Paros dzięki za podbijanie, bo już na samym końcu Teoń nasz był:( Ja już kupuje mu różne różności, nawet moja mama mu kupiła ciasteczka psie, mówi, dla Teosia;) A przecież ona go wogóle nie zna i nie widziała:) Tylko ja ciągle o nim gadam, jaki on to biedny, jaki kochany itd;)