-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
No i musialabym spytac kogos, czy moje auto nie odmowi posluszenstwa, bo juz powinnam wymienic rozrzad, a to jednak sporo km do przejechania. Boje sie troche jechac w dalsza trase z takim ryzykiem.
-
Zeby nie to, ze mam obowiazki przy psiakach, to sama bym po niego wreszcie pojechala. Zastanowie sie, jak to zrobic..... moze cos sie jednak da. Chociaz nie powiem.... byloby mi milo, gdyby to jednak ktoras z ciotek przyjechala odwiedzic psiaki z Waszych stron .... Tosie, Balbinke, Dagusie i Gabi. Bo tylko jeden Semirek z Dolnego Slaska. Dziewczynki zrobily ogromne postepy, co warto zobaczyc.
-
No nie .... naprawde nie ma nikogo, kto by tego biedaka wreszcie wyciagnal ???????
-
Hope już straciła nadzieję. Niestety nie do nazsej adopcji. ZAWIESZAM
zuziaM replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Alez bardzo dobrze, ze pytacie o wszystko na watku. A ja chetnie na wszystko odpowiem. I po kazdej wplacie wpisze informacje, ile i za jaki okres hotelowania. Tak robie na wszystkich watkach moich podopiecznych. Pierwsza wplata bedzie wiec za okres od dnia przyjazdu, czyli [B]od 09.01.10 do 08.02.10[/B] . I tak bedzie wygladal[B] kazdy miesiac rozliczeniowy Hope[/B]. A z ta kapiela..... no wlasciwie, to Hope jest krotkowlosa, wiec moze naprawde lepiej jej nie kapac. Z kudlaczem jest inaczej, bo on ma posklejane zwykle kudelki i to mu przeszkadza, ale krotkowlosy szybko wywietrzeje i wyczesywanie tez zrobi swoje ( postaram sie doprowadzic do tego jak najszybciej ). Mam spory zapas kocy, wiec bede w razie koniecznosci, wymieniala je Hope czesciej. -
Prawda, ze Balbinka slicznie wyglada ??? A zebyscie ja widzialy, jak podskakuje i poszczekuje, kiedy cos jedzie droga. No slodka naprawde dziewczynka. I ona pierwsza nas zawsze wita, jak do domu ja albo maz przyjezdzamy. Gna od razu pod brame i sie lasi, pcha pychol do glaskania stale. I wciaz kolo nas chce byc. To nie ta sama Balbina juz ..... plochliwa i bojazliwa. Pisalam juz chyba wczesniej, ze na kilka nocy przemycilam Balbine do domu i spala z moimi suniami w wiatrolapie. Dostala swoj kocyk i tylko pierwszej nocy byl malenki zgrzyt, kiedy gdzies tam na Kasie stanela.... ale trzy pozostale noce bylo juz bardzo spokojnie. I spaly cicho od 23 do 6,20 rano. A napisalam, ze ja przemycilam, bo gdyby moj maz to widzial, to bym miala wojne .....On juz i tak sie zlosci, ze 3 nasze duze baby sa w domu. A to dlatego glownie, ze prawie kazdej nocy robia jazgot i spac nie daja. Musze wstawac do nich i albo nawrzeszczec albo wypuscic na chwile na dwor i wtedy jest spokoj juz do rana. Ale chodzi o to, ze juz wiem, ze Balbinka doskonale sie zgodzi z kolezankami i bedzie po operacji z nimi w domu. No innego miejsca niestety nie mam. W garazu jest za zimno ( poza tym mi kawalek uszczelki pod drzwiami wygryzla, jak ja kiedys probowalam tam zostawic ). Calkiem w domu z nami nie moze byc, bo po pierwsze jest tu za goraco dla niej ( a w wiatrolapie maja 17-18 stopni ), a po drugie Balbinka zawsze ujadala na moje kocice, kiedy te chodzily po ogrodzie. I moze byc to samo w domu. Najwyzej bede miala kilka nocy razem z nimi spedzonych. Ale juz to przerabialam po 3 sterylizacjach i 1 kastracji Semirka. On tez byl kilka nocy z moimi suniami w wiatrolapie, a ja dwie noce z nimi. Tak wiec po kilku przetestowanych nocach, dzisiaj Balbinka juz wraca do siebie i raczej schowa sie do budki w nocy. Wchodzila tam przeciez zawsze, kiedy padal deszcz latem i jesienia. A po operacji bedzie w domu. Jesli chodzi o termin operacji, to nie trzeba go specjalnie umawiac, bo pani doktor juz sie nastawila na to i czeka tylko na pogode odpowiednia. Trzeba czekac, az zelza mrozy. Przy takich temperaturach rany sie nie goja i kazde nawet wyjscie na siusiu moze byc problemem dla gojenia sie. Pytalam juz pania doktor o ewentualne podawanie Balbinie Vetmedinu na serce przez jakis czas przed operacja. Ale powiedziala, ze odradza. Bo czas za krotki na znaczaca poprawe, a krotkotrwale podawanie moze rozregulowac tylko skurcze serca. One sa teraz w miare regularne, ale slabe. Mam witaminy, to ewentualnie to bede Balbince podawac, chociaz jak widac z wynikow krwi, to okaz zdrowia. Czy ktos wie, kiedy u nas ma byc cieplej ???????? Od tego zalezy termin operacji.
