Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. Tak się cieszę, że Essa jest u Mosii :) Jest taka śliczna... A Mosii wspaniała :) Ale co jeśli takich psinek w tym Olkuszu jest więcej? Kto ma kontakt z tym schroniskiem?
  2. Dla malusiej Weguni [*]
  3. Mosii jesteśmy z tobą :) Jak będzie coś trzeba to daj znać...
  4. Jejku, jejku... Jak dobrze , że sunia jest u Ciebie :) Dziewczyny jesteście suuuper :)
  5. No właśnie PP za szybko się czyta... Też mam z tym problem ;)
  6. [*] Dla moich wszystkich kochanych psinek, ktorym przyszło umierać w schonisku... Przez te lata kiedy jestem z wami miśki, odeszło was wiele :( Przepraszam jeśli kogoś pominę... Dziękuje, że byliście : - Misiu - moja pierwsza schroniskowa miłośc o pseudonimie Wiewiór - Agusia - kochana staruszka, w schronisku mieszkała ponad 6 lat.. uwielbiała biegać po krzakach i polować na myszki ... - Gucio - jamnikopodobny staruszek, cudowny przyjaciel... - Denis - wiecznie "przyklejony" do ściany, a kiedy odzyskał wiarę w człowieka, zabrała go ciężka choroba :( - Cezarek - zawsze wesoły, kochał ludzi i zabawe z nimi, odebrał nam go poważny guz mózgu - Maksio - znałam go krótko, był uroczym staruszkiem, mieszkał w Boksie z Guciem - Rika - śliczna sunia, cała bielutka... Zestarzała się w schronisku... i starośc nam ją odebrała... - Nuka - szalona staruszka, zawsze miała w sobie tyle energi... Potem zaczeło się... traciła przytomność... w schronisku mieszkała 6 lat... - Filipek - odszedł nie dawno... nigdy o nim nie zapomnę, bo ten maleńki staruszek potrafił zarażać wszystkich dokoła radością życia... - Niusiek - najpierw chciał mnie pogryźć, a potem... zaczeła się wielka przyjaźń... długie spacerki... jak on kochał pływać... - Szakalek, mój kochany... po 6 latach w schronisku "siadł" na tylnie nóżki i już nigdy nie wstał... I jeszcze wiele innych: Reks, Bimberek, Figa, Piracik, Bozi, dwa Hektory, Sajmon, Sara, Karlos, Maciuś, Tomas, Tuli, Czesiu, Megi... Tak bardzo was kochałam i kocham dalej... Zostaniecie na zawsze w mojej pamięci, bez względu na to czy odebrała was choroba czy starość...
  7. Staram się jak mogę :) Od jutra mam ferie, więc fotek będzie jeszcze więcej :)
  8. Schronisko w Zabrzu :) Może tam kiedyś też byłaś? W Rudzie Śl. byłam trzy razy, w tym dwa razy w ramach wolontariatu, gdybym mieszkała bliżej napewno bym tam wpadała częściej, żeby pomóc :) A schronisku w Zabrzu już się wypowiadałam w tym temacie, musiała byś poszukać...
  9. A kiedy weszłaś na duży wybieg rozejrzałaś się po kątach i budach??? Tam są prawdziwe psie nieszczęścia, do ludzi wychodzą te najsilniejsze... Napewno schronisko stara się o wszystkie pieski , ale taka jest rzeczywistość...
  10. W sumie to nie wiem w jakich kategoriach oceniamy tu schroniska... Chodzi o prowadzenie schroniska czy o wygląd zewnętrzny i to w jakich są warunkach? Może piszcie to osobno :) Bo jeśli chodzi o schronisko w Rudzie Śl. to może jest prowadzone dobrze, ale pieski żyją w kiepskich warunkach :(
