Jump to content
Dogomania

Fauka

Members
  • Posts

    1474
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fauka

  1. Powinna być rasa taka jak moli, ze wszystkich mikro psiaków ona mnie się najlepiej podoba :D Co do agresji w wieku 3 miesięcy, mój kundliszon tak zaczął, teraz ma 9 lat i nie jest aniołem ale nauczyłam się z tym żyć ;)
  2. [quote name='Klauzunka']wojny o kołdrę czy poduszkę ale to wszystko jest wpisane w nasz związek:diabloti:[/QUOTE] O tak, mój jest o tyle bezczelny że potrafi podejść i wyciągnąć poduszkę spod głowy, najczęściej robi to mojemu chłopu który pogodził się ze spaniem bez poduszki. Ma tupet ale sami smarka rozpieszczamy to zbieramy baty :D
  3. [quote name='Doginka']Ale to dalej nie ten watek:mad::angryy:[/QUOTE] No właśnie, nie ten wątek. Nadal czekam aż mnie oświecisz superlatywami płynącymi z kopiowania psów :D Sukcesywnie omijasz moje pytania które są dla ciebie niewygodne a sama zarzucasz ludziom zmianę tematu. btw, jesteś dorosłym człowiekiem? nie uwierzę, myślałam że trolle kończą się na granicy wieku 14 lat. Świat mnie nigdy nie przestanie zaskakiwać :)
  4. Młody labrador nie jest dobrym rowiązaniem dla małego dziecka, to takie psy - czołgi, ich miłość często objawia się w bolesny dla właściciela sposób i długa droga jest do uzyskania idealnego, opanowanego labradora, sporo pracy a lepiej tego nie testować na dziecku. Goldeny są nieco spokojniejsze i delikatniejsze, golden z dobrej hodowli i odbrze rowadzony od początku nie zrobi dziecku krzywdy. Ale zależy co ma się na myśli poprzez łagodność psa, bo każdy pies jest tylko psem, niezależnie od rasy, ma zęby oraz jakiś próg bólu/cierpliwości dlatego należy nadzorować zabawę dziecka z psem bez względu na to czy to chihuahua czy kaukaz. Myślę że fajnym rozwiązaniem byłaby adopcja dorosłego psa, sprawdzonego z domu tymczasowego. Młode psy przez dłgi czas są trudne do okiełznania natomiast pies 1,5, 2 lub 3 letni sprawdzony w domu tymczasowym może okazać się bardzo fajnym towarzyszem dla dziecka. Jest wiele bardzo łagodnych, przyjaznych i lubiących dzieci mieszańców które tylko czekają na taką szansę. Biorc takiego psa dostaje się gwarancję że był sprawdzony w różnych sytuacjach i zdał egzaminy, żaden człowiek zajmujący się takim psem nie oszukapotncjalnego domku ponieważ zapłaci za to pies, tego nikt nie chce. Zastanówcie się nad takim rozwiązaniem, z pewnością jest lepsze niż kupno szczeniaka bo to praca od podstaw i różny efekt tego może być.
  5. Ja śpię z moim labradorem na małym, jedno osobowym łóżku a raczej rozkładanym fotelu :D Bardzo lubię kiedy pies śpi mi w nogach, jest ciepło, czuję się bezpiecznie i wiem że jest blisko. Obok mojego łożka leży psie legowisko, jak psu ciasno albo za ciepło to kładzie się obok nie. Z labradorami tak jest, lubią być blisko właściciela więc w dzień leży tam gdzie ja, zwykle z głową na moich stopach, w nocy śpi ze mną lub w legowisku bo jest blisko mnie. Dzisiaj rano obudziłam się cała połamana, okazało się że psisko rozwaliło się w poprzek łóżka a moje nogi były na dywanie. Planuję zakup większego łóżka chociaż nie wiem czy to coś da, spałam z nim już na dużym ale i tak psisko leżało na mnie :) Ale nie przeszkadza mi to.
