Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. hopaj mała... tyle boksiów znalazło domek, Ty tez znajdziesz... :roll:
  2. Dąbrówka pamietam historie Mazaka... tutaj było bardzo podobnie niestety... i wiecie co..dzis dopiero zajrzałam na początek tego wątku... Tosie zabrałam ze schronu dokładnie 8 sierpnia, dokładnie miesiąc póxniej - 8 września zadecydowała ze juz czas na nia do psiego nieba... :placz: Dokładnie miesiąc... ostani miesiąc swojego krótkiego życia ... Gdy była u mnie to nawet przez mysl mi nie przeszło, że może sie to tak skonczyc... Zwłaszcza ze trafiła do cudownego domku, że miała wreszcie wszytsko to co każdy szczęsliwy pies. PS. Wet nam powiedział wtedy, że te guzki na sutkach nie są nowotworowe, że mozna je bedzie bez problemu usunąć... Najwidoczniej jednak sie mylił... Do tego jeszcze wątroba i słabiutki organizm sie poddał...
  3. podnosze.... :-( nosek ma faktycznie w strasznym stanie - taki az zrogowaciały, postrupiały... czy mozna cos z tym zrobic? na przykład przemyc jej to czyms? :roll:
  4. i niestety wszędzie wokoło tyle psiego nieszczęscia... jeden znajdzie dom to pojawia sie 3 nastepne... (po ostatniej wizycie u mnie w schronie az sie przeraziłam - około 5 nowych straaasznie wielkich bid... bez szans - bo wyłysiałe, z chorym oczkiem, stare :-( ) - przepraszam za ten off topci, ale musiałam to z siebie wyrzucić... Dziadzius co tu z Tobą zrobic.... :roll:
  5. no fakt mam dziewczynke niesterylną :razz: .... Tyle że mam jeszcze rodziców "na głowie", bo jako wyrosnięte dziecko 22-letnie mieszkam z rodzicami... :evil_lol: ... co tu robić... dziadunio musi znalezc domek... taki słodki pysio - ludzie oczu nie maja chyba w tym Sopocie..
  6. dzwoniłam dzisiaj dopołudnia kilkakrotnie, ale odzywała sie tylko automatyczna sekretarka... :-( Tosinku my tez ciągle o Tobie myslimy, ale jakos do tej pory nie dociera to do nas.... :-(
  7. myslałam, że jednak sie uda.... jakie to życie porąbane... dla Gabi ['] , pewnie spotkałaś sie Gabcia z "naszą" Tosieńką... ona też tak wcześnie odeszła... :-( domek był tak blisko... dzieki dziewczyny, że nie musiała odchodzić w tym paskudnym schronie... PS. Kolejny dowód na to jak funkcjonuje łódzki schron-umieralnia....
  8. ehh dlatego, że jest cudnym szczotkiem i taaak baaardzo bym go chciała mieć u siebie... tylko że to chyba niemożliwe...
  9. to ja teraz spac przez Was nie bede mogła.... :placz:
  10. malawaszka pomylilo mi sie, nie ma go na Twojej stronie. Jest tam Misiu szczotek, który znalazł juz dom. Morusek ma numer 61 :-(
  11. [quote name='akucha']Jest leczony!!!! Pielęgnowany i otoczony troskliwą opieką, tylko nie ma domku :-( Akucha, nie chodzilo mi o to, ze jest zostawiony tam na pastwę losu... Chodzi mi oto, jakie zabiegi musiałby dokonywac właściciel w domku ?
  12. a czy On jest leczony? tzn czy dostaje na stałe jakies leki ?
  13. o matko jaki bidek... :placz: cudny jest i śliczny... oby tylko ktos zdążył...
  14. hopaj boksia, tak daleko nikt cie nie znajdzie... aha jej schroniskowe' "robocze' imie to Dona :loveu:
  15. jasne, ja nie mówie ze tu hotel 5-giazdkowy, oczywiscie boksia bardzo cierpi... co do jej stanu fizycznego - to raczej sie poprawi, gorzej z psychika .... Moze nabierze pewnosci, bo narazie to boi sie bardzo wszystkiego, stoi sobie przy kratach i patrzy... jakby nie wiedziała co robić...:-(
  16. powiem jeszcze jedno - miała szczęście że trafiła tutaj... była przywieziona ze Zgierza jako jedna z kilku psów w miesiącu na które pabianickie schronisko ma umowe ze Zgierzem...
  17. z karmą no to nie wiem... czy dostanie jakas lepsza czy bedzie jadła to co wszytskie... ale dostaja chyba dobrze jeśc psy, bo wiekszosc jest tłuściutkich po dłuzszym pobycie tutaj... oczywiscie jakby ktos chciał zasponsorowac jakąs lepszą karmę, to z pewnoscia bedzie mile widziane... :roll: (zakup przez schronisko karmy suchej droższej niz marketowa jest widziana przez górę - czyli miasto jako zupełna rozrzutnosc i trzeba sie z tego mocno tłumaczyć podobno...) na jedzeniu schroniskowym ma szanse sie podtuczyc ale to oczywiscie wymaga czasu...
  18. My tez z TZem wierzyliśmy... Nadal nie może to do mnie dotrzeć, że Jej nie ma... Ona była taka radosna, a jednocześnie oczka miała tak przeraźliwie smutne... Gdybym tylko wiedziała.... nie narazałabym jej na stres związany z nowym domkiem.. Tak bardzo współczuje Pańci Tosi, chciałam jutro do niej zadzwonić, ale nie wiem co powiedzieć.... :-(
  19. ehh gapa jestem ze dzisiaj nie zrobiłam bez krat foty... ale podnosze jeszcze raz... moze akurat...:roll:
  20. i do Moruska nikt nie zajrzał tez... i tak juz od 5 lat.... :shake:
  21. tak, jest kwarantanna. boksia została przyjeta 6.09 czyli minimum do 20.09 jest kwarantanna :shake: ale domek jak najbardziej wskazany zaklepany juz wczesniej....
×
×
  • Create New...