-
Posts
1474 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fauka
-
Ja na spacerek z psem na ktorym robię fotki jestem obładowana, torba z zabawkami z jednej strony, torba z aparatem z drugiej, saszetka z tyłu i pies. Ludzie się na mnie dziwnie patrzą :roll: Szczególnie panowie z odzieniu sportowym :diabloti: Ale od czegoś mam TŻta.
-
My mamy już jedną ofce! Jutro wstawię fotke :diabloti:
-
Łowe w hodowli są! I biegusy indyjskie, i kury i wszystko :loveu: Z pewnością już zagania, zanim ją odbiorę to HWT zda :diabloti:
-
[IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/q71/s720x720/6006_653461171337458_1555012928_n.jpg[/IMG] :loveu:
-
Zabawki ganiają z tego, no, PZPN :diabloti:
-
Burdel koli to tylko owce zaganiajo, innych zwierząt nie zaganiajo tylko robią coś innego ale zpewnością zaganiajo tylko ofce :shake:
-
Tak, przygotowuję komórkę i drukuję powiadomienia dla sąsiadów, że od września podwórko będzie niedostępne z powodu wypasania owiec :evil_lol: Myślałam o kozach czy koniach ale wiesz, pies pasterski to tylko owce ma zaganiać, inne zwierzęta się nie liczą. Zastanawiam się czy taniej wyjdzie wypasanie aut, mamy wylotówkę niedaleko, pies może zaszaleć :razz:
-
Cóż.......
-
[quote name='Karilka']Czy ja sie tylko kojarzę z IPO ?:diabloti: Cholera jasna... Nie wiem co Was postrzeliło. To, że nie rzucam psu frisbee bo nie umiem to nie znaczy, że ucze tylko pod IPO, hahahah. Ale z drugiej strony - miłe. Ciekawe, czy jak wystartuje w OBI, nadal będe "ta od IPO" :megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] Ty jesteś ta od wściekłych kundli i IPO, nie bierz się za frisbee bo cię wyśmieją :lol:
-
[quote name='evel']Ja właśnie czytam sobie opisy szczeniaczków na stronie hodowli, z której pochodzi merlaczek i oczy mam coraz większe... Naprawdę tym się ludzie chwalą na stronie swojej hodowli? :|[/QUOTE] Gdzież to znalazłaś? :crazyeye:
-
[quote name='A&L']Gdzie w Łodzi chodzicie na rowery? Ja jestem ze Zgierza i już mi się trochę zgierskie szlaki znudziły :P[/QUOTE] Ja jeździłam tam gdzie miałam blisko, po zdrowiu, parku poniatowskiego, nic ciekawego. Zrezygnowałam bo za dużo twardych powierzchni szkodliwych dla stawów po drodze było, a Larego trudno mi było zmusić do biegania po trawce.
-
Bo Vuko jest na jego czarnej liście ale nie narzekaj, na początku narobi szumu a potem biegają razem i jest git majonez :loveu: Ogarnia się i daje spokój, i o to chodzi, tak ma być i jestem mega szczęśliwa że się ogarnia nawet jak ma ochotę psa zamordować. To znaczy że już wypracowaliśmy jakieś hamulce. I to prawda, pies musi mieć jakieś cechy by w nim je rozwinąć, dlatego napisałam że nie jest czystą kartą. Fajnie napisał to Coren, że nie da się powiedzieć ktory bok w trójkącie jest ważniejszy, bo bez jednego z nich trójkąt nie powstanie. Dlatego uważam że u 3 mieięcznego malucha agresora nie wypracujesz stanu, w którym będzie niczym przyjazny labrador, nie ma takiej możliwości. Można wypracować dużo ale nie wszystko, można trzymać psa w ryzach. Popatrz na Gamzę, jak wiesz jak z nią pracować, czego potrzebuje to jest kochanym psem, trafiła do idioty i były problemy. Ze słodkim blabladorkiem tego by nie było, chyba że blabladorek miałby predyspozycje. Pies rodzi się z kilkoma ważnymi cechami - progiem pobudzenia, popędem łupu, popędem stadnym, popędem hierarchii i popędem obrony. Do tego dochodzą nerwy, wrażliwość i te wszystkie cechy skłądające się na psi temperament definiują to, jak praca będzie przebiegała. Pies z niskim progiem pobudzenia, słabym popędem łupu, dużym popędem obrony będzie beznadziejny i niebezpieczny i tego się nie zmieni, można tylko pracować i trzymać nad nim kontrolę. Sama wiesz najlepiej co musi mieć dobry pies do np. IPO. Są też rasy predysponowane, labradory mają zazwyczaj wysoki próg pobudzenia, duży popęd stadny, średni łupu i niemal zerowy obrony w przeciwieństwie do np. onków.