  6. Doginka, ja cały czas czekam na twoją odpowiedź, na temat zaznaczam :)
  7. Doginka, może zacznij najpierw myśleć a później robić? przydatna umiejętność ;) A teraz poproszę cię, byś wniosła coś więcej do wątku niż tylko głupie gadanie i wypunktowała mi zalety kopiowania, bo wady zostaly już podane. O zaletach strasznie cicho :)
  8. [quote name='kamila_vu']Daj mi teraz przyklad skopiowanego calego miotu rasy ktora wymienilas.Nowe mioty znajdziesz w necie.[/QUOTE] Weszłam w google, wpisałam doberman hodowla, weszłam w pierwszą znalezioną stronę i proszę bardzo, cały miot z ciętymi ogonami - [url]http://www.benemeritus.pl/index1.php?strona=PL%20Szczeniaki[/url]
  9. kamila_vu a jak hodowca udowodni że wszystkie jego maluchy w miocie jeszcze nie zdążyły otworzyć oczu a już pouszkadzały sobie ogony i trzeba było ciąć? bo dowodów jest masa, zdjęcia ciętych, ślepych dobków, sznaucerów ... <- tu wpisz co jeszcze A najczęćiej bywa tak, że człowiek nie lubi ponosić winy samotnie i sypnie weta, który to zrobił. A skoro jest takie prawo to i siłą wyegzekwować je można. Są przepisy, muszą się do nich ustosunkować nawet ludzie, których praca to przestrzeganie tegoż prawa. Ale jak napisałam : "próby wyegzekwowania prawa, chociażby nieudane ale zawsze."
  10. [B]Martens, masz rację.[/B] Dlatego zmieńmy tor rozmowy skoro zostało już dowiedzione że kopiowanie psów dobre nie jest a druga strona straciła argumenty :) Kogo należy poinformować i jakie kroki należy podjąć by zgłosić złamanie prawa dotyczącego kopiowania psów uznawanego za znęcanie się? Myślę że nie tylko ja ale wiele osób będących przeciwnikami kopiowania chętnie skorzystają z takiej informacji i podejmą próby wyegzekwowania prawa, chociażby nieudane ale zawsze. Ja bardzo chętnie zgłoszę kilka hodowli oraz weterynarzy którzy łamią prawo. Będę wdzięczna za dokłądną informację co zrobić, do kogo to zgłosić i co muszę mieć na taką osobę.
  11. Jeśli prawo bedzie wreszcie egzekwowane a ludzie przyczyniający się do kopiowania - kupujący, kopiujący karani to szybko odechce się łamać to prawo ;)
  12. Prawda jest taka, że jak przejdzie koalicja dla zwierząt to w tym wątku zwolennicy kopiowania będa mogli sobie pobiadolić. Bo zwiazek kynologiczny na pewno do koalicji się ustosunkuje a co za tym idzie kopiowane psy staną się bezwartościowe zarówno wystawowo jak i hodowlanie i wielcy zwolennicy cięcia będą musieli się z tym chcąc nie chcąc pogodzić. Jeśli nie to cóż, pozostanie im zejscie do szarej strefy pseudohodowli którym też nie bedzie łatwo i zbieranie kar za niedowzolone cięcie psów.
