Mosii, sąsiedzi Cię nie wykwaterują za to wycie :cool3:? A co do eutanazji zwierząt... Wiesz, ja jestem obiema rękami za. Wolę żeby w schroniskach było zwierząt mniej, ale żeby miały zapewnione godne warunki egzystencji. Tak więc zdroworozsądkowo usypianiu mówię TAK. Jest tylko jedno drobne "ale". Kiedy moja kotka była kotna, nie potrafiłam się zdobyć nawet na sterylizację we wczesnym okresie ciąży, nie mówiąc o uśpieniu maluchów. Domki im znalazłam wśród najbliższej rodziny, dobrych znajomych i u siebie samej :lol:, a i tak przy oddawaniu każdego beczałam dwa dni. Dlatego rozumiem, że jak już zobaczysz te małe, mokre tobołeczki - przepadłaś :evil_lol:! I o żadnym uśpieniu nie może być mowy.