No to ciiiiiichutko.
Ja to bym cały dzien całowała Denisia, łapki i każdy paluszek z osobna po sto razy, i przytulała, i głaskała, i brzuś bym całowała, i nosek, i oczka, i uszka bym całowała, i znowu przytulała... i tak cały dzień... ale niestety, Deniś się za bardzo peszy, gdy tylko chce go przytulić daje noge...