-
To daj mi znać na PW ile osób stamtąd będzie chętnych :)
-
Ja tam problemów nie miałam nigdy, wzięłam Larego, przywiązałam smycz do rączki tak że rękę miałam na smyczy (w mieście trzymanie smyczy w ręku nie jest dobre, pies wyrwie do psa i wleci pod tramwaj, wolę by mnie wywalił) i jazda. Parę razy najechałam mu na łapę i zaczął unikać, parę razy wjechałam w niego ale cudem uniknęłam większych stłuczeń i potem było ok. Kupiłam też amortyzator ale go nie używam, nie lubię go, nie jest wygodny. Parę razy też wyrwał do nas jakiś pies i Lary nie był dłużny ale wtedy emocje robiły swoje i potrafiłam wypruć się tak, że na drugim końcu łodzi mnie słyszano, Lary od razu rezygnował z bójki :diabloti: A jak biegnie mi za bardzo na bok albo za szybko to powoli przyhamowuję rower i przy okazji psa, zna też polecenia "powooooli" i "dawaj dawaj!".
-
Uparłam się i udało mi się znaleźć kogoś kto uszyje śliczne obróżki z tymi wzorkami :loveu: [IMG]http://www.shop-020.de/shop_cfg/sabineshundeshop/webband_BC.jpg[/IMG] [IMG]http://www.shop-020.de/shop_cfg/sabineshundeshop/flatborte2.jpg[/IMG] Szacowany koszt obroży z tasiemką to 30zł (regulacja obroży do 45cm), większy rozmiar + 5zł, podszycie + 3zł. Uszyje je DogStyle :) Kto jest zainteresowany takim wzorem? Muszę dać info ile osób byłoby zainteresowanych :)
-
[quote name='Naklejka']Arniego kilka razy przejechałam rowerem, szybko się nauczył, że pod koła się nie wbiega :diabloti: Jak zwrócę mu uwagę, to patrzy gdzie jest rower i zachowuje bezpieczną odległość lub dorównuje do mojego boku :loveu: Ale on głównie luzem biega, nawet po chodniku, bo do lasku mam minutkę przez spokojne osiedle.[/QUOTE] Swojego uczyłam podobnie, tyle że on mniej poczuł niż ja, jakby to powiedzieć - wpadłam pod psa :lol:
-
[quote name='Illusion']A to chyba, że tak ;). Znam przypadek BC, który mia fizia na punkcie deskorolek, rolek, rowerów itp., przez jakiś czas było w miarę ok, później problemy wróciły, pies ma teraz 4 lata, w parku na wszelki wypadek popyla w kagańcu, a na frisbee jest bardzo fajny i na zawodach wydaje się raczej normalny. Pamiętam, że jakiś szczeniak po ojcu Texasa też miał problemy z agresją (?), (kurcze dziwnie mówić o agresji w przypadku szczeniaka, który nie ma chyba jeszcze 3msc) szczeniak zmienił właścicieli. W ogóle różnie się mówi o ojcu tych borderków, ponoć też nie jest wcieleniem łagodności :siara:. No, ale to takie zasłyszane plotki i nie wiem ile w tym prawdy, w "borderowym świecie" sporo można się nasłuchać.[/QUOTE] Właśnie zastanawiałam się czy to nie przypadkiem od ojca idzie. 