-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
[quote name='malawaszka']może teraz zauwazysz a resztę pozostawię bez komentarza bo wróżką nie jestem w jakim szamponie umyłaś Wiktorię bo napisałaś tylko cenę -------------------------------------------------------------------- przestań się rzucać do mnie-proszę o zwrócenie uwagi pani, która na przykład chorego psa szlaufem wymyła-z PWP ARKA coś o tym może napisać:angryy: lub inne kwasy typu: "chyba mój piesek będzie krył bo jest taki ładny" to nowy właściciel na forum z PWP-pies nie wykastrowany oddany do adopcji-czarny owczarkowaty-i inne kwasy do potęgi entej. Szampon w którym była wykąpana to "Laboratories Hery Shampooing Chiot Doceur" gdzie również polecany jest dla małych szczeniąt oraz kotów. a Twoją resztę też bez komentarza pozostawiam.
-
------------------------------------------------------------------ Malawszka-czy uważasz mnie za idiotkę? To jest stricte szampon leczniczy-nie umyłam jej w Nizoralu czy Clairolu-owszem cena ma znaczenie-bo najdroższe szampony są szamponami leczniczymi-gdzie w sklepie ich się nie kupi-a jeszcze inne są do leczenia zaawansowanej nużycy ze świeżbowcem-psa kąpie się w rękawicach na zewnątrz dokłądnie wsmarowując preparat, ludzie wokół psa są w maskach, fartuchy wyrzucane po zetknięciu z psem, samo wdychanie tego preparatu szkodzi człowiekowi-pies jest podczas intensywnego leczenia w odosobnieniu-ale to jeszcze inny temat kąpieli leczniczych.
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
oktawia6 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże tak jak myślałam wcześniej:placz: :placz: :placz: -
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
oktawia6 replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
PAndusia czeka -
---------------------------------------------------------------------- proszę Ci Malawszka...wykąpałam ją wieczorem w sobotę-w szamponie za prawie 100 zł-wyszuszyłam śiwżym ręcznikiem i cichą suszarką-czarna woda leciała, potem zakropliłam na kark preparat na pchły i kleszcze-mimo, że pcheł o dziwo nie ma-niestety w schronie wcześniej była kąpana Nizoralem:crazyeye: tego się nie robi!!! głupota ludzka mnie poraża:flaming: -do środy muszę czekać teraz siedzę prawie godzinę i Viktoria drapie się cały czas-non stop-popiła wodę przed momentem-nie chęsię denerwować i pisać o tym przed otrzymaniem wyników zeskrobin-bo mam złe przeczucia-szkoda że jeszcze jej włosów nie przefarbowano zamiast tego Nizoralu jej nakłaść:angryy: równie dobrze pokostem można było ją posmarować. Poza tym ona ma takie strópki na skórze-w niektórych miejscach skóra jest bardzo zaczerwieniona:-(
-
Koks - dredzik spod Poznania - Już szczęśliwy w domku
oktawia6 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']wymogow stawianych nowym wlascicielom,robieniu zdjec,umowy adopcyjnej,kontroli.Moim osobistym spostrzezeniem jest,w sytuacji biednego Koksika, ktory naprawde niepotrzebnie przebywa w schronisku, zarezerwowany:shake: .Uwazam ,ze osoba ktora zarezerwowala Koksika jest nieodpowiednia osoba,gdyz w tej sytuacji powinna jak jej zalezy na piesku czesciej dzwonic,szukac kontaktu z pieskiem.Poza tym jak mozna rezerwowac psa jak "pare butow"zaocznie bez uprzedniej rozmowy i kontaktu z pieskiem osobiscie.[/quote] tak-tak samo ja powyżej napisałam-ludzie są beznadziejni-no i dlatego istenieją i istnieć będą schroniska:-( -
prawda? nieraz ręce i majtki opadają:mdleje: już całkiem brak słów:shake:
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
oktawia6 replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
całe szczęście są maluszki!!! teraz niech dom się znajdzie-a może rodzinkę zaadoptują państwo Zalewscy?:razz: :p -
a ja mam pomysł może dopisać na jego aukcji że przeżył Krzyczki? z podaniem tego zdjęcia? [IMG]http://www.psy.warszawa.pl/2006/images2006/krzyczki/zabite-w-krzyczkach.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/Parszywek/PICT6804.jpg[/IMG] że przeżył horror? może to komuś skruszy serce i dotrze jakoś głębiej?:roll:
-
Modliszka-Tosia może mieć prawdopodobnie początki zaćmy lub może coś innego-to musi stwierdzić nie zwykły wet/cep tylko wet-okulista, do tego powinnaś jej zrobić morfologię z rozmazem oraz biochemią-wówczas będzie pełem obraz co się dzieje w środku-USG czy RTG wet powinien zleciś jeśli podejrzewa jakąś nieprawidłowość. Trzymaj się;)
-
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/7189/antossylwesterri8.jpg[/IMG][/URL] ten kot to mał charakter:placz: :placz: :placz: niesamowity-nie przypuszczłam że drugi kot może "podcinać łapę" drugiemu kotu:crazyeye: czy można to nazwać zabawą czy igraszkami-to nie było fair play:mad: Powyżej widzę zapowiada się na "Przeminęło z wiatrem":razz: :eviltong: ?