-
Hope już straciła nadzieję. Niestety nie do nazsej adopcji. ZAWIESZAM
zuziaM replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta0731']Chciałabym żeby ZuziaM wypowiedziała sie na wątku kiedy wpłata za hotel. Z góry czy po miesiącu? [/QUOTE] Wplaty za psiaki sa z gory na miesiac. W tej chwili nawet nie moge inaczej, bo inwestycja mi uszczuplila srodki, a psiakom trzeba jedzenie kupowac od razu, kiedy przyjezdzaja. Podam od razu moze nr konta i zarazem adres, gdzie sunia bedzie przebywala : Hotel dla Zwierzat Siekierczyn 358 59-818 Siekierczyn 26 2030 0045 1110 0000 0177 0760 -
A tu nasza Balbinka witana po powrocie od pani doktor. Ale ona sie cieszyla, jak juz wysiadla z auta !!! W samochodzie byla bardzo grzeczna. Chociaz do auta ja musialam wepchnac niemal. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d031807083cb3e76.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/240/d031807083cb3e76med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dd85d907c166c2b2.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/240/dd85d907c166c2b2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5504ec327eafa47c.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/245/5504ec327eafa47cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Jestesmy z Balbinka po wizycie u pani doktor. Sprawa nie wyglada bardzo zle, ale jest tez i ryzyko, niestety. Ta dobra wiadomosc, to ta, ze Balbinka ma bardzo dobre wyniki krwi. Wzorcowe wyniki watrobowe, trzustkowe, nerek. Tu wyniki : ( w nawiasach pod kazdym wynikiem podana norma ) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/39d7b6d494659970.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/245/39d7b6d494659970med.jpg[/IMG][/URL] Ale serduszko jest slabe, niestety. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/22279608a9d39f10.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/244/22279608a9d39f10med.jpg[/IMG][/URL] Balbinka ma slabe skurcze serca. Z tym, ze obserwujac ja tyle czasu, nie zauwazylam, zeby sie jakos bardziej meczyla. Jest wesola, zywiolowa, biega z moimi suniami po ogrodzie, gania za jadacymi za ogrodzeniem motorami czy autami. Ma wielka wole zycia. Pani doktor kupila wlasnie jakas lepsza, lagodniejsza narkoze. Twierdzi, ze po niej latwiej i szybciej sie pacjenta wybudza. Operacja, jak kazda chyba, nawet u mlodego psa , jest ryzykiem. Najgorsze jest wlasnie to wybudzenie z narkozy. Ale jesli sie nie zrobi tej operacji, to Balbinke czeka tez i nieciekawa przyszlosc. Ten guz jest juz naprawde ogromny i bardzo brzydki........ I niestety, zaczyna wrzodziec........ robia sie wrzody, ktore pekaja.... W tej chwili na nim sa dwie rany, ktore Balbinka sobie wylizuje. Pisalam wczesniej, co zauwazylam .... i to byl wlasnie ten wrzod, on teraz pekl...... i dodatkowo jakis nowy ...... Te wrzody beda jej sie juz robic stale, beda pekac, ropiec, smierdziec .... to moze sie zakonczyc infekcja. To jest ta zla wiadomosc........ A sam guz .... pani doktor go dokladnie wymacala i mowi, ze nie jest on gleboko umiejscowiony.... wlasciwie zupelnie luzny i ma cienkie polaczenie z organizmem, wiec nie bedzie raczej zadnych komplikacji, zeby go odciac....... Tylko ta narkoza ......... tu lezy najwieksze ryzyko ....... Jesli zdecydujecie o operacji, to mozna ja bedzie zrobic po minieciu tych mrozow, ktore teraz mamy. Mysle, ze za dwa - trzy tygodnie max. Na pewno w sobote. Koszt operacji, mysle, ze jest naprawde nieduzy ( pani Dorota ma naprawde wspaniale serce dla tych psich sierot ) i wyniesie 150,- zl. Wczorajsze badania - krwi i EKG kosztowalo 50,- zl. Czekam wiec na decyzje. Moje zdanie na ten temat, to operowac. Pani doktor rowniez, bo mimo wielkiego ryzyka, to moze sie udac. Bez tego czeka Balbine juz tylko bol...... bo to ja musi juz bolec... przeciez ma rany.
