-
Posts
12543 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Trzymam kciuki
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
-
Z kicią super, ale Z Diną kłopot. Oby tylko zalotnicy nie zaczęli jej nachodzić. No i musi posiedzieć u Was, do końca cieczki. A czy ci co byli nią zainteresowani, odzywają się?
-
O, rany! A jaka ta nowa sunia? Miejmy nadzieję, że ktoś ją faktycznie weźmie. Trzymam kciuki!
-
Miałaś szczęście, Róziu z Ruziecka
-
Małgosia i Tomek pomogli tak wielu psom, że można je liczyć w setkach. I po prostu, nie mają siły i chęci na dalszą aktywność. Chcą pożyć własnym życiem, nacieszyć się sobą i Rodziną. Bo czas ucieka,a psia bezdomność, zamiast się zmniejszać, to się zwiększa..... Fundacje żrą się między sobą, na psiej bezdomności zarabia wiele osób, sensownych zmian w prawie nie widać, a Siłaczkom i Judymom już nie starcza sił.....
-
Sara pewnie jak większość wiejskich psów, ma złe doświadczenie głównie z mężczyznami, dlatego warczy. A że warczy, to dobrze, bo ostrzega. Ninek nie ostrzega ( może go bili, kiedy warczał?) i gryzie bez ostrzeżenia. Oby te kociaki szybko znalazły domy, bo może to się źle skończyć. W sumie, płakać mi się chce, jak ludzie bezmyślnie dopuszczają= nie kastrują do rozmnażania niechcianych piesków i kotków. Czekamy na info od Pani Klaudii
-
Oj, Malagosku, jak na Ciebie i Anię, to mini stadko . A tak na serio, to oswojenie Ninka, zajęło nam prawie rok...chociaż merdał ogonem i brał smaczki Ona może być jak ta Bianka? Blanka, co najpierw była u Was, potem w schronisku, potem u Marysi O, a potem poszła do ds. I chyba nigdy nie była psem nakolankowym. Tak jak Lilek Mazowszanków.
-
Masz dużo racji, ale nie do końca. Nie wszyscy mają samochody, czy też zmotoryzowanych znajomych, którzy będą gotowi zawieźć ich do wybranego psiaka. W dodatku, to co kiedyś było możliwe i oczywiste tj podróż transportem publicznym z jednego miasta, do drugiego, obecnie (wykluczenie komunikacyjne), coraz częściej jest zupełnie niemożliwe. Piszę to, jako obecna mieszkanka małego miasta w województwie mazowieckim, która gdyby nie mąż - kierowca, praktycznie nigdzie nie mogłaby się przemieszczać..... Pod względem komunikacyjnym, PRL był lepszy....