować i o kontrolować".
  4. Zdarza mi się słyszeć od właścicieli maliniaków, że nie daliby rady z labkiem bo są zbyt ciężkie i uparte i trudno się je motywuje i łapie z niki kontakt :razz: Więc zgadzam się, malucha zdecydowanie ciężej się prowadzi niż porshaka i trudniej w nim osiągnąć zadowalające efekty, ale jak się już to zrobi to jest się czym chwalić :diabloti: Ale co ja tam wiem. Teraz mam burdelka użytka, ale to też się nie liczy bo za kolorowe i ładne są by brać je na poważnie :shake:
  5. [quote name='Dardamell']Fauka, ale Ty naprawdę nie rozumiesz, że każdy pies jest odrębnym organizmem i każdy z nich reaguje inaczej? Poważnie, to takie bardzo trudne jest do zrozumienia? P.S. Niski próg pobudzenia to reaktywność.[/QUOTE] Rozumiem, dlatego wiem, że u jednego psa problem może nie wystąpić a u drugiego tak i należy go zniszczyć w zarodku. Chyba, że ma się psychicznego psa z którym nie da rady nic zrobić, wtedy albo trzeba JAKOŚ z tym żyć, albo zaaplikować mu witaminkę M.
  6. Pan Ryszard ma ambiwalentny stosunek do stosowania naszego pięknego języka. Obawiam się jednak, że zestawienie Pana Ryszarda z poprawną polszczyzną jest oksymoronem :evil_lol:
  7. [quote name='Dardamell']Fauka, jakbyś za bronienie moją sukę trzasnęła po ryju to masz jak w banku wizytę na ostrym dyżurze. Nie ten kaliber co to się po ryju trzaska. Ale Ty zapewne też z tych co nie rozumieją, że psy są różne i jedne przyjmą to, że dostały a drugie oddadzą z nawiązką, co doprowadzi tylko do zaostrzenia reakcji przy następnej sytuacji. Pies to nie dziecko. Ja temat kończę, bo rozumiem, że wy się znacie na wszystkim na świecie, więc jakakolwiek dyskusja nie miałaby sensu. Życzę dalszego bardzo udanego życia z labradorami i gordonami.[/QUOTE] Żartujesz sobie? Żyłam z tym kalibrem 10 lat, psychiczny mix teriera ;) Jak dostawał w ryj to potrafił mi oddać, wtedy dostawał mocniej. I wiesz co? Byłam jedyną osobą w domu która potrafiła go trzasnąć i jednocześnie jedyną osobą przy której starał się hamować. Bo do reszty domowników hamulców nie miał bo wiedział, że konsekwencje będą nikłe. I mówię to jako osoba, która przerobiła pudla, rottweilera, ONka, teriera, labradora i obecnie bordera. Z czego border i terier to mega reaktywne, kłapiące pieseczki a moja młoda suka to wybitna zołza która lubi się odwinąć i mocno kogoś złapać, bardzo się nakręca i agresywnie się bawi ;) Mało tego, miłośnicy rottków i astów często twierdzą, że z takimi nie chcieliby mieć do czynienia bo to mega trudne do przewidzenia i dziwne pieski. Ot, specyfika psów bardziej pobudliwych i potrafiących używać swoich zębów. Myślę, że łatwiej przewidzieć zachowania rottka czy innego molosa o niskim progu pobudzenia, niż maliniaka czy borderka któe są mega pobudliwe i mają sekundowy czas reakcji typu kłapnięcie do dziecięcej twarzy bo tak. Moim psom nie wolno bronić zasobów przed żadnym z domowników. Mam 2 psy, mam 3 koty, mieszkam z mamą i babcią i nie wchodzi w grę sytuacja, by pies kłapnął na kogokolwiek bo co z tego że je, pilnuje legowiska czy zabawki. Moim priorytetem jest to, by z psami żyło mi się dobrze, wygodnie i bezpiecznie. Lary nigdy na mnie nie wyskoczył, potrafi ostrzegawczo warknąć, Zivie zdarza się nakręcić na bronienie zasobów przy Larym ale na to się nie zgadzam i uwaga - są tego efekty, łapie że nikt jej niczego nie zabierze. Bronienie zasobów w domu przez psa świadczy o brakach elementarnego poczucia bezpieczeństwa. Jeżeli pies ci ufa, szanuje cię i ma z tobą więź to naprawdę nie ma potrzeby bronienia siebie i swoich zasobów przed najbliższym otoczeniem.