  13. [quote name='arielka186']To były młodziutkie, dwu miesięczne myszki :(... Mam podejrzenia co do uczciwości dziewczyny która mi je sprzedała, ale tu nie o tym :) Oto moja Ella- długowłosa satynka. Wstawię jej fotki robione z boku i od góry- wd Ciebie jakie to umaszczenie? :) Na pewno ma coś z himalajki, albo ssp- ale splashed? Ona jednak ma regularne te znaczenia... [IMG]http://i53.tinypic.com/j9yrlu.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/fb9g5.jpg[/IMG] Fotki myszki z psiakiem świetne- u mnie niestety nie ma mowy żeby wypuścić gryzonia- Paco by go zabił...:( A mam jeszcze dwa szczurki, chomiczka, i dwie szynszyle :lol:[/QUOTE] To lhs ssp tylko że przebarwiona ;) ssp lubią cię przebarwiać z różnych powodów, również z powodu temperatury. Miałam takie cudo, mimo mocnego koloru uzyskała Best Lh junior :)
  14. Doginka, obetnij mu ogonek, na żywca, kiedyś zapomni :) Zapobieganie bezdomności a ucinanie zdrowych cześci ciała to dwie zupełnie różne sprawy. Jesteś taka mało mądra czy tylko udajesz? chyba ze to miała być nieudana próba zastosowania w twojej wypowiedzi ironi. Swoją drogą cite sznaucery wyglądają paskudnie. Wiesz, jeżeli nie trafiają do ciebie wcześniejsze argumenty podparte wiedzą wykwalifikowanych ludzi to znaczy że jesteś wyjątkowo odpornym na wiedzę osobnikiem nie zdolnym do rozwijania się, to bardzo przykre. Zastanów się nad sobą i popracuj bo pewnie potrzebujesz wiecej pracy nad sobą niż twoje pieski. Intelektualna impotencja, bardzo trafne określenie w stosunku do pewnych osób, palcem nie będę pokazywać bo nieładnie! ]:->
  15. [quote name='kamila_vu']No ja bym byla mniej radosna jakby moje dzieci komentowaly kogos na ulicy.Zalozmy idzie sobie starszy pan z kopiowanym psem ze schronu,a tu slyszy nagle jak berbec za nim wola killer!!!! (oczywiscie killer to przenosnia). Cala ta dyskusja na temat wyzszosci sterylizacji/kastracji nad kopiowaniem w odniesieniu do odczuc psa jest jednym wielkim emocjonalnym belkotem Sterylizacja bo nam wtedy wygodniej,kopiujemy bo nam sie lepiej pies podoba. Sterylizujemy bo suka moze dostac ropomacicze,kopiujemy bo pies dostanie na uszach grzybow,zapalenia etc. Kastrujemy bo pies moze dostac prostaty (swoja droga dlaczego faceci sie nie kastruja by zapobiec tej chorobie),kopiujemy bo pies moze sobie np.zlamac ogon przy polowaniu. itd,itd,itd Nie widzicie podobnej argumentacji,ktora jest z obu stron ? Wciaz mielony frazez ,dla dobra psa i zmniejszenia populacji.Banaly nie majace pokrycie w tym co jest tu najwazniejsze PIES.Kotow sie nie kopiuje,ale nagminnie sterylizuje,kastruje,nie chrzancie mi ,ze to jest wybawienie dla zwierzat! Podajecie tu przyklady jak ze scen jakis tanich horrorow.Obciety palec,obcieta reka,ucho...Idac tym samym tokiem myslenia.Jak by sie czula kobieta w pelni wieku w rozkwicie swojej femininity z wycieta macica,albo facet pelen sil witalnych odciazony od klejnotow.Jestem ostatnia ktora uczlowieczalaby psa,ale emocje niektorych i stawianie pod jednym mianownikiem pies i czlowiek ,zmusila mnie do podobnych analiz.. W przypadku sterylizacji,pies nie moze odpowiadac ,za bezmyslnosc ludzka.Rozumiem,zwolennikow kopiowania do wysuwanych przeciwko temu swoich argumentow.Jezeli ma byc psu dobrze to na wszystkich polach,a nie wybiorczo.Mowiono tu o rzekomym zarobku veterynarzy,przeprowadzajacych zabiegi kopiowania.Moze wlasnie veterynarze