-
Dziewczęta,spoko jutro będą fotki-obiecane-takie z komórki w tygodniu z aparatu cyfrowego-Kelko-a jak myślisz-nikt nie wie, że jestem nocnym motylem:evil_lol: ? a Cię zadziwię wstawię je za dnia:evil_lol: ;) . Z jej oczu to nie jest ropa-to jest taka wydzielina-trudna do określenia-znam to, mój Gryfik ma podobną-do tego takie "ciągnące się gluty" z daleka imitujące włos w oku-podczas wyjmowania ciągnie się i ciągnie:shake: -ona ma to koloru beżoweo-żółtego-ale dzisiaj miała tylko raz takie coś w oczach-stale męczę ją podawaniem kropel:p nie ma przebacz:evil_lol: -nie wyrywa się całe szczęście. Na środę zamówiłam weterynarza do domu-do domu dlatego bo ona nie kwalifikuje się do jazdy autobusem-przeżyłam z nią 2 przystanki z centralnego do domu i nie narażę jej ponownie na taki stres-a taxi byłoby drożej niżeli wizyta domowa-zlecam wetowi następujące rzeczy: pobranie krwii z rozmazem i OB oraz biochemii, pobranie zeskrobin ze zmian skórnych celem diagnozy mikrospopwej-oraz wychodowanie grzybów jeśli takowa potrzeba zajdzie, oraz antybiogram z ucha- niech ją zbada palpacyjnie, osłucha, może będzie w stanie okreśłić kiedy dostanie cieczkę:roll: . Tamte 100 zł co dostałam od Green Evil nie ruszyłam więc będzie na środę-do tego jutro ma mi dowieźć resztę-jak powyżej napisane-we środę zrobię jeszcze zestawienie-na każdą rzecz poproszę od weta rachunek. Dzisiaj mnie zaskoczyła-na wieczornym spacerze dziwnie się zachowywała-zapierałą się, kręciła jak w obłędzie, przysiadała na ulicy, spokojnie do niej mówiłam, kierowałam na trawkę-nie powiem-trochę się wystraszyłam, że dostałą jakiego ataku nerwowego-więć tył w zrwrot i kierunek dom-ale dostała przyspieszenia:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ona chciała wracać do domu:crazyeye: !!!-przyjełam taktykę "na dom" bo mój Gryfik tak się zapiera i przysiada do ziemi jak nie chce dalej iść-ale on to inny temat ale, że Viktoria? jest dopiero od soboty a już rwie do domu:crazyeye: -oprócz tego nic nie chcę mówić-ale...wiecie że ona nie jest zsocjaizowana-biorę na to poprawkę, że nie jest to całuśny piesio-ale... nie zgadniecie-polizała mi dziś ucho:p ! Oczywiście zawsze jak koło niej przechodzę to musi być :glaszcze: oraz :buzi: przebudziła się z drzemki i polizała mi ucho:p oprócz tego w zabawie "napiera" na mnie kładzie się na plecy nawet:crazyeye: i podgryza mi rękę-tak też było dzisiaj-w partowanie się z nią nie awię-to logiczne. Jutro będą 2 fotki "robocze" jak obiecałam a reszta też jak obiecałam;) -we środę gnam do roboty weta. Moim zdaniem ona nie miała nigdy kochanego domku-jeśli była w takim stanie w jakim ją przejęto to jest wykluczone-gdyż tak długi "włos"=dredy ciągnące się poz ziemi to nie kwestia miesiąca czy 5 to kwestia minimum 2 lat-moje Gryfoniki są trymowane co 4 miesiące-a wyglądają na tip top-mimo że włos odrasta dość szybko-zaś dredy w odchodach ciągnące się po ziemi to dłuższy proces. Co do oczy Barbi to nie poddaje się-wlepiam jej kropelki-w piątek będę u dr Garncarza-ze swoim-będę rozmawiać o Viktorii też-nie poda mi datę kolejnej wizyty Viktorii-bo na kartce tego nie ma-ale spokojnie osobiście się tego dowiem-jej oczy są niewidzące-całkowicie, nawet szczątkowo-może zaproponuje jakąś innowację