  8. [quote name='a_niusia']a i jeszcze: czym innym jest bronienie zasobow przed innymi psami (nie mowie o rzucaniu sie z checia mordu, ale o daniu do zrozumienia "to jest moje, nie zabieraj mi") szczegolnie tymi obcymi, nienalezacymi do stada, a co innego bronienie przed czlowiekiem.[/QUOTE] Oczywiście, pod warunkiem że piesek ogranicza się do warknięcia a nie do wyskakiwania z zębami po jednej setnej sekundy. Bronienie zasobów lubi wymykać się spod kontroli i piesek w pewnym momencie zaczyna warczeć na cały świat i tracić kontrolę. Grunt to mieć nad tym władzę i nie twierdzić "piesek tak ma, to normalne".
  9. [quote name='Dardamell']Dla mnie normalne jest, że broni zasobów. A jak bierze coś co może powodować, chociażby lekkie nieprzyjemności zdrowotne, to również normalne jest dla mnie, że podchodzę, zabieram i odchodzę. Po czym dalej "pierdziele" się z problemem aż przychodzi kolejna rzecz, którą zabrać trzeba to zabieram, a potem się znów przy innych rzeczach "pierdzielę". I jaki to problem?[/QUOTE] To broni w końcu czy nie? Moja młoda suka dostała za bronienie parę razy po ryju, za spokojne jedzenie dostała gratisy i żre bez problemu w towarzystwie mojego drugiego psa. Tu nie ma miejsca na sentymenty. Zanim osiągnie 20kg wagi będzie po problemie a ja nie będę się obawiała, że psy mi się złapią. [quote name='Dardamell']Mnie zwyczajnie bardzo dziwi, jak ktoś może nie rozumieć, że psy są różne. Mają różne charaktery, różne temperamenty, różne progi pobudzenia, etc. Nie rozumiem też takiej wszędzie obecnej hipokryzji - ja mam prawo się wkurzyć i powiedzieć komuś coś nie miłego ale psu tę możliwość odbieram. Ja mam prawo złapać psa za fraki i siłą coś na nim wymusić, ale on w stosunku do mnie nie ma prawa zachować się agresywnie. Wielu uważa, że ludzie to najmądrzejszy i najinteligentniejszy gatunek a psy to takie tam mało myślące zwierzęta, i nam tym hiper mega wolno ale tym "po prostu psom" już nie. Nie rozumiem też dlaczego miałabym wchodzić w konfrontacje z psem, jeżeli nie ma ku temu ważnych powodów odnośnie bezpieczeństwa czy to psa czy otoczenia. Zupełnie nie jestem w stanie tego pojąć. I to wszystko co powyżej twierdzi osoba, która uważa się za najbardziej zajebiaszczego znawcę psiej natury.[/QUOTE] Pies jak dziecko, a dziecko jak wychowujesz? Masz prawo je opieprzyć ale dzieciak nie ma prawa opieprzyć ciebie. Sorry ale jak strzelisz psu w pysk albo złapieś go za fraki to nic strasznego mu się nie stanie, natomiast jak on złapie ciebie to krew się poleje albo skończy się szyciem. Dlaczego? o ty masz to pod kontrolą, pies swoich zachowań często nie kontroluje i ich nie przemyśli. Moim zdaniem pies nie ma prawa się odwijać czy atakować właściciela. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć niechęć do weta/obcego człowieka o ile właściciel jest w stanie to opanować. Jeżeli pies atakuje, to jest coś nie halo z więzią czy respektem psa do opiekuna. Przerobiłam psa który bez oporów dawał znać mi zębami co mu się nie podoba, zaczęło się niewinnie - od bronienia zasobów a skończyło na ostrych zaburzeniach psychicznych. Lary (labradorek <3) potrafi naburczeć na weta i wbijać się w drzwi do gabinetu bo ma straszne przeżycia za sobą, nie mniej jednak przy mnie kagańca nie potrzebuje. Mój 13 tygodniowy szczyl potrafi rzucić się przy żarciu na dorosłego psa, czasem naburczeć na człowieka choć tutaj już się hamuje i też kategorycznie na to nie pozwalam i dużo nad tym pracuję, efekty są zadowalające. Można to tłumaczyć że to "taki pies" "taka rasa" albo że to w ogóle pies i to jest normalne ale nie, nie jest normalne. Trzeba ustalać w domu jakieś granice i zasady coby wszystkim dobrze, wygodnie i przede wszystkim bezpiecznie się żyło. Przynajmniej w moim domu na takie akcje miejsca nie ma i nie będzie.
