-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julia.zuzanna
-
o boże :crazyeye: :lying: :ekmm: :nerwy: makabra z tymi robalami... ja to się tak panicznie boję takiego ustrojstwa, że w tym momencie nawet się ekranu w tym miejscu boję dotknąć (wiem, głupie, a jednak), a co dopiero jakbym miała z czymś takim mieć na żywo do czynienia... chyba bym wyszła z domu (jakbym była sama) i czekała aż ktoś przyjdzie i pomoże mi to sprzątnąć serdecznie współczuję Tobie, że masz z robalami do czynienia, a przede wszystkim psiakowi - bidulek, jak taka potworność w nim siedziała i pewnie jeszcze więcej tego nadal siedzi...:shake: a duże te robale są?
-
[quote name='Kar0la']Mówi, że nie, ale myślę, że tak....jej sie nie da nielubić :loveu:...chociaż czasem marudzi, że nastepny sierściuch w domu... [/QUOTE] u mnie rafał to samo - cały czas oficjalnie "nie lubię psa!", a jak coś to "mój kochany piesek" ale tą suczkę którą mam teraz chyba polubił bo ona jest taka spokojna i wita go jak wstaje wcześniej (a młody go się tak bał, że nie witał)
-
szczerze mówiąc nie wiem - tydzien temu (albo na początku tego) jeszcze był, a teraz na pewno nie ma w tych boksach żadnego psa osamotnionego trzymającego się ściany no dobra, jest, ale brązowy szczeniakowaty - takiego jak ten nie było , więc albo się już zaklimatyzował i siedzi razem z psami przy kratach i go nie zauważyłam (szłam do gabi i nie zwracałam specjalnie uwagi na psiaki) albo poszedł do domu albo nie wiem
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na lewym uchu resztki strupków, raczej wygląda że ranka się zagoiła, niestety całe ucho łyse... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ona jest z 3 psami, w zeszłym tygodniu dołożyli jej jedną taką w typie husky, ale tak to te 2 są cały czas te same -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
w schronisku tak naprawdę się nim denerwują i nie chcą go wrzucać do boksu, ale nie mają wyboru - wczoraj akcja z żółtym jak zaatakował staruszka spaniela ślepego z zagródki, że pielęgniarz musiał interweniować, dzisiaj przy mnie też się na niego rzucił... naprawdę żółty poczuł się zbyt pewnie i przegina - te wszystkie dokarmiania, spacery - niestety to utwierdziło psa w tym, że ma wyższą pozycję niż reszta i zaczęło mu odbijać :razz: rozmawiałam dzisiaj z iwoną i powiedziała, że - wrzuci się go na boksy, to go zagryzą, przy budzie nie ma szans, bo już kiedyś próbowano go trzymać przy budzie, prawie że się udusił, nie umie siedzieć przy budzie, bo ciągnie i się szarpie, natomiast zostać w zagródce nie może - tam przebywają małe, słabe i stare psy - a on wśród nich poczuł się nie wiadomo jaki silny i gryzie je... albo domek albo będzie bardzo ciężko... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gabi ma 2 obserwujących na allegro, jutro jestem w schronisku, więc zobaczę co tam u niej -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewlee']Podali tylko taki powód, ze niepozwala innym psą dochodzic do zarcia..w co watpie:/ [/QUOTE] oj szczerze mówiąc, jest to możliwe - psiak nabrał ostatnio sił, nie mówiąc o tym, że przez spacery z panią hanią jest wyjątkowo traktowany, więc może zaczęło mu się niewiadomo co wydawać? zrobił się dużo bardziej energiczny, nawet próbował gwałcić jedną sukę w boksie, już nie taki bidulek z niego w sumie, tylko posmutniał jak p. hani nie było -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
nie ma - czekamy na panią hanię aż wróci, ona się pieskiem zajmuje dzisiaj byłam na chwilę w schronisku, pies nadal jest, zrobił się deczko osowiały jak pani hani nie ma i codziennych spacerków...:-( -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wydaje mi sie ze kolnierz odpada (na 99%), bo ona jest normalnie w boksie zwyklym, tylko te psy nie sa przeznaczone do adopcji, bo sa leczone - ale to jest taki sam boks jak wszystkie inne dookoła, tylko z kartką "nie do adopcji" -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
teraz chyba z trzema, ale nie kojarzę, żeby ktorakolwiek dziabała - te dwie co były wcześniej były strasznie miłe, jedna dość przestraszona i szczekała, ale jak się ją przekonało to lgnęła do głaskania -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
widziałam widziałam przywitałam się z dziewuchą - bardzo płacze :( i rozdrapała sobie strupek na uchu -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeśli to nie sprawka kogoś z dogo to na allegro mamy 2 obserwatorów :) -
Wiki jest w łódzkim schronisku od 2005 roku. Jest to pieska średniej wielkości, można powiedzieć, że jest duża. W schronisku jest bardzo nieufna wobec ludzi, nie podchodzi do krat. Pewnego dnia była przeniesiona do innego boksu na jakiś czas, wówczas, ku mojemu zdziwieniu, Wiki lepiła się do krat, chciała być głaskana. Wiki jest bardzo smutna, prawdopodobnie straciła już nadzieję na lepsze jutro. Jest bardzo łagodna, ale i strachliwa, jak pisałam - nie ufa ludziom, dlatego wycieczki przechodzą obok niej raczej obojętnie - nie jest pieską, która przykuwa wszystkich wzrok, a nie rzuca się w oczy, bo zawsze stoi gdzieś z tyłu, osowiała bądź szczeka, udając bardzo groźnego psa. Możliwe, że pieska jest po przejściach - stąd ten strach przed ludźmi, można jednak tego się tylko domyślać. Pieska ma około 3 lat, jest bardzo spokojna.
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wieści z allegro: odwiedzin 43, 1 obserwator (!!!) - mam nadzieję, że nikt od nas bo :mad: -
[quote name='kasia_m']KarOla poki co nie ... narazie szukam jamniora a jeszcze z yorkiem wyszla jakach kicha bo najpierw dziewczyny mowily, ze go nie chca a dzis odebralam PM dlaczego sie do tej dziewczynki nie odzywam bo ona czeka...kurcze przykro mi sie zrobilo mam nadzieje, ze sie wyjasni[/QUOTE] młody jamnikowaty (praktycznie jamnik, a może nawet jamnik) długowłosy przyszedł w środę do schroniska, niestety nie mam fotek, ale ładne psisko jest (rudy i długie włosy na uszach)
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
wiem, mnie też prosiła, bo jak na razie, wysyłała do mnie fotki, żebym umieszczała pani hania powinna wrócić w przyszłym tygodniu to się jej wszystko pokaże - ona jest dobrze obeznana z tymi psiakami i warto, żeby sama mogła je prezentować i pisać o nich, odpowiadać na pytania, na któe często my nie znamy odpowiedzi... -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy podać, bo ani telefon ani mejl nie są tak naprawdę pani hani tylko jej syna, który jej przekazuje wiadomości muszę kiedyś namówić panią hanię na nauczenie się obsługi dogomanii czy założenie własnego mejla, bo tak to dziwnie się z nią kontaktuje, przez syna...