-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by akucha
-
Kapselku, nic się nie stało, mamy bardzo podobne nicki, a ty zalatana ciotka jesteś :lol:
-
O ja... ale cieszę się, że już po i mały się wybudza!!!! :multi::multi::multi: Pewnie ciężka noc przed wami. Dżdżownisiu, ja cały czas zastanawiam się, jak on będzie się załatwiał przez pierwsze dni po tak inwazyjnym zabiegu. Co on będzie mógł jeść? [quote name='Kapsel']Super :multi::multi::multi::multi:Dzięki agucha :calus: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:. To Bombacik będzie miał 75 zł nadwyżki :p na następną operację :multi: choć jeszcze są koszty Germaine które wydała wcześniej na Bombatka :roll:[/QUOTE] Kapselku, ja a[B]k[/B]ucha wpłaciłam tyle samo, co cioteczka a[B]g[/B]ucha. Mamy bardzo podobne nicki, więc możecie mieć problem z identyfikacją wpłat. W pierwszym poście jest info, że a[B]g[/B]ucha wpłaciła 200 zł - wpisane po 9 rano, a tutaj piszesz, że od tej cioteczki nie doszło jeszcze. Czyżby to moja wpłata?
-
Maupo, na smyczy czy luzem i tak są bardzo grzeczne, bardzo! Masz wychowane, socjalne i grzeczne psy. Chociaż alternatywne :lol: Nie masz pojęcia, co moje "w mieście" wyprawiają :mdleje:Oglądam twoje fotki i zawsze towarzyszy mi refleksja: Co ja źle robię, że moje takie dzikie? Patrzę dzisiaj na zalane deszczem szyby, wsłuchuję się w prognozy pogody i zazdroszczę Okhamie. Kraków: 30 stopni :-o U nas 14, szlag... Witanko dziewczyny!
-
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dobrze, że zajrzałam, od razu mam dobry humor! Hihihi, Bila, tak! Zołza to domowe imię Zuzki - reaguje na nie i pasuje jak ulał. O 9.00 mam ped radę :placz:Nie wierzę, że już koniec wakacji. Całą noc miałam ochotę się pochlastać.
-
Dziękuję Kapselku :lol: Wpłaciłam 200 zł, myślę, że niedługo powinny być na koncie. Trzymam mocno za Bombucha, niech się dzisiaj uda!!!
-
Maupo, one tylko fotogeniczne :evil_lol:, ale dzięki. Tolka jest już siwa. bardziej niż Bela w wieku 11 lat. Ale nic nie zmądrzała...
-
Ojasiu, wszak żyjemy w świecie Internetu, trzeba z tego korzystać :eviltong: Ja jeszcze ufam niektórym ludziom. Armani wydoroślał widać. ZUCH!
-
[quote name='Maupa4'] Bosze ... Boszeee ... jakie piękne psy ... :crazyeye: I same buldogi ... :diabloti:[/QUOTE] No nie da się ukryć! A jakie grzeczne, ho, ho. Wielkie uściski dla Perzyka :loveu: Cudownie czyta się takie wieści. Waga niczego sobie, jest apetyt, będzie lepiej. A to nowe, beżowe cudeńko - ŚLICZNE! Cześć ciotki :lol:
-
Dziękuje Andzike :lol: Chociaż jedna ciotka doceniła wysiłek. Celinko, jutro pokaże Ci, jak sprawdzałam, czy moje bulwy potrafią pływać. Na własne oczy zobaczyłam, że "strach ma wielkie oczy" :evil_lol: a to wszystko przez Maupę, bo zainspirowała mnie fotami podwodnej Debiski. Szkoda, ze nie mam fotek, jak Zołza skoczyła z dwumetrowego muru na stromą skarpę. Nie mam fot, bo dostałam zawału i na minutę umarłam. Ona chyba chciała samobójstwo popełnić. Tak myślę.
-
Zabiję Cię!!! :angryy: Dawaj mi tu foty Armaniego, muszę zrobić przegląd poadopcyjny :evil_lol:
-
To czekam. Jutro rano mam radę pedagogiczną - raniutko - nie dam rady przesłać tak, żeby zdążyć do operacji. Cholerka, dopiero dzisiaj watek zauważyłam. A Kapselka nie ma na dogo.
-
Taaa, zaległości... Celinko! ja mam taka niechęci do focenia ostatnio, że aż sama sobie się dziwię. Tyle się nawklejałam, namęczyłam, a one nic nie docenią. FOCH! Bilaaaa, serca nie masz.
-
Nelko, a mogłabyś mi przesłać dane do przelewu? Gdybym teraz wysłała, rano byłyby na koncie.
-
Czyli brakuje jeszcze 135 zł do opłaty za operację?
-
Tola... Tu smaczności mają Dziadek da Babcia da Może tam coś znajdę? Prośba o dary z nieba Życzymy miłego odbioru. Czujemy się rozliczone z najbliższego półrocza.
-
Zuza.... Kąsaj, to witaminy są! Muszę? No mam :placz: Będę rzygać! i nie rzuca zołza słów na wiatr. A zjadane dziesiatkami kwiaty stokrotek jakoś jej nie szkodzą. Taka jest nieszczęśliwa, gdy akucha nie pozwala wskoczyć na kolana, chociaż mrówki w tyłek gryzą. Też ma uczulenie na trawę, po Pyni chyba.