  10. Bordery są bardzo nierówną rasą i nawet w jednym miocie może urodzić się szczeniak stabilny i pewny siebie oraz szczeniak lękliwy. Lękliwość nie jest u borderów czymś wyjątkowym. Często wymagają bardzo starannej socjalizacji, w stresie potrafią strzelać zębami. Zdarza się również, że mocno schizują, fiksują, są niepewne siebie. Warto dodać, że jako psy pasterskie są cholernie spostrzegawcze i niewiele "nowych" rzeczy umyka ich uwadze. Dodatkowo dochodzą problemy takie jak zaganianie poruszających się rzeczy - aut, rowerów, rolkarzy czy przewrażliwienie na punkcie swoim czy swojego właściciela i strzelanie zębami do psów za to, że przechodzą metr obok.
  11. [IMG]http://1.bp.blogspot.com/--s6GxRC8UFg/U8oYLBvi07I/AAAAAAAAC9s/WK02r92nYmk/s1600/IMG_5305b.jpg[/IMG]
  12. Ziva skończyła 11 tygodni :placz: [IMG]http://1.bp.blogspot.com/--s6GxRC8UFg/U8oYLBvi07I/AAAAAAAAC9s/WK02r92nYmk/s1600/IMG_5305b.jpg[/IMG] [IMG]http://4.bp.blogspot.com/-Ev36UzCW6nM/U8oYL056jVI/AAAAAAAAC9k/6FJwb9kv8QM/s1600/IMG_5363b.jpg[/IMG] [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-WNJt0Bh3Dps/U8oX47GEEjI/AAAAAAAAC9M/OOcEB2Lcqxg/s1600/IMG_5214b.jpg[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-DmCMzfAIt-4/U8oYLD8YH2I/AAAAAAAAC9Q/HGnJRuICkzk/s1600/IMG_5313b.jpg[/IMG]
  13. Ten kaczy tyłek jest mega! Chodzi za mną od zeszłego roku :P
  14. [quote name='Anecioreczek']gremlin :D[/QUOTE] Zazdrościsz :eviltong::evil_lol:
  15. [quote name='Angi']niech te uszy jej tak cały czas stoją :loveu:[/QUOTE] Nie klapną. Każdego dnia stoją bardziej :razz:
  16. [quote name='catie']Ale ma ogromne uszy :D Nie ciesz się na zapas :eviltong: moje obydwa psy jako szczeniaki nie miały problemu z ciągnięciem, to się pojawiało dopiero później[/QUOTE] Nie mówię o ciągnięciu, ona w ogóle już chodzi bo wcześniej co dwa kroki był przystanek :roll: Teraz już śmiga, zobaczymy kiedy zacznie ciągnąć.