lobbuja w kierunku sterylizacji,kastracji,bo sa to zabiegi powszechnie uznawane za "uszczesliwiajace" i psa i jego wygodnego wlasciciela.Procentowo,zabiegi kopiowania wypadaja bardzo mizernie.Sprawdzal ktos te liczby ile kasy jest za sterylke ,a ile moze byc za kopiowanie.?! [B]Kavala[/B] Tak wiec trzeba zrezygnowac z psa wogole.Pies przez cale swoje zycie bedzie sie narazal na mniejsze czy wieksze urazy [B]Fauka[/B] Jestes niekonsekwentna ze swoim jak okreslilas fanatyzmem,czyt.wyzej sterylizacja. Mam wsrod swoich przyjaciol ,hodowcow ktorzy w swoim stadzie maja psy kopiowane.Bardzo czesto to one sa psami alfa.Brak ogona czy ucha w niczym im nie przeszkodzil na zdominowanie innych. [B]Symbel[/B] Pani od tych kompleksowych stwierdzen ,albo mowila do psa synku,albo jej wiedza o kynologii zatrzymala sie na zapamietaniu nazwy rasy ktora posiadala.Suka twoja gapila sie w zad,bo psie dupska mowia sabie najczesciej dzien dobry przy pierwszym momencie wzajemnego ich kontaktu.Dziwie sie ,ze podczas mojej nieobecnosci ,moje psy nie korzystaja jeszcze z kompa. [B]Fauka[/B] Tu sobie sama odpowiedzialas.Lenistwo wlascicieli,brak warunkow dla psa,nieumiejetnosc postepowania z psem etc.zmusza psy do poddawania ich zabiegom hirurgicznym,wycinania macicy ,badz pozbawiania jader.Nie uwazasz ,ze traca tu jumbo hipokryzja? BTW.suki nie maja przez caly rok cieczek.[/QUOTE] Owszem, masz rację, lenistwo właścicieli albo ich kompletny brak odpowiedzialności i ignorancja. I mamy wybór, albo pozwalać by schronisko cały czas było obdarowywane skutkami takiej ignorancji albo sterlizacja zwierząt. Co wybrałabyś? wysterlizowanie psa czy kilkaset nowych nieszczęśliwych mordek w schronisku dla których nie ma miejsca u ludzi? Są sytuacje w których trzeba podjąć męską decyzję. Suki mają okres cieczki wystarczająco długo by mój pies zapomniał co to spacer bez smyczy. I jest dobrze wychowany, pięknie wykonuje wszystkie moje polecenia lecz z sukami w czasie cieczki był ogromny problem. Ćwiczymy posłuszeństwo do obi. Dodatkowo okazało się że moje oba psy mają z tym duży problem, zaczęły walczyć. Bardzo poważnie bo krew się lała, szanowany behawiorysta zalecił kastrację, pomogła. Labradora kupiłam nie kierując się modą, 12 lat temu kiedy zadecydowałam że labrador to moja rasa nie widziałam ich zbyt wielu a jak spotkałam takiego na ulicy to nie mogłam od niego odciągnąć oczu. Kupiła labradora ze wględu na temperament, chęć współpracy i możliwość wykorzystania ich zdolności myśliwskich na dummy gdyż nie popieram również zabijania kaczek. I nie wykastrowałam psa dla własnej wygody tylko jak wcześniej wspomniałam - dla niego. Gdybym miała wybór nie zrobiłabym tego, wolałabym pełnojajecznego psa z tytułem reproduktora pracującego. Wyszło tak a nie inaczej. I o ile kastracja ma jakiś głębszy sens - utemperowanie temperamentu, ochronienie psa przez zaginięciem (nie oszukujmy się, czasem choćby bardzo się chcialo ciężko upilnować) i wyeliminowanie ryzyka powołania na świat niechcianych szczeniąt to kopiowanie nie niesie za sobą żadnych korzysci. To tylko zamydlanie oczu i odwracanie uwagi od tematu tego wątku. Moja weterynarz polecila mi również kastrację, mam pewnosć że nie zrobiła mi tego by zarobić ponieważ jest najbardziej szlachetną osobą jaką znam i zawsze proponuje najlepsze rozwiązanie, nie najdroższe. Mam kastrowanego kocura, ma już 7 lat i jest