Tak, państwo nie zdecydowali sie ani na Tine ani na Tarę :(.
Kupili szczeniaka i super wychowany w kojcu, nie bedzie wchodził do domu, nie ma wizyty...zero komplikacji.
Tina przeprowadziła się na działke. Od wczoraj mieszka z sympatycznym owczarkiem z Ostrowi.
Nie było problemów przy zapoznaniu. Poznali się poza działką, obwachali, Tinka sie zmarzczyła i tyle.
Moze uda mi się jutro jakies fotki zrobic.
Dzis Kiara na sterylkę, tylko te upały :(