-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
[quote name='ARKA'] To moze zrob tak aby ona pierwsza wychodzila aby nie bylo 'tłoku', zeby nie asystowal jak chlopaki pierwsze wychodza. namiar byl na stronie: Kontakt Agnieszka Nojszewska kom. +48 503 056 616 e-mail: A dlaczego taki czarny scenariusz widzisz-ze ona ma zagryzc odrazu psa?:shake: znasz tego trenera? ale żartujesz sobie teraz ze mnie albo to dygresja:roll: gdyby TZ nie odciągnął jej to takby się stało-naprawdę nie mam ochoty na żartobliwe dygresje:shake:
-
Upek szczęśliwy - ma dom i kochającą rodzinkę!
oktawia6 replied to paros's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img179.imageshack.us/img179/2554/dscf0006bo3.jpg[/IMG] niewielki-nie miniaturka-na moje oko może z 9 kg ważyć:lol: -
świetnie-że już zaszczpiony na wściekliznę:lol: ! Lucyja-wybacz ale 2 razy dziennie to zdecydowanie za mało:shake: -nie wyobrażam sobie trzymania na przykład moich piesków (a są malutkie-nie wymagają intensywnych spacerów-takie po 40 minut) od rana do wieczora-wychodzę 3-4 razy dziennie-chyba że źle zrozumiałam:oops: -jestem pewna:lol: 2 razy do parku-a oprócz tego spacerek gdzie indziej!
-
[quote name='ARKA']www.dobrypies.pl Oktawia a kto wychodzi na spacer pierwszy- Viktoria czy Chlopaki? Wiesz o tym dobrze, ze klaps nic nie pomoze a wrecz przeciwnie. A Twoje piszczenie no niestety tez moze byc sygnalem dla niej, ze Tobie cos niedobrego sie dzieje, wiec bedzie Ciebie chciala bronic naoslep. Spanie w lozku musi byc skasowane. I nie zapominaj tez o tym, ze Viki jest ciezko chora:shake: Różnie wychodzimy:nieraz one pierwsze nieraz Viktoria Zgadza się mój pisk był zaskoczeniem ona zaczęła atakować-mały piszczał-ja zaczęłam krzyczeć-coś pomyliłaś-nie ta kolejność- dlatego napisałam i precyzyjnie poprosiłam o namiar do behaviorysty od ciężkich przypadków-chę adres czy namiar do behaviorysty-??? nie dać jej klapsa-czekać aż zagryzie psa?-=wiesz co się robi z dwoma psami które walczą na śmierć? -wsadza się drąg mięzy mordy-by rozdzielić-albo samca za jądra-ale to nie jest walka Amstaffów-ja nie ma w domu as-a po 10 wygranych walkach tylko ślepą Viktorię:roll: dlatego prosiłam o dokładny namiar. Mogłam ją polać wodą zamiast klapsa-i jeśli zagryzie mi psa-to będzie koniec
-
[rzepiękna!!! niesamowicie orginalna!!! tam pies jest jak w Chinach-śmieć-jak robak-bardzo Ci dziękuję że ją uratowałaś:modla: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/8838/tn523284id1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/6023/tn523283eb5.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='oktawia6'] http://www.psy.pl/adopcje/?A=add&if tutaj trzeba go zaanonsować-Viktoria też była w moim psie;) Zdjęcia są naprawdę istotnym filarem w "kampanii reklamowej" to naprawdę biedny pies-nie można niczego dodawać i idealizować-to pies dla wyjątkowej osoby-i tak też można nawet dodać do opisu w ogłoszeniu. A tytuł trzeba zmienić na bardziej alarmujący-zimy może nie przetrwać:shake: jestem czarownicą:shake: -cytuję swój post sprzed 2 dni
-
[quote name='AZ-IWONA'] Gdzie i kiedy sie przeprowadzacie Oktawio ? Mam nadzieję, że telefon bedzie ten sam. Pozdrawiam przeprowadzamy się 5 listopada lub 4-tego nawet-w poniedziałek jestem umówiona z Tanitką:p Mój telefon komórkowy zostaje ten sam b.z. czyli 0602-178-666;) już nie będziemy wtedy mieszkać na Nowolipkach ale blisko-w Centrum-ale cichutkim miejscu, przy Pl.Unii Lubelskiej:lol: . Ktoś gdzieś tutaj pisał-a ja nie mogę tego dogrzebać- jest to sprawa pilna-proszę o niamiary naprawdę doświadczonego behaviorysty-nie chę w domu tragedii-jeśli coś sięstanie to sobie tego nie daruję do końca swoich dni-Viktoria