no wlasnie...wszystko rozchodzi sie o te pieniadze...wiem ze jest tyle biedactw...tylko ze on zdrowy mialby szanse na domek:(:(a jakas zbiorka?tylko co jak sie skoncza z niej pieniadze..ale moze warto zaryzykowac...no wlansie tylko ta odpowiedzialnosc...zadna z nas nie bedzie miala serca oddac go do schronu...kurcze czy ktos ma jeszcze pomysl???Perfi oferuje pomoc..ja tez obiecuje ze nie sie nie wycofam...