okazem zdrowia, dosłownie na nic nigdy nie chorował, nie ma nadwagi, czuje się świetnie. Jakby ktoś naprawdę chciał wysilić się i pomyśleć to zauważyłby że tak naprawdę kastrację a kopiowanie dzieli przepaść bo kopiowanie nie niesie za sobą ŻADNYCH pozytywnych skutków. Podsumuję: Zalety sterlizacji - - brak niechcianych szczeniąt - zmniejszenie pobudzenia i agresji u psów - wyeliminowanie ucieczek za cieczkami (najczęstrza przyczyna ucieczek psów) - wyeliminowanie uciecze suk w celu szukania sobie adoratorów Zalety kopiowania - No właśnie? jakie? bo udowodnione zostało że to sprzyja agresji ale to nie zaleta, że psa to boli bo wykonuje się na żywca co też nie jest zaletą. Hm, ponoć poprawia wygląd psa. Czy naprawdę trzeba poświęcić dla wyglądu? czy naprawdę psy nie są wystarczająco ładne? To puste i płytkie tak samo jak argumenty osób za kopiowaniem. TTB obcinało się uszy bo było to pożyteczne podczas walk, ale to wszyscy wiedzą.
  16. Moim zdaniem kastracja i sterlizacja znacznie różni się od kopiowania. Nie amputuje się ogonów i uszu dla wygody tylko dla wyglądu, w dodatku robi się to w bolesny sposób bo na żywca a na tym problemy się nie kończą bo przez to psy mają problemy behawioralne w przyszłości. Kastracja i sterlizacja jest dobra dla psów które nie powinny być rozmnażane, dla ludzi którzy nie chcą tego pilnować, dla osobników mocno terytorialnych i agresywnych których warunki mieszkaniowe nie pozwalają im na to. Niesie to za sobą jakieś ryzyko zdrowotne ale myślę że przy dbaniu o psa, regularnym wizytom u weterynarza wielu schorzeniom można zapobiec. Dajmy na to moja ciotka, ma domek z ogródkiem, sukę onka z pseudo. Nie wiem czemu ale bardzo nie chce jej sterlizować, o zastrzykach zapomina a ona w okresie cieczki znajduje zawsze jakiś sposób by uciec i wraca zaciążona... Mój kolega który mieszka na przeciko mnie a moje okna wychodzą na jego podwórze ma sukę, starą już ale cieczki jeszcze ma (w tamtym roku nawet rodziła) i w okresie cieczki trzymają ją w domu ale wszystkie niedopilnowane okoliczne burki przychodzą i czatują, są przeganiane więc leżą na środku dosyć ruchliwej ulicy po której w dodatku jeżdżą tramwaje i nie chcą się ruszyć, nawet jak pada deszcz. Nie raz byłam świadkiem jak tramwaj się zatrzymywał a motorniczy musiał wysiąść i je przeganiać bo nie chciały zejść tylko leżały wpatrzone w drzwi jej domu. Moim zdaniem i ta suka i te psy powinny być wysterlizowane, dla bezpieczeństwa. Mój pies jest wykastrowany choć nie chciałam tego, otrzymywał niezłe noty na wystawach, zaraz miał mieć już reproduktora ale, no właśnie. Stał się nadpobudliwy, w okresie cieczek który jest u nas non stop bo jedna suka za drugą dotaje chciał z całą resztą towarzystwa siedzieć na ulicy, piszczał mi do drzwi, na spacerach wdawał się w bójki "na swoim terytorium" a na spacerach aż strach było go puścić ze smyczy. Miałam wybór, albo trzymać go cały czas na smyczy w obawie by nie zginął za tropem albo go ciachnąć. Ciachnęłam i jest szczęśliwszy, tropy nie sa tak ważne, pies chodzi bez smyczy, biega za piłeczką całkowicie wolny a obok psów przechodzi bez wzruszenia. Niedługo znowu będzie mógł się bawić na zlotach i spotkaniach czego bardzo pragnę. Zrobiłam to dla psa, nie dla siebie. Tak smao jak ciachanie ogona czy uszu, gdyby to było dla psów na korzyść to byłabym za. Mimo to nadal dręczą mnie wyrzuty że mu to zrobiłam.
