Jump to content
Dogomania

black sheep

Members
  • Posts

    8723
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by black sheep

  1. Może rodzeństwo:) Mi się wydawało, że kiedyś zaglądałam na Twój wątek pooglądać Sonie bo taka podobna, ale teraz nie mogę go znaleźć. Zdaje się, że masz też taką malizne jak moje więc zestaw dość podobny:)
  2. Będzie dobrze, zdrowiej nam Bobmastyczny piesku:)
  3. Nie tylko Denisek jest pieskiem z kalendarza, udało się to i mojej Dixie!:):):) Zrządzenie losu, są w tym samym miesiącu - czerwcu:) ALE JESTEM DUMNA! Dixie przeszła niesamowitą metamorfozę, ze świnki którą przeba było dokarmiać karmą ratunkową bo ze strachu nie chciała jest i całymi tygodniami miała biegunkę ze strachu, zmieniła się w żywiołową, wesołą, ciągle nie najedzoną super prośkę:) MEGA DUMA! [IMG]http://www.c3design.pl/SPSM/kalendarz2014/kalendarz_2014-6.jpg[/IMG] Dla przypomnienia:D [IMG]http://images20.fotosik.pl/198/0361a982658960e3.jpg[/IMG]
  4. Wszystko było dobrze, z dnia na dzień postępy widoczne gołym okiem. Niestety, od jakiegoś 1,5 tygodnia brak popraw. Czucie w łapach jest, ale nie ma sił by na nich się utrzymać, jedynie się podczołguje jak foczka. Same końcówki przednich łap, nie wiem jak to nazwać - dłonie;) są bezwładne. Od jutra, jeśli zdążę wykupić receptę, wrócimy do serii zastrzyków, 3 x co 2 dni: nivalin, milgamma i rapidexon. Kciuki znowu potrzebne, jeśli się nie uda wyleczyć suni, to nie wiem co będzie. Najczarniejszy scenariusz też jest realny:(
  5. Nic konkretnego, zero ruchu:) Masować można, ruszać nóżkami i ćwiczenia w wodzie, ale przy dużym psie to może być problem (moja wazy 5 kg). Nie martw się, że nie ma poprawy. U mnie to było baaaardzo długo, i długo po odstawieniu leków.
  6. Uf no to mnie uspokoiłyście:)
  7. Pewnie, że po sterylce:) Ma już ostatnia dawkę dzisiaj dostać i nie wiem, czy jej dawać. Wczoraj znowu czuła się gorzej, ale to dlatego, że na mój widok podskoczyła i ją zabolało.
  8. Czy po tych lekach (nivalin, rapidexon, milgamma) mogą występować jakieś uderzenia ciepła, zwiększone pragnienie ale przy tym brak gorączki? Werka ma 38,4 stopnie, ale czasem dyszy długo, pije dużo wodę, ciągle dolewam do miski, a ona raczej mało się zawsze ruszała i mało zawsze piła.
  9. Też słuszałam o tym weterynarzu (na wydarzeniu na fb) faktycznie jest wyjątkowy i ma prawdziwe serce do zwierzątek:) Trzymam kciuki za zdrowie dziewczynki
  10. "Leczę" aktualnie sunie z paraliżu i moja sunia też miała paraliż tylnych nóżek. Zestaw leków u obu panienek podobny. Ale powrót do chodzenia nie zajął kilku dni, tylko kilka tygodni do kilku miesięcy. Niestety to bardzo długi proces, wymaga wiele poświęcenia, cierpliwości i kasy:(
  11. Pamiętamy, a na widok tych ślicznych twarzyczek łzy też się przypominają:(
  12. [quote name='gryf80']ale moge ci zagwarantować że to nie zakażne ;),cierpliwości....[/QUOTE] Haha:) Na szczęście szybka reakcja chyba pomogła i Werka dziś nadal ma czucie w nóżkach i chodzi, co jest dużym sukcesem:) Panienka Roza natomiast podczołguje się już intensywnie, lada dzień wstanie:) [IMG]http://images63.fotosik.pl/99/ccd17aa22ef93cb2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/99/7ec1310fa6370437med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/99/8d2a3462965561cdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/99/a564fe5108f65b0dmed.jpg[/IMG] O rany, wszystko dobrze, aż trudno w to uwierzyć:)
  13. Wercia się pochorowała, znowu kręgosłup. Na razie nie ma paraliżu ale bardzo źle chodzi, strasznie ją boli, cały czas się trzęsie. Już zaczęła przyjmować leki w zastrzykach. Oby tylko nie wrócił ten zakichany paraliż:(:(:( Jestem załamana.
  14. Dziś nie byłam u suni (pewnie i tak z nią lepiej) ale moja Werka się posypała totalnie, teraz ona bierze wszystkie te same zastrzyki. No po prostu świetnie, tak jakby przeszło z Rozy na nią. :(:(:(
  15. Sunia wraca powoli do zdrowia:) Lada dzień powinno "zaskoczyć":) A tu Denisek nad rzeczką (pełną śmieci...) w upalne dni:) [IMG]http://images64.fotosik.pl/91/04bdbac7036761f1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/90/cedaea96851c9ae4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/90/01b4349108f7c56amed.jpg[/IMG]