  17. I zapomniałam dodać, że świetnie już chodzi na smyczy :loveu: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło jak mawia moja mama! :multi:
  18. Dobra, napiszę coś o niej tutaj :razz: Młoda skończyła już 10 tygodni, łapy ma coraz dłuższe podobnie zresztą jak pysk. Robi się o ironio coraz ładniejsza, a pod względem charakteru jest psem idealnym, takiego jakiego szukałam. Bardzo ładnie je, super na jedzenie pracuje, jest nakręcona, energiczna ale myśli i kombinuje. Bardzo fajnie by się ją kształtowało ale z racji obi w planach staram się tego unikać. Załapanie nowej czynności zajmuje jej jedno, maksymalnie dwie sesje. Targetowanie załatała w 30 sekund ;) Ma bardzo ładnie ogarnięte ciałko, jest mega szybka jak na takiego szczyla. Staram się jej nie przeciążać dlatego nie cisnę jej jakoś specjalnie, nie muszę też tego robić z racji jej chęci do pracy i szybkości uczenia się. Na chwilę obecną Ziva potrafi już siadać, warować, wstawać, trenujemy zostawanie, robi obroty w obie strony, ćwiczenia na książce, wchodzenie na przedmioty, szarpanie, puszczanie i aportowanie które miała w pakiecie startowym. Wiele poleceń ogania już na sam głos. Ma również bardzo ładne przywołanie i pięknie reaguje na komendę "klatka". Klatkę bardzo dobrze zaakceptowała, bez problemu mogę ją w niej zostawiać, przesypia w niej zamknięta całe noce. Przestała już bać się aut, ludzi, rowerzystów i rolkarzy. Do psów się przekonuje, robi glizdę do każdego, który podejdzie ale sama raczej woli je unikać. Średnio przepada również za dziećmi, też woli ich unikać. Nadal boi się szczekania psów. Był motyw z bronieniem miski, szybko problem rozwiązałam i pracuję nad tym by efekt pozostał. Obecnie młodej włączyło się zaganianie rowerzystów i rolkarzy. Jest typowym borderkiem w skrócie, idealnym, bez większych problemów. Myślę, że sprawdzi się we wszystkim co sobie wymyślę :eviltong: Taki właśnie miał być mój wymarzony borderek, do tańca i do różańca, świetnie motywujący się na wszystko, dobrze się skupiający i lubiący pracować. Zobaczymy jak będzie dalej. Never Never Land to był strzał w 10, Ewa wiedziała co mi dać :loveu: [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/foto1_zps25ceb450.png[/IMG] [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/foto2_zpscd5cfddf.jpg[/IMG]
  19. Majkowska, już napisałam ci wcześniej ;) Piszesz, że na dogo w zasadzie to nikt się nie zna ale spotykam ciebie i twoje cenne rady w niemal każdym wątku, a jednocześnie nie raz widziałam jak sama TUTAJ właśnie szukałaś pomocy i się uzewnętrzniałaś. Dlatego twoją uwagę, jakoby każdy tutaj był całkowitym, niedoświadczonym i nic nie wiedzącym laikiem traktuję jako twój strzał we własną stopę. A uwagi dziewczyn o kolczatce bez problemy można zweryfikować u dobrego szkoleniowca.
  20. [quote name='Majkowska']Bo mi dogomania nie pomogła :placz: Mój pies już nigdy nie będzie się do niczego nadawał...[/QUOTE] Ale ty pomożesz dogomanii. Niesiesz pochodnię oświaty w tym ciemnogrodzie.
  21. Mnie Rinusiowa kiedyś opieprzyła za kolczatkę tu na forum, wzięłam sobie do serduszka i uznałam że faktycznie ma rację.
  22. [quote name='Majkowska']więc teoretycznie nikt nie musi sie w ręce dogomani oddawać i szanować jej za wieedzę, ani wierzyć zwykłym szarym ludziom z wyimaginowanym mniemaniem o sobie, ludziom z których każdy ma taaaakie doświadczenie, bo on ma trudnego psa, który raz jest idealny a raz się okazuje że jednak trzeba nadprzyrodzonych sił używać wobec niego. Pomijając że jak sie prosi o poradę to cisza na morzu, ale jak już trzeba szczekać to dogomania jest i wszystko wie...[/QUOTE] Zupełnie jakbyś o sobie pisała ;) Często odnoszę wrażenie, że wszystko wiesz mimo iż sobie z psem nie radzisz i w każdym wątku można przeczytać twoje eseje często wymijające się z tematem.
  23. To ja polecam nasz ostatni zabawkowy hit - [url]http://www.zdaniempsa.eu/2014/07/test-chuckit-fetch-wheel.html[/url]
  24. [quote name='Panna Cotta']Fauka- co to są niedźwiedzie łapy? Nie chce mi się googlować :oops: I co ma beton do stawów? ( Pytam bo serio nie wiem, nie że jakiś atak czy coś ;p )[/QUOTE] To są niedźwiedzie łapy - [url]http://img329.imageshack.us/img329/876/p7190039yl3.jpg[/url] A beton nie amortyzuje stawów, zauważ że w parkach biegacze wydeptują ścieżki na trawnikach przy chodnikach właśnie ze względu na stawy. Bieganie i skakanie po betonie prowadzi do zwyrodnień stawów i uszkodzeń.
×
×
  • Create New...