-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Agunia zwrocona po 9 latach Na Paluch, szuka domku i DT
ulvhedinn replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
Zaglądam, za każdym razem z nadzieją, ze coś drgnęło... :shake: -
Tzn, czy będzie miał, tak? Nie wiem, własnie dlatego chcę ja zabrać na badania na AR, może coś wymyślą, bo w schronisku nie ma nawet warunków do tak skomplikowanych operacji :shake: I tak padło wczoraj nieśmiałe pytanie "a jak będzie bez łapki, to myslicie, że ją ktos adoptuje?"- w takim kontekście " czy na pewno ją wtedy ratujemy?"... smutna rzeczywistość przepełnionych schronisk.
-
Sunia jest wyjątkowo urokliwa i bardzo kochana :loveu: A cierpliwa wręcz nadziemsko, za to macanie (łapke trzeba masować poza raną, no i zmiany opatrunku etc..) jakie jej urzadzmy, to sama bym dziabnęła, a ona tylko chwilami sztywnieje, jak ją mocno zaboli :-( Siku obowiązkowo tylko i wyłącznie na dworze.
-
Porankami, tak do 10-11 zawsze :evil_lol: no prawie zawsze. Możesz podac mój telefon i tak ma go pół Polski, całe dogo i kilka schronisk :evil_lol: Ja chcę do Bianki!!!! i zobaczyć cioteczki wszystkie :multi: Pucka, a Ty tak zamierzasz nie odwiedzić KrAksy? I Pałka? I reszty ferajny...? :mad: Przyznaj sie- spietrałaś.... :eviltong: Pał miał dziś biopsje węzłów i wyszło "brak komórek zmienionych nowotworowo, lewy węzeł ch. w normie, prawy lekko powiększony"- to powiększenie to może być od stanu zapalnego w paszczy. W poniedziałek robimy usg i rtg, Boże, oby nic nie wylazło. Jeszcze mnie jego oczka niepokoją (łzawią i juz się doszukuje nieładnego wygladu w spojówkach), to je pokażę i ew. zbadamy... Prosimy o dalsze kciuki!
-
Ja mysle, ze dziewczyny odrobine panikują ;) Owszem dzieciak jest ciut "dziki", ale na pewno nie jest aż tak źle. Reaguje na człowieka, w dodatku dośc radośnie, nie wykazuje ani potwornego strachu, ani nie jest zamknięty. Zostawiony sam piszczy za ludziem. Prawidłowo wysyła sygnały. Moim zdaniem wine za jego dziwnośc ponosi przeszłość- prawdopodobnie nie miał zbyt dobrze, może był tez izolowany, lub lany? Na pewno nie drastycznie, bo widziałm już psy w znacznie gorszym stanie psychicznym, które wyszły na zupełnie normalne pyszczydła. Tu sie kłania Żmigród- Edi pamietasz te maluchy, co były na Kościuszki- to był autentyczny autyzm- pełne wycofanie, "nie ma mnie nie dotykaj" zero reakcji, psy martwo sztywne ze strachu. albo ten gówniarz co na pogryzł- oszalały z bólu i przerazenia 8-miesięczny szczeniak, żeby go przewieźć trzeba było dwóch osób i zastrzyku z uspokajacza, gryzł na oślep. Wszystkie wynormalniały. Gorzej z koordynacją ruchową i rozwinięciem.... Mały ma na pewno kłopoty ze stawami, widac że łapska rosną mu obłędnie szybko, sa wielkie. Stawy zgrubiałe, jak dla mnie jest i krzywica. Potyka się i czasem przewraca, jakby był słaby, albo miał kłopoty z koordynacją ruchów. Do tego dzieciak jest sporo za chudy i ma dość słabo rozwinietą masę mięśniową. Mam nadzieję, że to kwestia nieodpowiedniego żywienia, złych warunków itp i da się naprostować. Na pewno potrzebuje konsultacji weta, pewnie odżywienia, witamin (może także wit B, odpowiedzialnej za układ nerwowy)... Trzeba być dobrej mysli, bo to dzieciak, więc wiele rzeczy jest do naprawienia; w sumie miał szczęście, ze trafił do schronu tak wcześnie, a nie jako dorosły, chory pies.... Elza, podaję adres na PW. Mój telefon masz, prawda?
-
Własnie- koffana Korenia :loveu: A ja znów usiadłam na Rudej :evil_lol: po prostu ona uważa że jest zimno na świecie i chowa się starannie pod kołdrą. A ja szukam psa jak durna, albo ją przysiadam... Emilciu, w poniedziałek Ci podam kod swift, ok? i od razu nr konta... skoro sa paseczki, to ewentualne fundusze, jeśli sie zgodzisz, przeznaczę na żarełko specjalne dla Rudencji :cool3:
-
Zapewniam cię, że z dziećmi postępują dokładnie tak samo :shake:
-
Ja osobiście np. wyadoptowując zwierzę wolę właścicieli, którzy polecą z pierdołką, niz takich, co będą zwlekać, aż zwierzak będzie umierający. Mało kto zdaje sobie sprawę, że biegunka u dorosłego psa może być niezbyt istotna i można poczekać, żeby zobaczyć czy się powtórzy, ale np. u małego kociaka jest zabójcza dosłownie w ciągu kilku godzin- jeśli wystąpi wieczorem, to do rana może być za późno....
-
Niestety dopiero w poniedziałek będzie specjalista na AR. Łapka wygląda źle. Ma okropny kolor, także skóra wokoło i słabe czucie i ukrwienie. :shake: Suczka jest ogólnie ciut bardziej kontaktowa, ale nie chce jeść- tylko pije. Przyniosłam convalescence, jak rano nic nie zje, to jej dam strzykawką. Nie żeby nie miała z czego schudnąć, ale przecież nie może mieć tak długo pustego przewodu pokarmowego... Wklejam fotki łapki jako linki, bo ostrzegam- widok nie na słabe nerwy.... http://img521.imageshack.us/my.php?image=agf00006si4.jpg http://img521.imageshack.us/my.php?image=agf00007lq8.jpg Bardzo ładnie prosimy o wsparcie!!!! Będzie prawdopodobnie potrzebne na konsultacje, no i na jedzonko dla dziewczyny. Aha- mam ogromną prośbę- popytajcie w aptekach o aqua-gel!!!! Nie ma go w hurtowniach, a jest najlepszy przy gojeniu takich ran.... może akurat w aptece koło Was się uchował zapasik?