  16. Jest lepiej:) Sunia już macha ogonkiem i całym ciałkiem już potrafi się poruszać, przekręcać:) Głowa już mocno pracuje. Tylne nóżki co raz lepiej, niestety pierwsze bardzo słabe:/ Tak próbuje się podnieść ciałem, ale te przednie nogi nieruchome. Dziś moja Wercia znowu miała atak bólu, byłam z nią u wet, dostała tabletki przeciwbólowe i zastrzyk, teraz już jest dobrze:)
  17. Jutro ją odwiedzę, mam nadzieję, że będzie lepiej:)
  18. Dziś sunia raczej bez wielkich zmian, rusza ciałkiem, leciusieńko odsuwa łapki. Skoczyły się zastrzyki i mam nadzieję, że już nie będzie trzeba więcej:) Moja Wercia też ma się lepiej, ok 13 jej przeszło. Musiała wczoraj za bardzo poszaleć. vetches, oczywiście możesz podać nazwę leku na przyszłość. Wercia dostawała prawie albo to samo, wiem, że (pamiętam) nivalin i rapidexon, niestety, trzeci lek nie został wpisany w książeczkę, tak to jest właśnie:/
  19. Sorki że mnie wczoraj nie było, ale przyjechała rodzina na weekend. Dziś jeszcze u niej nie byłam, ale podaje na ostatnie zastrzyki, ufff:) Sunia już lada dzień, moim zdaniem, powinna biegać. Przed wczoraj ruszała ogonkiem, a babcia mówiła, że poprzednio jak chorowała zaczęło się od machania ogonem a potem śruuu i nagle cud, sunia biega. Zdam wieści jak przyjadę, po południu. Cholera moja Wercia całą noc źle się czuła. Wczoraj pogoniła, nie jakoś szalenie, ale w nocy miała takie bóle. Chwyciło ją ok 22 do 5 było ciężko, trzęsła się z bólu. Teraz jest trochę lepiej. Nie wiem czy dziś wet. czynny, czy jechać z nią czy to tylko chwilowe... Ona ma to zwapnienie na kręgosłupie i 2 lata temu miała sparaliżowane tylne łapy. Boję się, że to wróci, ale wtedy to sie działo stopniowo, teraz nagle i nie chodzi gorzej, wtedy zaczęła kuleć. Jeszcze tego mi było potrzeba. Dżdżowniś dziękuję za ten post, choć ja wiem, że wszystko trzeba napisać, bo ktoś może będzie szukał, ja często szukam na podstawie innych i to jest fajna rzecz. Wątek miałam założyć w dziale "mają dom ale potrzebują pomocy", jednak celowo założyłam tutaj, tu więcej ogarniętych w chorobach osób zagląda. Nie wiem co z sunią będzie dalej. Przydałby się jej faktycznie jakiś bogaty dom, w razie gdyby to się powtórzyło. Ale jakoś wątpię, że ktoś ją zechce...
  20. Sunia już lekko rusza ogonkiem i delikatnie tylnymi łapkami:)
  21. Biedne Jorczki, takie polamańce:( Gombat rzuca sobie sam tak jak Werka:) Że oni Cie tego parkietu nie poniszczą! Tak stukają pazurkami;)
  22. Porażenie jest wiotkie, pies dosłownie się przelewa przez ręce, choć wczoraj już ruszała trochę grzbietem, uciekała przed zastrzykiem;) Kurde szkoda mi wyrzucać kasę, zostały jeszcze zastrzyki na 2 razy, nie wiem czy nie będzie trzeba przedłużyć, wtedy musiałabym dołożyć do nich... szczerze to myślałam, że nie będę musiała wszystkich 5 dawek wykupić i że zostanie mi za 2 dawki których nie kupiłam i z tego dołoże do rtg. Ale dziś muszę je wykupić. Rezonans najbliżej nas jest we Wrocławiu, więc nawet jakbym miała te 400-700 zł na niego to jechać tam autem koszt ogromny, prawie 300 km jest w jedną stronę
  23. Pytałam o to rtg jak byłam po książeczkę, kurde 60 zł, a wetka mówi, że to raczej nic nie wykaże. Że lepszy byłby rezonans, na który raczej nie ma szans. Ona jest bardzo silna, ale też się boję czy ta sterylka jej nie zagraża. Póki co nie miała na szczęście dzieci, ale mieszka z psem... Teraz jest mi ciężko bo jestem sama, oczywiście jeszcze coś wynalazłam u Denisa i chyba w pierwszej kolejności wolałabym z nim do weta jechać. Babunia pyta mnie o witaminy, chciałaby jej coś podawać, ale nie bardzo wiem co i jakie:)
  24. Babunia jej śpiewa piosenki, drapie, masuje, nosi, przytula:) Książeczkę wczoraj założyłam, trzeci lek to Rapidexan. Na razie bez zmian ze stanem suni, myślę, że to jednak nie będzie takie hop siup:(
  25. Gdzieś mi się zapodział wątek Gryźki, szukałam zdjęć Jorczków, ale ta panienka też może być:)
×
×
  • Create New...