-
Ale skad tam w budce ...... Balbinka w ogole do budki nie wchodzi .... nawet w najwieksze mrozy lezy na sniegu przed buda. Dlatego jej nie zamykam kojca, bo przynajmniej na ganku pod drzwiami ma pod pupa chodnik i dwa koce, na ktorych siedzi, kiedy nie gania akurat z moimi pannami po ogrodzie.
-
Hope już straciła nadzieję. Niestety nie do nazsej adopcji. ZAWIESZAM
zuziaM replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Ja tez jestem sceptycznie nastawiona do kapieli. Fakt, ze jest pewnie brudna i pachnie fatalnie, ale ma jednak taka ochronna warstwe czegos tam na skorze, co wytwarza kazdy psiak zima. Wyczesze ja i bede to robic czesto, to i brud i zapach zniknie. Ja kapiel tez odradzam. -
Chyba kora78, jak dobrze pamietam. Ale sunia nie jest we Wroclawiu jednak, a w Walbrzychu ( [B]tylko na watku tego nie pisza, bo schroniskowcy zagladaja i nie patrza dobrze na wydawanie psow do hoteli[/B] ). I z tego, co wyczytalam, to nie maja miejsca w aucie..... bo mial z nia przyjechac do mnie jeszcze kudlacz, ale sie nie zmiescil. A pytal juz ktos [B][I]ihabe[/I][/B] ??????? Bardzo chetnie bym ja znow zobaczyla ....... Iwonko !!! hop hop !!!
-
Fini jest naprawde przeuroczy. Smutny przez kratki, ale kudlaczkowi nie bedzie zimno, wiec bedziemy chodzic na zimowe spacerki. Pisalam juz, ze moja mama uwielbia spacerowac ??? I czesto wlasnie psiaki sobie do towarzystwa zabiera. I , jesli bedzie potrzeba, to blizej wiosny ( jak juz mrozy odejda sobie wreszcie ) moge nawet Finia zaprowadzic do fryzjera. Mamy tu nieopodal psia fryzjerke. Musze tylko wizytowke wziac, bo widzialam w sklepie ZOO ostatnio.
-
A i jeszcze napisze, ze w sobote przyjezdza do mnie Hope.... ona jest w jednym z dolnoslaskich schronisk ( nie wiem dokladnie, ale moze we Wroclawiu ). I ona juz ma transport zapewniony.
-
Jetstem na watku. Sliczny psiak. Porobie mu ogloszenia u siebie , moze gdzies tu na miejscu znajdzie domek. Wyczeszemy kolege , bedzie puszysty i piekniejszy jeszcze...... odkarmimy, ze bedzie grubiutki i bedzie mu latwiej zime przetrzymac.
-
Dziekuje dziewczyny za cieple slowa. Boli bardzo i nie przestanie tak szybko, a moze nigdy ...... Dzisiaj jade z Balbina na badania. Krew i EKG pod katem narkozy, bo operacji sie nie da uniknac z pewnoscia...... Pani doktor powiedziala, ze najlepiej w sobote ok. poludnia, bo pracuje od 10 do 12 i wtedy bylaby juz wolna tylko dla Balbinki. Nie wiem, jak to bedzie z moimi terminami, bo akurat w sobote przyjedzie do mnie sunia hotelikowa...... Zawsze tak jakos sie pomota, ze kilka rzeczy na raz sie ponaklada. A sunia problemowa, bo bojaca sie czlowieka ( cos jak Dagusia ).... i bedzie trzeba jej wiecej czasu poswiecic przynajmniej na poczatku........ a tu Balbina bedzie tez mnie potrzebowala...... kurcze..... A moze ktoras z Was chce sobie dwa dni urlopu na wsi zrobic i posiedziec u mnie ????? Zapraszam.... i mowie zupelnie powaznie. No nic, jakos to bedzie....... A teraz lece odsniezac u panienek w zagrodce, bo troche sniegu napadalo.
-
Hope już straciła nadzieję. Niestety nie do nazsej adopcji. ZAWIESZAM
zuziaM replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
No to ja sie juz przygotowuje do przyjecia. -
No dziewczyny ..... co bedzie dalej ?????? Moze poprosic by trzeba ihabe ???? Ona juz u mnie byla z Gabi, kiedy ja do nas przywozila. Zna droge i ma super auto, a poza tym jest doswiadczona w transportowaniu piesiow. A chyba tu na watek nie zaglada, wiec nie wie, ze szukamy transport. Buda gotowa czeka juz na Rumka. 9 stycznia przyjezdza do nas juz sunia. A potem w tygodniu kudlacz. I kolejne dwie budy beda gotowe juz dzisiaj - wiec dla Maniusia z chorym oczkiem tez juz bedzie czekala. A jest tez propozycja zabrania do mnie suni z Tychow - Miki. Czekam tylko na odpowiedz. I Mika albo Manius moga byc dosponsorowane przez jedna z dogomaniaczek w wysokosci 200 zl./miesiecznie. Zostanie wiec do dozbierania 150 zl/miesiecznie za jednego z tych psiakow. Ale to ona zdecyduje, ktorego psiaka chce dosponsorowac.