dzisiaj znów zaatakowała tym razem Dandiego-w takiej samej sytuacji jak kiedyś Gryfika (nie oko-jeszcze co innego) przechodził koło niej a w sasadzie spokojnie i cierpliwie czekał bo szykowałam się z nim do wyjścia-obok stał Gryfik i na nas patrzył Viktoria nagle bez warknięcia czy ostrzeżenia zaatakowała Dandiego-to nie była próba ustawienia to był atak-waliła zębami na oślep-mały piszczał i udało mu sięwywinąc-ja oczywiście nie popisałam się-zaczęłam również piszczeć-TZ dopiero przylał jej w dupę-bo ja stałam jak kloc:angryy: jestem na siebie wściekła do granic-gdyż na dworzu-były sytuacje-że w ręku już miałam żel gotowy do użycia-tylko czekałam na najmniejszy ruch ze strony przeciwnika-bez emocji-gotowa do obrony Gryfika czy Dandiego-ale tutaj dzisiaj to porażka-ślepa Viktoria i ja piszcząca w przedpokoju po 23-ciej-cały budynek chyba mnie słyszał razem z ujadającą Viktorią i piszczącym Dandim-a na dworzu agresor Amstaff z pianą na pysku i pijakiem właścicielem nie był mi straszny... ona ma prawdopodobnie agresję lękową-to jest niebezpieczna sprawa pozostawiona bez szkolenia na dłuższą metę. To tak jak nie wkłada się ręki do klatki-małego pomieszczenia-gdzie jest pies-a obok 2 3 osoby-pies może czuje się osaczony-nie patrzy mu się w oczy=zapędzony w kozi róg-zakładam, że pies widzący:roll: nie wiem jak to ując ale tak mi to się kojarzy tutaj po prostu chciałam wyjść-przedpokój niewielki-5 m kw, Gryfik jej nawet nie wąchał stał obok i na mnie patrzył Dandi już w szelkach wpatrzony we mnie-obok kręcąca się Viktoria-i wówczas zaatakowała-gdy TZ dał jej w dupę-odwróciłą się z zębami warcząc-ja też jej klapa dałam-spłynęlo jak po kaczce-zęby na wierzchu-poszła do pokoju-położyła się przy ściane-z mieszkania dopiero za moment wyszłam bo wstyd mi było... czy ktoś z sąsiadów na klatkę nie wyszedł zorientować się czy coś się nie stało-bo był jeden wielki wrzask:shake: .
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
oktawia6 replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Alfa i Zuzia'] przepraszam czy "nagonka" to twoje ulubione słowo? Przeczytaj uwżnie kilka stron tego wątku, najlepiej od ostatniego postu Dorothy. Ze 2 razy przeczytaj zanim oskarżysz kogoś o nagonkę, szlag mnie trafia jak czytam takie coś:angryy: . Dorota się nie odzywa mimo że prosiłam ją o telefon, podałam namiary do biura już dawno temu. Przeczytaj jej wypowiedź na załączonym linku kilka postów wcześniej. Dla mnie to jest umywanie rąk, bez względu na to co robiła wcześniej. Powtarzam po raz 10: Pies miał być odebrany w połowie sierpnia a rachunki uregulowane. Potem Dorothy przesunęła ten termin (przynajmniej tak to zrozumiałam). Niech dzwoni do biura, dowie sie ile i napisze na dogo. Jeśli nie ma tych pieniędzy, zorganizujemy jakąś zbiórkę. Zachowuje się niedojrzale i stawia nas w bardzo przykrej sytaucji. Dług rośnie z każdym dniem (kilka postów wcześniej marmar mniej więcej policzyła ile już jest), Dorothy doskonale sobie zdaje z tego sparwę. Dlaczego my mamy odpowiadać za jej zachowanie? Bo jej sie psy gryzą? To niech zadzwoni do azylu i powie im dlaczego nie może odebrać psa który czeka na nią od kwietnia! Powinna mieć choć tyle odwagi jeśli z nami nie chce rozmawiać. Jeśli masz nią konatakt i jest miła to porozmawiaj z nią i jej przekaż pozdrowienia, proszę. ale kwas:grab: :grab: -
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wezmę aparat i zrobię mu zdjęcia-zawiozę ten ponton-jest duuuży-bez samochodu-trochę ciężko-ale postaram się dotaskać-w niedzielę-zobaczę w jakim jest stanie:roll: . -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
