Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. Kapselku, nic się nie stało, mamy bardzo podobne nicki, a ty zalatana ciotka jesteś :lol:
  2. O ja... ale cieszę się, że już po i mały się wybudza!!!! :multi::multi::multi: Pewnie ciężka noc przed wami. Dżdżownisiu, ja cały czas zastanawiam się, jak on będzie się załatwiał przez pierwsze dni po tak inwazyjnym zabiegu. Co on będzie mógł jeść? [quote name='Kapsel']Super :multi::multi::multi::multi:Dzięki agucha :calus: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:. To Bombacik będzie miał 75 zł nadwyżki :p na następną operację :multi: choć jeszcze są koszty Germaine które wydała wcześniej na Bombatka :roll:[/QUOTE] Kapselku, ja a[B]k[/B]ucha wpłaciłam tyle samo, co cioteczka a[B]g[/B]ucha. Mamy bardzo podobne nicki, więc możecie mieć problem z identyfikacją wpłat. W pierwszym poście jest info, że a[B]g[/B]ucha wpłaciła 200 zł - wpisane po 9 rano, a tutaj piszesz, że od tej cioteczki nie doszło jeszcze. Czyżby to moja wpłata?
  3. Maupo, na smyczy czy luzem i tak są bardzo grzeczne, bardzo! Masz wychowane, socjalne i grzeczne psy. Chociaż alternatywne :lol: Nie masz pojęcia, co moje "w mieście" wyprawiają :mdleje:Oglądam twoje fotki i zawsze towarzyszy mi refleksja: Co ja źle robię, że moje takie dzikie? Patrzę dzisiaj na zalane deszczem szyby, wsłuchuję się w prognozy pogody i zazdroszczę Okhamie. Kraków: 30 stopni :-o U nas 14, szlag... Witanko dziewczyny!
  4. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dobrze, że zajrzałam, od razu mam dobry humor! Hihihi, Bila, tak! Zołza to domowe imię Zuzki - reaguje na nie i pasuje jak ulał. O 9.00 mam ped radę :placz:Nie wierzę, że już koniec wakacji. Całą noc miałam ochotę się pochlastać.
  5. Dziękuję Kapselku :lol: Wpłaciłam 200 zł, myślę, że niedługo powinny być na koncie. Trzymam mocno za Bombucha, niech się dzisiaj uda!!!
  6. Maupo, one tylko fotogeniczne :evil_lol:, ale dzięki. Tolka jest już siwa. bardziej niż Bela w wieku 11 lat. Ale nic nie zmądrzała...
  7. Ojasiu, wszak żyjemy w świecie Internetu, trzeba z tego korzystać :eviltong: Ja jeszcze ufam niektórym ludziom. Armani wydoroślał widać. ZUCH!
  8. [quote name='Maupa4'] Bosze ... Boszeee ... jakie piękne psy ... :crazyeye: I same buldogi ... :diabloti:[/QUOTE] No nie da się ukryć! A jakie grzeczne, ho, ho. Wielkie uściski dla Perzyka :loveu: Cudownie czyta się takie wieści. Waga niczego sobie, jest apetyt, będzie lepiej. A to nowe, beżowe cudeńko - ŚLICZNE! Cześć ciotki :lol:
  9. Dziękuje Andzike :lol: Chociaż jedna ciotka doceniła wysiłek. Celinko, jutro pokaże Ci, jak sprawdzałam, czy moje bulwy potrafią pływać. Na własne oczy zobaczyłam, że "strach ma wielkie oczy" :evil_lol: a to wszystko przez Maupę, bo zainspirowała mnie fotami podwodnej Debiski. Szkoda, ze nie mam fotek, jak Zołza skoczyła z dwumetrowego muru na stromą skarpę. Nie mam fot, bo dostałam zawału i na minutę umarłam. Ona chyba chciała samobójstwo popełnić. Tak myślę.
  10. Zabiję Cię!!! :angryy: Dawaj mi tu foty Armaniego, muszę zrobić przegląd poadopcyjny :evil_lol:
  11. To czekam. Jutro rano mam radę pedagogiczną - raniutko - nie dam rady przesłać tak, żeby zdążyć do operacji. Cholerka, dopiero dzisiaj watek zauważyłam. A Kapselka nie ma na dogo.
  12. Taaa, zaległości... Celinko! ja mam taka niechęci do focenia ostatnio, że aż sama sobie się dziwię. Tyle się nawklejałam, namęczyłam, a one nic nie docenią. FOCH! Bilaaaa, serca nie masz.
  13. Nelko, a mogłabyś mi przesłać dane do przelewu? Gdybym teraz wysłała, rano byłyby na koncie.
  14. Czyli brakuje jeszcze 135 zł do opłaty za operację?
  15. Tola... Tu smaczności mają Dziadek da Babcia da Może tam coś znajdę? Prośba o dary z nieba Życzymy miłego odbioru. Czujemy się rozliczone z najbliższego półrocza.
  16. Zuza.... Kąsaj, to witaminy są! Muszę? No mam :placz: Będę rzygać! i nie rzuca zołza słów na wiatr. A zjadane dziesiatkami kwiaty stokrotek jakoś jej nie szkodzą. Taka jest nieszczęśliwa, gdy akucha nie pozwala wskoczyć na kolana, chociaż mrówki w tyłek gryzą. Też ma uczulenie na trawę, po Pyni chyba.