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
zuziaM replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O... widze , ze psiak juz jedzie gdzies do hotelu. To dobrze. Sponsorka mojego jednego kojca z checia zgodzila sie na sfinansowanie polowy pobytu psiaka, ale jesli ma juz inne miejsce, to w takim razie inny staruszek dzieki temu skorzysta. Juz jej wysylam chetnego biedaczka.... jest ich naprawde duzo. Powodzenia psiaku !!!! Slodki wielki misiek z niego, na pewno sie ktos w takim misiaku zakocha !!! Zycze tego . -
I aby bylo jednak troszke weselej, to dzisiaj zrobilam wreszcie zdjecia Tosiuni. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a64ad7b977d11c74.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/239/a64ad7b977d11c74med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d776c88d785ebc78.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/240/d776c88d785ebc78med.jpg[/IMG][/URL]
-
Jako dowod na powyzsze .... prosze .... to dzisiejsze
-
Gibon, ofiara Szydłowca - odszedł za Tęczowy Most...
zuziaM replied to koosiek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kojce sa zewnetrzne, ale ze szczelnymi i bardzo cieplymi , przytulnymi budkami. -
Jakos to przezylismy ..... Chociaz Dagusia cudem jakims otworzyla sobie drzwi do Tosi i Balbiny i schowala sie do budki Balbinki. I stamtad ja dopiero rano udalo mi sie wywolac. Grzeczniutko wyszla i poszla do siebie.
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
zuziaM replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze sie nie odezwala, ale przez swieta to i ja nie wchodzilam na dogo, wiec moze zajrzy wkrotce. Podesle jej link do watku. -
Umieszczam zdjecia nowych kojcow. Kazdy kojec ma wymiary 2 m x 4 m. W kazdym na powierzchni 2 m x 2 m jest drewniany podest, a reszta jest na trawie ( no obecnie oczywiscie przysypanej sniegiem ). Calymi popoludniami w garazu skrecamy i zbijamy budki. Sa naprawde bardzo solidne. Ogladalam te w supermarketach...... no bez porownania............. Nasze budy maja przedsionki, podwojne podlogi z desek na wpust, wiec sa naprawde szczelne. Podlogi oraz sciany sa ocieplane styropianem 2 cm-owym i maja spadziste lekko daszki, a pod dachem kazdej budy jest dodatkowo sufit z plyty, co daje budzie jeszcze wieksza przytulnosc. Kazda budka bedzie dodatkowo zabezpieczona przybitym w wejsciowym otworze kocem, co nie dopusci do wnikania do srodka mroznego powietrza. I kazda bedzie miala w srodku cieply koc do lezenia. Kojce sa naprawde bliziutko domu, wiec psiaki beda mialy generalnie caly czas nas "na oku" a i my je rowniez. Siatka jest srebrna i z duzymi oczkami, wiec pies nie bedzie sie czul jak za kratami. Wyjscia z bud skierowane beda na dom, wiec te czesc, gdzie sie najwiecej dzieje. Wokol kojcow jest duzo zieleni, a zamierzam latem dosadzic kolo kazdego kojca kwitnace dozdobne drzewko wisni. W kojcach dla chlopakow beda umieszczone jakies korzenie czy pniaki, zeby psiak mial co podsikiwac, a nie siusial na bude czy siatke do sasiada. Dziewczyny beda mogly wychodzic same na spacery do ogrodu ( chlopakow nie bede samych puszczala, bo mi podsiakaja wszystkie krzewy i drzewka , niestety ). Ale beda miec po kilka spacerow w ciagu dnia. Mozwe teraz zima - dwa, ale latem z pewnoscia 3 - 4 razy. Moja mama uwielbia spacerowac i chetnie bedzie z nimi chodzila, jak do tej pory to robila z moimi psiakami. A tak to wszystko obecnie wyglada : [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/49f8d2e0e9892e44.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/240/49f8d2e0e9892e44med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9b88eaa2ac1bd7da.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/239/9b88eaa2ac1bd7damed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/91baf65a9fd58aa9.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/243/91baf65a9fd58aa9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/20422ec75f859833.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/240/20422ec75f859833med.jpg[/IMG][/URL]