-
Najpiękniejszy pingwin warmiński. Szyk i elegancja, a co! Jest bardzo płochliwa, delikatna i bardzo, bardzo przylepna. Mój kolejny cień. Głośno rozpacza, gdy wychodzę z domu, drze się na oknie, kiedy jestem w ogrodzie. Cycuch.
-
Czas na moje bażanty ogrodowe :loveu: Oto kiwi nielot - dumny na szczycie kompostownika: Dlaczego człowiek tak głupieje na ich punkcie???
-
Tuż po kąpieli chciała się odświeżyć :angryy: Mam takie "goowniane" psy... Ponieważ ta dama nadmorska nie zhańbi się leżenieniem na trawie, trzeba było znaleźć inne rozwiązanie: Chyba jest zadowolona. Nikogo tam nie wpuści :shake: Tola też się opalała, a jakże! Zołza nie mogła być gorsza, zaległa więc obrażona na 10 sekund
-
Pynia... no jak mam jej robić zdjęcia, kiedy ona wiecznie do mnie przylepiona?! Uciekam od niej biegiem i foce, gdy do mnie leci. A że zasuwa nieźle, to foty są takie monotematyczne. Starzeje się już trochę; ślepnie, prawie nic nie słyszy, ale szczeka jeszcze głośniej :evil_lol:. Jest w bardzo dobrej kondycji i humorku. Żywa, wesoła, upierdliwa i żarta jak nigdy dotąd. Przegania bulwy, wyżera im z misek i wciąż kradnie im wszystkie zabawki. Ma kryjówkę pod moim łóżkiem i zniosła tam wszystkie psie szpargały. Bulwom wstęp surowo wzbroniony! Koty baraszkują tam razem z nią. Jednak Zuzka zawsze znajdzie sposobność, żeby jej coś spod łóżka wyhaczyć. Wtedy Pynia lata i burczy. Zabawny Pyniulec jest. Wciąż na lekach i karmie wet, ale dosmaczam jej posiłki i daję czasem inną karmę. Uwielbia to. Może jest gruba... sama nie wiem... Gdy ja kąpię, to wydaje mi się, że jest w sam raz, ale to jej futro sprawia, że jest dwa razy obszerniejsza :roll: Fotki po kąpieli - suszymy Pynię: Strapiona mina, akucha kazała "siad!!!" O jesuuuu!!!! Bo mi ucieknie A kuku! Ekologiczna suszarka
-
Witaj Kar0la :lol: Cześć ciotki!!! Ciesz się, że Tolunia założyła krótkie spodenki latem :evil_lol: Pynia ma takie futro potężne, że miałam przemożną ochotę ją ogolić. Portek wyczesać nie daję :shake:, ale łapki już mogę. Czochram te portki po trochu. Doopsko ma jak poducha i kręci nim jak gruba Murzynka. Tola miała już 2 razy ściągany płyn z uszu. Nabierają znowu :cool3:. Zabiegi znosi rewelacyjnie. P. wet jest delikatna, Tolka ja lubi i jest grzeczna. Oglądając foty, odkryłam chyba przyczynę problemów z uszami: Zołza z nieskończenie wielkim ego. Typ zwycięzcy Jej druga twarz. Uroda nie uciepiała :evil_lol:
-
Przykro mi brązowa, że nie udało się uratować świnki. Biedne małe prosiątko. Mam nadzieję, że gwiżdże sobie za TM i czeka razem z całą gromada naszych przyjaciół. Pożegnania są straszne i tak długo w nas to wszystko siedzi. Cholera... Ciągle gdzieś latam, mam urwanie głowy a nie wakacje :placz: Jutro do p. wet, bo musimy w końcu coś postanowić z tolkowymi ucholcami. Czuję, że chyba trzeba ciąć. Przeraża mnie to w przypadku tej oszołomki. Tola i zabieg w miejscowym znieczuleniu - czarno to widzę, ale biorę TZ-eta, niech ja trzyma :diabloti: Wczoraj "wyprałam" Pynię, ale ona ma klaki, rety! Portek jeszcze nie rozczesałam, bo mnie gryzie. Wygolę jej doopsko na łyso i będę miała święty spokój.
-
Ewa, czytałaś, więc już pewnie wiesz, że padaczka sama w sobie nie jest chorobą. Jest skutkiem innych schorzeń; może wskazywać, m.in. na chorą wątrobę, nerki, silne zarobaczenie psa albo - tak jak u mojej suki - ma podłoże neurologiczne. Szukanie przyczyny warto rozpocząć od badań krwi. Pokażą one parametry wątroby i nerek. Przyczyną ataków u mojej suki było odejście jej psiej przyjaciółki, silna depresja i poszło... Wet od razu dobrał odpowiednią dawkę luminalu i po 3 dniach zapomnieliśmy o atakach. Od 1,5 roku nic się nie dzieje. Jak widać Sonia nie miała fajnego domu, może jej ataki to też wynik silnego stresu. Wygląda ładnie i rzeczywiście podobna do Koksa jak cholera. Leczenie psa padaczkowego w naszym przypadku nie jest kosztowne. Tolka waży 17 kg i przy tej wadze leki kosztują mnie ok. 30 zł miesięcznie. Luminal i hepatil - osłonowo na wątrobę. Raz w roku profilaktycznie badamy krew. Koks wygląda jak KRÓL ŻYCIA! Jesteście wspaniali!!!