oktawia6 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='pajunia'] Ja juz nie moge, nie wytrzymam. Tragedia. 3/4 psiakow domki znalazlo, mialy za trzy tygodnie jechac. Ale przysiegam na wszystko, co mi najswietsze, jesli choc jeden szczeniak pojdzie, to ja zrobie wszystko, co w mojej mocy, aby tego cholernego weta i ten caly bajzel powinowaty, te cale rodzinne koneksje, rozpieprzyc . Ja do tego drania dzis dzwonilam, aby sie dowiedziec, co to w koncu jest z tymi ksiazeczkami, mowilam, ze parwo jest, chcialam sie upewnic, czy sa szczepione, to mi ciemnote wciskal, ze zatrucie pokarmem. I w koncu rzucil sluchawka. Zadzwonilam do wojewodzkiego weta, opowiedzialam ta cala historie, obiecali sie tym zajac. zajecie sie tym wyszlo w ten sposob, ze tatus zadzwonil do schroniska, naublizal kierowniczve, kurw....... sypal, powiedzial, ze zaden wet juz do schroniska nie przyjdzie i zalozyl kare za brak szczepien na wscieklizne ( o ktorych zreszta doskonale wiedzial, gdyz synalek tam niby leczy) w wysokosci 2000,- zl. I jeszcze powiedzial, ze zamknie schron. 70 psow rozparceluje po innych schronach a reszte uspi. Ja potrzebuje pomocy z dogo, aby ten bajzel w koncu rozwalic. Tak dalej nie moze byc. Pomozcie. napisalam juz do TOZu glownego, jutro pisze do glownego weta, ale na razie soe chyba do jutra wykoncze. Ten chory maluszek jest odizolowany, te inne wegrowskie tez. Ale to potworne, my ich do domu nie mozemy wziasc, bo tam sa inne maluchy. Siedza same, w ciemnosci, w pomieszczeniu gospodarczym, male, biedne, przestraszone. jezu, co ja mam jescze zrobic. Jutro rano wet bedzie, nastepne kroplowki, leczenie. Ja juz grosza nie mam na to leczenie, bo ostatnie wegrowskie juz mnie wypompowaly. Tam jest okolo 30 psow. Ja sie wykanczam, Aneta z Sebastianem tez wykonczeni. Jezu, aby ten maly przezyl. Co ja mam jeszcze zrobic? Gdzie jeszcze pozniej uderzac, aby w tym Wegrowie sie wiecej cos takiego nie zdarzylo. To wszystko tam nie ma sensu. Sorry za chaos, nie moge myslec normalnie.:placz: [/quote] Wet/cep-buuuu do szkoły uczyć się albo kartofle hodować!!!:angryy: :angryy: :angryy: kupa imbecyli-takie odzywki-widać że z rynsztoku prostak-:angryy: :angryy: :angryy: a zwierzęta za dakich downów cierpią i umierają i przez debili ludzi-beznadziejnie rozmnażających:angryy: :angryy: :angryy: **** z tym wychodzę:angryy: :angryy: :angryy: -
[URL="http://www.terricom.com/shihtzu/grooming.html"][B]http://www.terricom.com/shihtzu/grooming.html[/B][/URL] zobacz Gosia jak ładnie rozbudowana strona o Shih-ile info-porady-historia-babeczka się przyłożyła
-
[quote name='julia.zuzanna'] czyli zmienić tytuł, że ten pokój na ten czas jest? (już też trochę się gubię przy zmienianiu tytułów, choć wątek od początku śledzę - w sumie sama założyłam ;) ) tak!!! Looozerko-pozdrowie go;) kiedyś nawet czytał trochę ten wątek-widział zdjęcia Viktorii przed-z początku. A ciekawe jakby to było jakby ja Viktorię ugryzła:razz: :diabloti:
-
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/3920/wanda1kr7.jpg[/IMG][/URL] zawsze jak tu zaglądam-to zafascynowana gapię się na jej super umaszczenie-jak na starym filmie-jak na starej kliszy-super!!! dlaczego zakryłaś swoją twarz:-( przecież nie masz się czego wstydzić!!! jesteś gwaizdą! Jesteś jej mamą-teraz to będę upierdliwa-:evil_lol: zdjemij ten kwadrack-zdejmij:evil_lol:
-
Coś takiego:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ? Takiej historii jeszcze nie słyszałam:lol: -to niesamowite !!! a widzisz, mówi się że pies nawet do swojego pana sadysty-który go bije wraca-a tutaj pies miał go w dupie-i wybrał Ciebie-i mięso miał-mimo wszystko Ciebie wybrał!!! Froci rób sweterek na jesienne chłody! a niech ma dziewczyna! z ciepłej dzianiny!