3 miesięczne szczeniaki mogą mieć problemy z agresją, i w złych rękach mogą wyrosnąć z nich patologicznie agresywne psy, przeżyłam to na własnej skóze potem znalazłam dużo informacji o tym w książkach. W zasadzie szczeniak nie jest czystą kartą, uwarunkowania genetyczne to 50% psa, drugie 50% to socjal i nasza praca. Jeżeli jednak trafia się szczeniak z wyraźnymi predyspozycjami do agresji to właściciel musi liczyć się z ciężką pracą i ty, że z tego psa nie wyrośnie super słodki piesek i zawsze będzie jakieś ryzyko. U każdego psa ryzyko jest, ale u takiego jest zdecydowanie większe. A z wiekiem problemy narastają i zakorzeniają się mocniej, w pewnym momencie nie da się tego odwrócić. A tak z innej beczki, Lary nie wyszedł z formy i dwie dziewczyny (ładne, nie lubię takich :diabloti:) wyściskały Larego i piszczały na jego widok, ten łaskawie nastawił im tyłka do drapania :evil_lol:. Potem sprzątnęłam jego wielką, krowią kupę i panowie złomiarze zaczeli mi bić brawo :multi:
-
Mam zestaw małego behawiorysty w domu, jak będzie trzeba to w szufladzie są kolce :diabloti: Nie rozumiem tego podjaru, sport jest fajny, fajnie porobić coś z psem, rywalizowac ale cholera, spaliłabym się ze wstydu gdyby mi pies wyskakiwał na ludzi i psy z mordą! Dopóki takiego nie ogarnę to nie pokazuję go na wszelkiego typu zlotach. Pies ma być przede wszystkim bezieczny dla ludzi i innych psów, wiem z jakimi psami mój się nie dogada to po prostu albo unikam, albo jest na smyczy i z kagańcem na pysku. Ale nie ma nawet mowy o tym by mi do jakiegoś wyskoczył, korekty go nauczyły że ma włączać ignora :razz: Wypracowaliśmy to do tego stopnia, że jak ostatnio wyskoczył do Bandziora z ryjem wystarczyła korekta, potem biegał z nim bez smyczy i bez kagańca i było fajnie. Bo zyskałam nad nim kontrolę, kiedyś jej nie miałam. Jak ostatnio bez smyczy pogonił mi za psem, to wystarczyło że się wyprułam i zrezygnował z pościgu i pięknie podchodził do mnie powoli po łuku. U twardego psa to jest trudne do wypracowania bo kiedyś uważał się za pana świata.
-
Ja bym chciała się odnieść do psich przodków, super wybieganych wilków :diabloti: Drogi Weimarze, co robi wilk? Biega w kółko wokól lasu? :razz: Bo z tego co się orientuję to wilki raz na jakiś czas polują, a potem śpią/leżą i zbierają energię, biegają tylko wtedy kiedy muszą. I nasze psiaczki to po nich odziedziczyły, większość życia przesypiają, biegają kiedy jest czas spacerku i takie 3-4 godzinki (niektórym nawet mniej) w zupełności wystarcza ;) Mój pies latem po dwóch godzinach ma dosyć, 3-4 godziny to max inaczej mu zrobię krzywdę bo się przegrzewa. Ale co tam, pikawa mu wysiądzie i umrze wybiegany.
