Przestraszyl nas niemilosiernie :(
Weci powiedzieli ze musial sie przeforsowac. Z tym jednak malym szczegolem, ze ostatnio naprawde nie szalelismy na spacerach, bo ciagle lalo :roll: Nasze spacery zawsze sa pelne wyglupow, biegania za pileczka i patyczkami, ale 3 ostatnie dni padal deszcz i ograniczalismy sie do lazenia po lesie, wiec zakwasy odrzucilam od razu i szukalam gorszych rozwiazan :shake: