Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. [quote name='Bila']Boziu, co spojrzę na WBM to jak modelka teraz wygląda:loveu::loveu: [/QUOTE] Zgadzam się!!! Jestem pod wrażeniem i zazdroszczę konsekwencji i umiejętności. Ja nie potrafię mojej Tolki odchodzić... Perzyk wygląda bardzo dobrze. Morducha ta sama. Dzielny pies. Maupo, powiedz mi, jak reagują na te podwodne eskapady uszy Debi? Jestem w nieustającym szoku, gdy oglądam jej zalewowe foty. Konie piękne.
  2. Zagłosowałam, chociaż miałam problemy z logowaniem, dziwne, zdarzyło mi się to pierwszy raz. Powodzenia Pipi :lol: Trzymam mocno!
  3. Witajcie nasze fajne ciotki! Ja już wstydzę się wchodzić na ten wątek, bo u nas zawsze coś. Do 15 lipca pracowałam z dzieciakami, wrobili mnie, byłam zła. Tz-eta jeszcze też nie ma w domu, sama borykam się z deszczowym, zimnym u nas latem i wszystkimi życiowymi atrakcjami. 16 lipca pojechałam z Zu na kontrolę oczu i na szczepienie przeciw wirusówkom. Oczy ok, zaszczepiliśmy, odczekaliśmy godzinę i wróciłam do domu. O 10 wieczorem zaczęło się mega rzyganie, potem sierść zamieniła się jeżozwierzopodobną, fafle jak bania, obrzęki oczu, ech. 12.30 w nocy już pędziliśmy do naszej p. wet - dzięki Opatrzności, że ją mamy. Wstrząs anafilaktyczny. Kroplówki, sterydy, leki antyhistaminowe. Tak 2 dni i 2 noce, bo miałam przykazane kontrolować wydolność oddechową. Po tej drugiej nocy przysnęłam nad ranem, bo Zuzka już była ok. Budzę się, bo coś mnie liże po twarzy... Tola. Patrzę, a ona jakaś dziwna. Usiadłam, zapaliłam fajkę i gapię się na psa. Co z nią nie tak? Zaskoczyłam! Uszy... ma jakieś dziwne uszy. Dotykam, a tam 2 balony. Ucholce pomarszczone jakoś. No więc co? Znowu do p. wet. Tym razem już czerwona i niewydolna oddechowo ze wstydu. Krwiaki na uszach. Nie mam pojęcia od czego. W jedny uchu był lekki stan zapalny, być może od tego. Sterydy, maści. Słabo się to g...wno wchłania. Trzeba będzie pewnie uszy ciąć i czyścić. I tak spędzam wakacje. Pynia ok., nasila się u niej niedowidzenie, ale ona niewiele sobie z tego robi, latam za nią wieczorami, bo o zmierzchu widzi zdecydowanie słabo. Posługuje się nosem i trochę też ściemnia, szczególnie gdy pada, to ona trawy znaleźć nie może. Wali przy schodach fuja jedna. W domu to ona jest rekin i szefowa. Ma mega apetyt. We śnie tak pedałuje, że którejś nocy myślałam, że ma atak padaczkowy hi hi hi... Można się przy nich wykończyć. Koty rozrabiają niemożliwie. Bunia-dresiara chodzi z psami na spacery. Dyzia-pingwin jest tchórzliwa, ona obserwuje towarzycho z parapetu. Obie przylepne i spsiałe na amen. Koty są super! Nie mam żadnych fotek, bo ani nastroju nie było, ani pogody.
  4. Trzymaj się Brązowa.
  5. Jestem u ślicznego rudzielca nadmorskiego. Cioci Ellig się nie odmawia :lol: Poproszę o numer konta. Trzymam mocno za niego!
  6. Ona Tolę maltretuje strasznie, muszę ją hamować. Bila, ale Muchomorek ulewał po każdym jedzeniu, prawda? Zuzka tylko po rzadkim. Kocha rosół i dostaje go, ale prawie zawsze odda. Jak za szybko i zbyt łapczywie pije wodę to tez. Inne żarcie wsuwa, trawi i wydala :evil_lol:
  7. Ona wciąż jeszcze bardzo sprawna jest i kontaktowa, niby normalna, tylko te momenty paniki. Uwielbia, gdy przyjeżdżamy. Co ona wyprawia wtedy ha ha ha... skacze po moich psach jak wariatka.
  8. Fajny jest, urodziwy jak cholera i taki... kasiowaty, nie?
  9. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Olenko, ja wszystkim mówię, że bulwy to mini boksery. I podziwiam właścicieli bokserów, bo toi dopiero świrusy są w wersji XXXL. A Zeta to jakiś nowy chłopczyk? Znam go? Trafili nam się podobni TZ-eci, mój też ma "bardzo grzeczne pieski i kotki, bardzo!" i żonę, która się czepia. A jego Tola po prostu "inna jest".