z zakresu kriochirurgii-może przeszczep siatkówki lub jeszcze coś innego-będę o tym też rozmawiać. No i bezwzględnie sterylizacja (również do tego zabiegu niezbędne są badania, które Viktoria będzie miała-potem jeszcze EKG serca-ale to już każde dziecko wie-oby jej kondycja zdrowotna kwalifikowała ją do zabiegu-jakby nie patrzyć inwazyjnego), przy tym dobrze by było zdjąć jej kamień nazębny by nie doprowadzić do zapalenia przydziąśla:shake: . P.S. a tutaj wpłacajcie proszę pieniążki na Viktorię i jej leczenie to Green Evil mi je przekaże jak te 100 zł. z dopiskiem "na leczenie Viktorii" P.S. cholera-martwi mnie i do środy w stresie będę-ona się przeraźliwie drapie-prawie non-stop-gdy nie drzemie to stale się drapie i wygryza-oby to świeżbowiec nie był
-
Malutki Pies bez oczka gryziony w schronie - JUŻ W DOMU
oktawia6 replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
fajny gliniarz w takim razie-oby więcej takich było:lol: -
Oto tajemnica załatwiania się Viktorii:cool1: : byłam naszykowana powiem szczerze że załatwi się w domu:problem żaden dla mnie w całym mieszkaniu nie mam dywanów tylko lakierowane deski:razz: więc papier był w pogotowiu-ale ani razu się nie załatwiła:-o wszystko na dworzu-z rana to jeszcze zanim z nią wyjdę mija 30 minut-muszę się wyrychtować i Viktoria czeka-na dworzu sika i reszta-w domu nic:-o ;) kompletnie! Wychodzimy 3 razy dziennie-wczoraj było 4 razy dziennie. Gdy rozmawiałam z wolontariuszką z p.HAliną to chciałam zobaczyć zdjęcia Viktorii jak w jakim była stanie przed ogoleniem-dredy miała koszmarne, ciągnęły się po ziemi, smród był taki że nos wykręcał w promieniu 10 metrów-nie dała się zbliżyć do sibie-do strzyżenia musiała być uśpiona:shake: dopiero wówczas maszynka w ruch-szkoda że dziewczyny nie zrobiły jej zdjęcia jak była w takim stanie- ale dla porównania wyobraźcie sobie, że to ona (tylko kolor inny) tak mniej więcej wyglądała-do tego oczy w fatalnym stanie cieknące wydzieliną no i odór-tak była udomowiana przez kogoś i zadbana. Zrobiłam jej dzsiaj zdjęcia-tylko 2 gdyż z komórki-niestety mam kabel ale nie wiem co dalej-dzisiaj prześlę je SylwiiSkalskiej z dogo i jutro by już były-jako takie "zastępcze" gdyż dobrym aparatem zrobiłabym w tygodniu-gdy go pożyczę no i pojadę po niego do siostry;) aha jeszcze jedno...-Viktoria w nocy śpi na łóżku:eviltong: -na tym na którym jest na focie z kom.przymykam tylko okno na półuchylne by ją nie zawiało-jakieś 2 poduszki jej wykombinuję by pod głowę miała i jakiś kocyczek-pierwszego dnia mowy nie było o łóżku-leżała do wieczora po kątach-ale rano mój TZ wchodzi i patrzy "Ooo wsadziłaś ją na łóżko:lol: ?" a ja się zdziwiłam bo sama tam sobie wskoczyła-w końcu jaki to komfort pół dnia na podłosdze drewnianej.
-
dzisiaj już po spacerze-kupka była już ładna-zbity klocuszek, sisiu jak należy, po śniadanku, po kropelkach TZ na zmianę z moimi wychodzi z rana-jedna osoba by nie podołała z 3 psami-na nią trzeba naprawdę uważać, po południu i wieczorem sama już latam na zmiany TZ tylko 1 turę ma rano z naszymi ja w ciągu dnia 5 rundel robię. Viktoria jest bardzo grzeczna biduleńka-na dworzu tylko uważać trzeba na pszeszkody pozostała częśc to bajka-odpoczynek-powoli i bez stresu
-
podnoszę temat