  17. NightQueen, bez podstaw oczywiście tego nie piszę. Jedną z podstaw jest moja wiedza i obserwacje ale mogę podeprzeć się tym - [url]http://ulubiency.wp.pl/kat,89794,title,Kopiowanie-sprzyja-agresji,wid,12456607,wiadomosc.html?ticaid=1cca3[/url] [url]http://www.best-behaviour.com/body-language.html[/url] [url]http://www.anti-dockingalliance.co.uk/page_4.htm[/url]
  18. NightQueen, nie wiem ile postów wstecz doczytałaś ale było już napisane, że amputowanie ogona okalecza psa na całe życie bo utrudnia mu kominikację z innymi psami w której ogon jest ważny. Nie powiesz mi że nie, psy ogonem przekazują bardzo dużo informacji, ja by odczytać intencje moich i obcych psów patrzę na ogon. Bez tego ogona mają zadanie utrudnione. Kopiowanie to nic innego jak amputacja zdrowej części ciała która w dodatku jest psu bardzo potrzebna. I imię czego? w imię estetyki? widzimisie? Bardzo podobają mi się cięte dobermany ale gdybym miała takowego kupić a w dalekiej przyszłości chciałabym to kupiłabym psa naturalnego. Po prostu są aspekty ważniejsze niż wygląd. W dodatku udowodnione jest to, że inne psy źle reagują na kaleki i psy chore bo tak nakazuje im instynkt, pies słabszy, inny, nie taki jak trzeba jest przez inne psy postrzegany jako to słabe ogniwo. Miałam psa kopiowanego ale bardzo dawno temu, byłam za mała by zobaczyć i zrozumieć i nie miałam okazji zaobserwować kontaktów z innymi psami oraz jak stara się przekazać intencje, jestem tego ciekawa. Mimo to jestem przekonana że to dla tych psów jest utrudnione bo widzę jak komunikują się moje psy z ogonami i nie wyobrażam sobie tego, jak sobie radziłyby bez nich. To nie fanatyzm, ja po prostu nie pozwalam na robienie krzywdy psom, z takim samym "fanatyzmem" reauję na wieści o topieniu szczeniąt czy psach na łańcuchach, wsadzam to do jednego wora z kopiowaniem.
  19. a-niusia z pewnością odczuwałby przez całe życia dyskomfort bycia kaleką. Obernij rękę swojemu dziecku tuż po nrozinach albo chociaż palec i zobacz jak będzie mu się żyło.
  20. Niestety moderator oprócz sprzątania forum ma obowiązek dawania dobrego przykładu i jeżeli jest odwrotnie to administracja powinna być o tym zawiodomiona. Nie raz pełniłam funkcję administratora na dużych forach i nie tolerowałabym chamstwa wśród moderatorów.