-
Koks - dredzik spod Poznania - Już szczęśliwy w domku
oktawia6 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
szybko do góry-niech cię ktoś zauważy:-( [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1117/00002268aa.jpg[/IMG] to zdjęcie jest przed strzyżeniem Koksika-Malawaszka-a może na swoją stronę go wciągniesz-jakby go profesjonalnie ostrzyć to naprawdę jest w typie Sznaucerka!!! -
[IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/Parszywek/pportretimg01822ci.jpg[/IMG] [B][COLOR=red]zaadoptuj Percego!!! przeżył koszmar!! Krzyczki!!!-nadal działąją[/COLOR][/B] [IMG]http://www.psy.warszawa.pl/2006/images2006/krzyczki/zabite-w-krzyczkach.jpg[/IMG]
-
Upek szczęśliwy - ma dom i kochającą rodzinkę!
oktawia6 replied to paros's topic in Już w nowym domu
no pewnie-dwa to zdecydowanie lepiej niż jeden!!! Upek jest niewielki-śliczny:loveu: -
Saba jest w hotelu sprawdzonym-to jest ważne-i nie należy eksperymentować- w żadnym wypadku-z dobrym hotelem to jak z dobrym patologiem sądowym jutro Tania jedzie do Saby-ma zrobić jej aktualne zdjęcia-niech się zapyta p.Grażynki czy pokazywała tę bulwę weterynarzowi-nie można tego bagatelizować:shake:
-
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/170/2784894543804d09.jpg[/IMG][/URL] to niedobrze Anouk:shake: zapomnieli dać go w ogłoszeniu? a Allegro? czy jakieś pieniążki na Rufiego wpłynęły?
-
[quote name='malawaszka']:multi: Tanitka :loveu: super - wielkie dzięki :loveu: mój Boluś też na początku jak był u nas warczał jak ktoś sie zbliżał do jego miski podczas jedzenia, albo jak miał kosteczkę lub jakiś smakołyk, jednak z czasem to mu przeszło jak się przekonał, że już jest bezpieczny i nigdy mu nic nie zabraknie - mam nadzieję, że z Wiki tez tak będzie!!! :kciuki: ale heneralnie mam wrażenie, że ślepota jakby sprawiła u niego zaburzenia w odczuwaniu jak mocno gryzie :oops: nie wiem jak jest u innych psów niewidomych więc nie mogę generalizować, ale Bolo podczas zabawy potrafi dość mocno złapać zębami i ścisnąć - na 100% jest to w zabawie, nie agresja, nie wiem czy inne ślepaczki też tak mają :niewiem: Tak Tanitka:modla: -tak będę teraz każdy swój post zaczynać:p dokładnie to samo ma Viktoria-w zabawie-uciekam z ręką to dobiera się do stopy:diabloti: albo nogawki-ale jak widzę, że wpada w amok to bastuje zabawę-bo jej zabawa to obalenie się na podłogę na plecy i wieżganie-i tak muszę uważać bo na linii jej łap są zainteresowani: Gryfik i Dandi.