  10. Smutna i śliczna koteczka z niej. Potrzebny jej dom. Tylko i aż tyle.
  11. Witaj Bila :lol::lol::lol: Ech, zdrowie Zuzy... rzekłabym, że po bulwiemu :p Aktualnie leczymy autoimmunologiczne zapalenie rogówki. Na oczach (obu) pojawiły się takie bielejące zamglenia, a w jednym już szczelinka. Kropimy. Znowu żyję z budzikiem w kieszeni. Zu dostaje m.in. krople ze sterydem. Jest jakaś poprawa, no zobaczymy. Zła jestem, bo przydarzyła się nam powtórka z Beli. Z apetytem różnie bywa, ona niejad jest i już. Ostatnio znowu słabo je, jest po cieczce, może to dlatego? Pani wet jest trochę zaniepokojona jej niską masą ciała. Nie możemy przeskoczyć tych 9 kilogramów. Ma umięśnione łapy i klatę i bardzo wątły tułów. Żebra i kręgosłup na wierzchu. Mam jej zrobić RTG przewodu pokarmowego z kontrastem, ale nie mam pojęcia, jak to wyjdzie, bo ona płyny ulewa przecież. Zuzka to bardzo miły, posłuszny psiak. I kawał cholernicy też :lol: Czyli widzisz - STANDARD. Tak wygląda
  12. Ma ostatnio dziwne jazdy. Kąsa, gania jak szalona. Gdy straci mamę z oczu drze się, jakby ją ze skóry obdzierali. Wszyscy sąsiedzi na podwórku wiedzą, że ma atak paniki i zaraz lecą do niej i pilnują, zanim mama zdąży dobiec.Ona skacze jak oszalała na drzwi wejściowe do klatki schodowej i wydaje straszne jęki. O 8 wieczorem trzeba już pościelić jej łóżko i ululać. Wciąż zdarza jej się, że kopie zawzięcie dywan lub pościel. Oczka ma pokryte zaćma, nawet pan doktor dziwi się, że ona widzi. W sumie biedna jest. Lęk przed porzucenie chyba jej już nie opuści. Jest wielkim skarbem i bardzo kochanym przez swoich ludzi psem. A jednak przeszłość nie daje jej w pełni cieszyć się dobrym życiem. Smutne to.
  13. Moje bulwy do dzieci są ok. Tola natrętna, bo koniecznie chce lizać, ma silny instynkt macierzyński chyba. Zuzia potrafi się czołgać przed Hania, jest bardzo delikatna. Żadna Hani nie przewróciła, namiętnie kradły jej zabawki i traktowały jak źródło przysmaków. Początki były płaczliwe, bo dziecko musiało zrozumieć, że prosiaki nie warczą, tylko chrumkają i charczą po swojemu. Hania zrozumiała po 5 minutach. Na dorosłych skaczą i domagają się pieszczot. Zuzka to 9-cio kilogramowy skrzat, ale Tolka ma 17 kg, więc jest to kłopotliwe. Im bardziej ją strofujesz, tym bardziej jest natrętna. Osioł taki. Pynia to wzór pod każdym względem. Super pies do dzieci i ludzi.
  14. Siaaaaad!!! Powiedziała Hania :evil_lol: Chwilaaaa... Po połowie Natręctwo Wycieramy łapki
  15. Hybryda warmińska :eviltong: Kocia mama :p Niania? Z pozdrowieniami dla ciotek!
  16. Tak Olenka to wielki dar dla tych zwierząt. W własciwy człowiek na właściwym miejscu :loveu: Ale czasami aż mi jej szkoda, np. dzisiaj :shake: Brązowa, zawsze piszesz u innych psów, że maja prawo teraz przytyć. To Gromit też! Ja pamiętam, jaki on szkielecior i nerwusek był. Niech tyje na zdrowie :p
  17. To ja poproszę duuużo fot!!! U nas zimno i mokro. Zazdroszczę wam.
  18. Bóg zapłać :lol: Wyściskam i wycmokam w tasiemce.
  19. [quote name='szuwar']Szczerze, to patrzę na te jego zdjęcia i się normalnie boję. On by mi dzieci zeżarł. I TZ przy okazji też...[/QUOTE] Zabieraj go szuwar, Musztarda go wychowa :evil_lol: Przed nią nawet dogi klękają, co tam taki knypel.
  20. Fajny byłby taki watek :lol: Ha, ha, ha byłoby co opowiadać! Szkoda tylko, że tyle ludzi już odeszło i nie pojawia się na dogo.
  21. Faktycznie, stoją, zupełnie inaczej z nimi wygląda.
  22. Gromit cudny i szczęśliwy, to widać! Dziekuję za wieści. Wiem, że odszedł Wigor, Kluska, Hop... czytam, że Derlmucha chora. Ciężko przyjąć to do swiadomości. Odchodzą nasze sopockie psy, były ze mną na dogo od początku. Razem z nimi odchodzi stara, dobra dogomania. U nas wszystko dobrze, w miarę dobrze. Czasu ciągle mało. Zawodowo jestem wykończona. Jeszcze długo nie będe miała wakacji. Bardzo ich potrzebuję.
  23. Wiesz ona mi przypomina ubiegłoroczną Tolę i jej fascynację żabą w oczku wodnym. Godzinami stała na słońcu w tej wodzie, az jej łapy zzieleniały od glonów :evil_lol: Zakopaliśmy to oczko w cholerę. Piłka nie jest szkodliwa. Debuszka jest tak na niej skupiona, że szok! Pies z pasją :lol:
  24. Uwielbiam takie charaktery. O jaaaaaa... chciałabym taką małą zołzę, no. To najostrzejsze psy :evil_lol: Pamiętacie tego siedemnastoletniego kurdupelka ze schronu, aresztowanego za pogryzienie 2 metrowego policaja? To ten sam typ.
×
×
  • Create New...