  17. Zlot pingwinów Ciekawskie jajo Moja śliczna :loveu: Popołudniowa kawka
  18. Najpiękniejszy pingwin warmiński. Szyk i elegancja, a co! Jest bardzo płochliwa, delikatna i bardzo, bardzo przylepna. Mój kolejny cień. Głośno rozpacza, gdy wychodzę z domu, drze się na oknie, kiedy jestem w ogrodzie. Cycuch.
  19. Śmiesznota Hmmmmm, pachnie!!! ?????????? skąd ten zez?! Taka jestem Bunia
  20. Czas na moje bażanty ogrodowe :loveu: Oto kiwi nielot - dumny na szczycie kompostownika: Dlaczego człowiek tak głupieje na ich punkcie???
  21. Tuż po kąpieli chciała się odświeżyć :angryy: Mam takie "goowniane" psy... Ponieważ ta dama nadmorska nie zhańbi się leżenieniem na trawie, trzeba było znaleźć inne rozwiązanie: Chyba jest zadowolona. Nikogo tam nie wpuści :shake: Tola też się opalała, a jakże! Zołza nie mogła być gorsza, zaległa więc obrażona na 10 sekund
  22. Pynia... no jak mam jej robić zdjęcia, kiedy ona wiecznie do mnie przylepiona?! Uciekam od niej biegiem i foce, gdy do mnie leci. A że zasuwa nieźle, to foty są takie monotematyczne. Starzeje się już trochę; ślepnie, prawie nic nie słyszy, ale szczeka jeszcze głośniej :evil_lol:. Jest w bardzo dobrej kondycji i humorku. Żywa, wesoła, upierdliwa i żarta jak nigdy dotąd. Przegania bulwy, wyżera im z misek i wciąż kradnie im wszystkie zabawki. Ma kryjówkę pod moim łóżkiem i zniosła tam wszystkie psie szpargały. Bulwom wstęp surowo wzbroniony! Koty baraszkują tam razem z nią. Jednak Zuzka zawsze znajdzie sposobność, żeby jej coś spod łóżka wyhaczyć. Wtedy Pynia lata i burczy. Zabawny Pyniulec jest. Wciąż na lekach i karmie wet, ale dosmaczam jej posiłki i daję czasem inną karmę. Uwielbia to. Może jest gruba... sama nie wiem... Gdy ja kąpię, to wydaje mi się, że jest w sam raz, ale to jej futro sprawia, że jest dwa razy obszerniejsza :roll: Fotki po kąpieli - suszymy Pynię: Strapiona mina, akucha kazała "siad!!!" O jesuuuu!!!! Bo mi ucieknie A kuku! Ekologiczna suszarka
  23. Witaj Kar0la :lol: Cześć ciotki!!! Ciesz się, że Tolunia założyła krótkie spodenki latem :evil_lol: Pynia ma takie futro potężne, że miałam przemożną ochotę ją ogolić. Portek wyczesać nie daję :shake:, ale łapki już mogę. Czochram te portki po trochu. Doopsko ma jak poducha i kręci nim jak gruba Murzynka. Tola miała już 2 razy ściągany płyn z uszu. Nabierają znowu :cool3:. Zabiegi znosi rewelacyjnie. P. wet jest delikatna, Tolka ja lubi i jest grzeczna. Oglądając foty, odkryłam chyba przyczynę problemów z uszami: Zołza z nieskończenie wielkim ego. Typ zwycięzcy Jej druga twarz. Uroda nie uciepiała :evil_lol:
  24. Przykro mi brązowa, że nie udało się uratować świnki. Biedne małe prosiątko. Mam nadzieję, że gwiżdże sobie za TM i czeka razem z całą gromada naszych przyjaciół. Pożegnania są straszne i tak długo w nas to wszystko siedzi. Cholera... Ciągle gdzieś latam, mam urwanie głowy a nie wakacje :placz: Jutro do p. wet, bo musimy w końcu coś postanowić z tolkowymi ucholcami. Czuję, że chyba trzeba ciąć. Przeraża mnie to w przypadku tej oszołomki. Tola i zabieg w miejscowym znieczuleniu - czarno to widzę, ale biorę TZ-eta, niech ja trzyma :diabloti: Wczoraj "wyprałam" Pynię, ale ona ma klaki, rety! Portek jeszcze nie rozczesałam, bo mnie gryzie. Wygolę jej doopsko na łyso i będę miała święty spokój.
  25. Ewa, czytałaś, więc już pewnie wiesz, że padaczka sama w sobie nie jest chorobą. Jest skutkiem innych schorzeń; może wskazywać, m.in. na chorą wątrobę, nerki, silne zarobaczenie psa albo - tak jak u mojej suki - ma podłoże neurologiczne. Szukanie przyczyny warto rozpocząć od badań krwi. Pokażą one parametry wątroby i nerek. Przyczyną ataków u mojej suki było odejście jej psiej przyjaciółki, silna depresja i poszło... Wet od razu dobrał odpowiednią dawkę luminalu i po 3 dniach zapomnieliśmy o atakach. Od 1,5 roku nic się nie dzieje. Jak widać Sonia nie miała fajnego domu, może jej ataki to też wynik silnego stresu. Wygląda ładnie i rzeczywiście podobna do Koksa jak cholera. Leczenie psa padaczkowego w naszym przypadku nie jest kosztowne. Tolka waży 17 kg i przy tej wadze leki kosztują mnie ok. 30 zł miesięcznie. Luminal i hepatil - osłonowo na wątrobę. Raz w roku profilaktycznie badamy krew. Koks wygląda jak KRÓL ŻYCIA! Jesteście wspaniali!!!
×
×
  • Create New...