  21. [url]http://www.z-herbu-sapaly.cba.pl/[/url] - z tym to ja się nie do końca zgodzę, tekst strasznie przesadzony. Zaznaczę na początku że owszem, hodowczyni zachowała się fatalnie i jej nie bronię ale, no właśnie ALE. Ci Państwo kupując labradora nie mogli zarządać 100% deklaracji od hodowcy że pies będzie zdrowy, hodowczyni poinformowała tylko o tym że rodzice są wolni od dysplazji co niesie za sobą większe prawdopodobieństwo że pieski też będą wolne, ale nie zawsze tak przecież jest. Dysplazja to tak paskudna choroba którą ciężko wyeliminować i mimo tak długiej pracy hodowców ona zawsze się zdazy. Żeby wyeliminować dysplazję musiałyby być od niej wolne wszystkie psy w linii czyli przodkowie i rodzeństwo przodków, rodzice i ich rodzeństwo, dosłownie wszystkie psy które wyszly w danej linii, nie tylko rodzice. Trudno raczej skontrolować dosłownie całą linię a jeżeli w niej choć jeden pies trafi się dysplatyczny to ją wyeliminować z hodowli. Wyobraźcie sobie ile wtedy psów by zostało, ciekawe, a im mniej linii tym większe prawdopodobieństwo krycia bardzo spokrewnionych ze sobą psów co prowadzi do następnych chorób genetycznych. Obciążanie hodowcy kosztami związanymi z dysplazją jest dla mnie absurdalne. Sama mam labradora, przed zakupem zajrzałam do dokumentów i rodowodów rodziców. Psy były przebadane oraz w rodowodzie były wpisane wyniki badań przodków co dało mi jedynie nadzieję, że bedziemy mieć szczęście i pies będzie zdrowy. I na szczęście ma stawy czyste, lecz gdyby było inaczej nie ciągnęłabym hodowców do odpowiedzialności tylko sama wzięłabym to na siebie. Dlaczego? bo hodowca nie może przewidzieć czy pies będzie miał dysplazję czy nie, może zrobić wszystko by zmniejszyć jej ryzyko czyli dopuszczać zdrowe psy, ale nie ma pojęcia czy przypadkiem te psy nie niosą chorych genów. Poinformowałabym jedynie że w miocie zdarzył się taki pies by nie połączyli drugi raz ze sobą tych samych psów.
  22. (...) Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie (...) I niektórych nie ma za bardzo na czym...
  23. To samo dotyczy osób które nie potrafią dyskutować i wprowadzać do rozmowy niczego mądrego ale i tak to usilnie robią narażając się jedynie na śmieszność droga Doginko :) Wybacz ale osoba z tanim bohaterem popularnej, strasznie nędznej sagi w awatarze nie robi na ludziach dużego wrażenia :diabloti:
  24. Wiesz, skoro cię to nie wzrusza to świadczy to tylko o tobie i na twoim miejscu przemilczałabym ten fakt bo nie działa on na twoją korzyść. Dla króliczków z domu playboya względy estetyczne są równie ważne, wystarczy popatrzeć. Myślisz że gdyby pies miał wybór to chciałby uciąć sobie ogon? dlaczego nie utniesz sobie palca, powiedz mi? Najgorsze jest to że udzielasz się w sposób durny i swoimi wypowiedziami nie wnosisz niczego mądrego. Przytoczę ci cytat Tuwima - [QUOTE]Błogosławiony ten co nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego faktu w słowa.[/QUOTE] Amen :)
  25. Rozumiem że twoja wiedza zdecydowanie przewyższa wiedzę specjalistów i uczonych i wiele mogliby się od ciebie nauczyć. Składam pokłony i zachęcam do napisania czegoś mądrzejszego, np. udowodnij mi dlaczego amputowanie zwierzętom części ciała jest dobre. Napisz również do tych specjalistów i udowodnij im że się mylą - Roberta Wanbrough, Toma Reimchena i Steve'a Leavera Rozumiem że ich fachowa wiedza jest niczym podług twojej i masz zdecydowanie większą wiedzę i doświadczenie. Powiedz mi, uprawiasz z nimi jakieś sporty że zauwazyłaś że nicyzm się nie różnią? Niestety moje mądrości mają jakieś fachowe podłoże, twoje nie. Obcinasz psom własnoręcznie ogonki? zrobiłabyś to? widziałaś jak to się robi? nie wzrusza cię to? może obetnij sobie palec? spróbuj no, zobacz cy to boli bo jak tak to myślę że te pieski też coś czują. A może uważasz że zwierzęta nie mają uczuć i nie odczuwają bólu? Jesteś miłośniczką psów czy ich wyglądu?
×
×
  • Create New...