No wiec jak się dowiedziałm, że Bertusia jest kandydatka do wyjazdu, zadzwoniłam do pani która ogladała moja Tarcię z Zamościa, ale coś chemii nie było miedzy nimi.'
Poprosiłam o wzięcie jej choc na próbę, ale juz wiadomo że zadna próba nie potrzebna, sunia zostaje. Mieszka za Brwinowem, ma ogródek 1,5 ha do biegania.
Berta badź szczęśliwa.
A w lecznicy nowy nabytek. około roczny chłopczyk, wielkości małego cielaczka :)
[IMG]http://img713.imageshack.us/img713/7113/dscf3784.jpg[/IMG]
[IMG]http://img248.imageshack.us/img248/9199/dscf3787u.jpg[/IMG]
pilnie trzeba go ogłaszać, bo jest wielki i popiskuje (dzidziuś jeden ) i szybko bedzie musiał zmienic adres.
w przyszłym tyg kastracja i adieu..