-
[quote name='asiak_kasia']ciesz się, że masz ruch w galeryjce, a nie jeszcze marudzi :shake: a Katarzyna to piękne, staropolskie imię, i niestety jak plebs swoim bachorkom daje takie imię, to one potem ciężaru odpowiedzialności udźwignąć nie mogą i tak to się konczy. O! :diabloti:[/QUOTE] Będa się ludzie bać tu wchodzić bo z Olkowym tematem pomylą, patola jakaś :evil_lol: Katarzyna to królewskie imię! [quote name='Illusion']Myślałam, że już ogarnęli te problemy. Bo problemy jakieś czy coś to chyba każdemu mogą się przytrafić, nie? :hmmmm:[/QUOTE] Grunt że ładnie chodzi w kontakcie. Sprawa świeża bo z maja, a u borderów ciężko naprawić takie problemy, z wiekiem będzie oraz gorzej :roll: Przykładem jest "Dobry pies" Johna Katza, ostatecznie skończyło się eutanazją. Trudno uniknąć problemów z psem, gorzej jak one się nasilają. Wyskok z zębami do człowieka (chrzanić agresję do innego psa, to norma) czy zaganianie aut świadczy o głębszych problemach. Gdyby Lary wyskoczył mi do kogoś z zębami to zapomniałabym o sportach i pracowała nad tym problemem dopóki by z niego nie wyszedł. Roczny agresor to niefajna sprawa, wcześnie takie problemy wyszły. No i z takim czymś o zawodach można zapomnieć, skoro z głupiego ringu sędzia wywalił :shake: Z ploteczek wiem że właścicielka ni cholerę sobie nie radzi a rodzice nie interweniują. Moja mama nie interweniowała kiedyś i mam masę blizn na nogach, rękach i raz mój własny pies pogryzł mnie po twarzy, na szczęście nie mam blizn.
-
Jeden dzień neta nie miałam i taki spam! :diabloti: Borderek nazywa się Texas, i ma kolege yoreczka Brooklyna :razz: Wszystkie Kaśki jakie znam dawały d...y i były moimi BFF :loveu::evil_lol:
-
[quote name='Aleks89'] Niewolnice Izaury:lol:[/QUOTE] Skąpisz! Dwa psy w jednej klatce! Tfu! btw. ta sztanga w tle to tak dla szpanu, co? specjalnie wsadziłeś :diabloti:
-
[quote name='katasza1']A propo wiezi z pieskiem, to moja mama ostatnio do mnie zadzwonila poinformowac mnie ze w tv pokazywali jakas super znana polska szkole dla psow (z zagramanicy ludzie przyjezdzaja!) i ta superhiper pani trener mowila ze absolutnie nie mozna uczuc psa niczego na smaczki, bo wtedy robi to dla zarcia a nie dla nas :cool3: Juz widze jak moj piesek uczy sie robic jakies bezsensowne sztuczki ktore mu wymyslalam, nie dla zarcia tylko dlatego ze kocha pancie :evil_lol:[/QUOTE] Bo każdy uwielbia pracować za darmo, ot dla satysfakcji :diabloti: [quote name='Dioranne']No to wbiłam pooglądać bołdełowe! :evil_lol: Mała jest śliczna, pewnie już chciałabyś ją mieć u siebie?[/QUOTE] Czy ja wiem, niech sobie rośnie :eviltong: nie mam klatki, misek, smyczy i obroży, nie jestem w ogóle gotowa :lol:
-
Proszę, tak działają szeleczki - [url]http://www.youtube.com/watch?v=AOzPjGxCRLg[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=_iTNW4idZLA[/url] Nikt mi nie wciśnie kitu, że psie szelki są tak samo bezpieczne jak te ludzkie. Pies nie wyleci przednią szybą, ale połamie sobie kręgosłup na tysiąc sposobów.
-
[quote name='xxxx52']jak jest wypadek przy duzej szybkosci to nie zostaje nic z czlowieka ani z psa w klatce. Przewozenie psa w klatce jest tylko wygodne gdyz pies nie naklaczy w calym aucie ,nie wylize szyb ,nie wymiotuje w calym aucie .jest estetycznie czysto bezpiecznie,ale sa inne sposoby umocowania psow i to jest najwazniejsze[/QUOTE] :wallbash: tak, zdecydowanie chodzi mi o estetyke auta, zaraz idę spać z moim psem, będę miała w ustach sierść a rano wyliże sobie tyłek a potem moją twarz, uśpię go albo kupię mi klatke i będe wypuszczała tylko by zrobić mu ladne zdjęcia.