  11. U nas już wszyscy dostają poradnik :) tzn. to co częściowo zamieściłam w tym temacie...
  12. No, no :) Foteczki są boskie :) A Mikuś jeszcze bardziej :D
  13. Temat super, a piesku jeszcze bardziej :) Podnoszę :D
  14. Pisząc "dawanie szansy" nie miałam na myśli wydawania psa, a danie mu czasu na dokładne poznanie go (w między czasie również na kastracje)... Wiadomo też, że agresywnego psa nie wydamy, chyba, że do super odpowiedzialnego człowieka, mającego gigantyczne doświadczenie z psami i zdającemu sobie sprawę z tego co robi (chociaż też nie zawsze wydamy takiej osobie psa)... Pisałam też, że jamnik Kubuś poszedł do dwójki dorosłych ludzi (nie ma tam dzieci), którzy zdawali sobie sprawę z tego jaki jest pies, ponieważ poinformowaliśmy ich. W schronisku jest bardzo dużo wolontariuszy mających stały kontakt z psami... Np. jest taki jeden pies Werus, wygląda na kochanego, potulnego pieska... (jest wielkości owczarka niemieckiego) Wychodzę z nim na spacery i kilka razy na mnie się postawił dość porządnie, ale wiem jak w takiej sytuacji postępować... Dużo ludzi chciało by go wziąść, ale są to zazwyczaj ludzie szukający pieska do przytulania, dlatego Werus nie zostanie wydany takim ludzią.
  15. Ja uważam, że wiele zwierząt "agresywnych" musi dostać swoją szansę, ponieważ wielokrotnie przekonałam się, że takie zwierzaki potrzebują czasu... A z agresywnym jamnikiem poradzi sobie każdy pracownik schroniska, a takie zwierze również ma szanse na adopcje. Kiedyś u nas w schronisku był taki jamnik Kubuś, psiak znalazł dom, u dwóch dorosłych ludzi, którzy świetnie sobie z nim dają radę :) A psy duże, które są "agrysywne", bardzo często są "psami jednego pana" i podporzodkują się jednej osobie, która potem jest bardzo z nich zadowolona... Oczywiście są takie przypadki, które niestety musiały być uśpione :( Zazwyczaj te psy dostawały wielokronie szanse...
  16. No właśnie pamiętajcie, że nie we wszystkich schroniska wolontariusze sa tylko do głaskania ( nie zrozumcie mnie źle - uważam, że tacy ludzie są baaaardzo potrzebni :) :) Ja w schronisku robie prawie to wszystko co pracownicy, a czasem nawet więcej :)
  17. No w sumie racja może to schronisko ma coś do ukrycia... naprawdę nie wiem :-(
  18. Heksa: [img]http://img380.imageshack.us/img380/5778/dscf00571rt.jpg[/img] Borgo zafascynowany znalezioną butelką, ale zabawa :) : [img]http://img222.imageshack.us/img222/8604/dscf00744wo.jpg[/img]
  19. Kajusia: [img]http://psy.pl/images/galeria/mp/kajusia.jpg[/img]
  20. Heh... Niestety niektóre schroniska boją się mieć wolontariuszy, uważają to za wielką odpowiedzialność... Rzeczywiście jest to odpowiedzialność dla schroniska, ale też ogromna pomoc :) Naprawdę nie rozumię takich ludzi :( Ja sobie nie wyobtrażam życia bez schroniska w którym pomagam, bez tych wszystkich piesków... Wolontariusze robią bardzo wiele: od sprzątania, po oswajanie wystraszonych psiaków... Dzięki wolontariuszą te zwierzaki odzyskują wiarę w człowieka, czasami poczują jego dotyk i sprawi im to ogromną radość... Przecież zwierze bez kontaktu z człowiekiem może zdziczeć, a pracownik tego kontaktu nie jest w stanie zapewnić w odpowiedniej ilości. Wolontariusze poznają psy i potem kiedy ktoś chce zaadoptować jakiegoś pieska łatwiej jest mu pomóc... Jest jeszcze wiele argumentów :) A jakich używa schronisko będące przeciw???
  21. Obiecuje poprawę :razz: Zdięci robie tylko jak zwinę aparat siostrze :roll:
  22. Kajusia i Shogun: [img]http://img375.imageshack.us/img375/5867/p12304741nh.jpg[/img]
  23. Marmasza rodzice dziecka powinni je wychować tak, aby przez płot nie przeskakiwało jeśli jest tam pies, a nawet jeśli tam go nie ma... A jeśli dziecka nie wychowali niech go pilnują !
  24. Uśmiechnięte psiaki ze schronisk możecie obejrzeć tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19664"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19664[/URL] aż miło patrzeć :)
×
×
  • Create New...