Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. [quote name='Reno2001']O tak. Węgielek to taki puchacz idealnie pasujący na dywan przed kominek :loveu: :evil_lol:.[/quote] Z takim futrem nie wytrzymałby. Na kanapie przy oknie pięknie by się prezentował.
  2. Od rana komputer mam włączony i czekam, ale cisza. Jeden domek mógł się przestraszyć polowaniami Agusi na kurki, bo tam też latają ozdobne. Nie byłam nim zachwycona pomimo,że blisko (4-5km), bo zorientowałam się, że sunia miałaby na okres zimy budkę na tarasie a latem pewnie dalej Gorzów mógł się wycofać ze względu na odległość, bo Pani o tym wspomniała a ja zapytałam w mailu czy może kawałek podjechać. Trzeci domek chciał, żeby znajomy już dzisiaj ją zabrał i przywiózł na co nie mogłam zaaprobować. Zobaczymy
  3. Agusia ma zapytanie z Gorzowa i dwa z Siedlec, ale na razie to tylko zapytania Odpowiedziałam i zobaczymy czy coś z tego wyniknie
  4. No to ja podniosę. Nie dziwię, że się boisz. Ja jak swoją zobaczyłam to uciekałam ze swoimi maluchami do domu, bo ogrodzenie metrowe i bałam się, że mi je zaraz zje i mnie na dokładkę
  5. Piękny kawaler tylko na kanapę a nie schronisko
  6. Ciężki orzech z tym złapaniem a jeszcze szybko?
  7. [quote name='mru']Ziutka, a pani wet u której byliśmy - zna Ciebie :eviltong: (dudek wet?) sbd - wiem, że schron :( wiem, że nie mogą zostać... szorstek na ulicy :( a Diego ma tymczas dokąd tylko trzeba ludzie go nie wywalą na pewno :eviltong: jedyne co to, że my chcemy jak najlepiej ;)[/quote] No i lepsze to niż schron. Lepiej pomóc z karmą. Dasza bardzo ładna. Może rozkleić po mieście ogłoszenia z jej zdjęciem, że potrzebny dom do wiosny i będzie wsparcie w karmę. Takie ogłoszenia z konkretnym psem i zdjęciem powinny coś pomóc
  8. [/quote]....poza tym dwie propozycje domku przepadly wiec nie wiem czy znajdziemy domek w tej chwili w tak krotkim czasie i to taki by jej pomogl..[/quote] Pani z Raciborza zrezygnowała. Pisałam do niej, że Dajtusia zrobiła postępy, wysłałam nowe zdjęcia i nie odpowiedziała na mój list. Umawiała się ze mną, że na Dajtusię będzie czekała. Kilka było domków i każdy rezygnował. Więc nie łudźmy się że jakiś się znajdzie teraz. Jedyna szansa to w dogomaniakach. Aby mogła pójść do ludzi musi się zmienić. Ja 2 grudnia jadę na badania kontrolne i już na działkę nie wracam. To sprawa mojego zdrowia. Zabrać ją ze sobą nie mam jak. Wystarczy mi demolek i zniszczeń tam. Byłoby to również nie małe obciążenie dla mnie ze spacerkami. Musiałabym wychodzić z nią samą (czyli podwójne spacerki) i za każdym razem ją łapać, żeby zapiąć smycz i jak zabezpieczyć aby nie doszło do nieszczęścia. (Szelki i smycz pogryzione). Do tego wszystkiego ja niepełnosprawna.
  9. Kibicuję wam i mocno trzymam kciuki za pomyślność. Niech jakiś domek dobry się zakocha
  10. Napisałam PW do Tosi. Z umowy się wywiązałam. Miała być u mnie do listopada. Na wątku dokładnie starałam się opisać wszelkie zachowania Dajtusi, jej reakcje w różnych sytuacjach i moje uwagi co do przyszłego domku. Dajtusia jest pieskiem z problemami i myślę, że minie wiele jeszcze czasu zanim będzie gotowa do adopcji. Może teraz przydałby się DT bez psów, który by tylko skupił na niej uwagę. Myślę, że taka sytuacja znacznie by przyśpiedzyła jej resocjalizację. To dla mnie bardzo trudna decyzja, nawet nie wiecie jak bardzo trudna. Moja sytuacja jednak tego ode mnie wymaga. Przemyślałam to na wszystkie sposoby i innego wyjścia nie ma.
  11. Dłużej już nie mogę siedzieć na działce. Jest zimno a ja nie mam odporności i ciągle coś łapię. Warunki w domu mam takie, że Dajtusia by go przewróciła do góry nogami. Moje finanse nie przewidują dodatkowych wydatków reperacji lub kupowania zniszczonych przez nią rzeczy a już nie mało naniszczyła. Dajtusia miała w pierwszej ofercie iść do Tosi, może więc Tosia przejmie ją ode mnie. Obiecałam dom do listopada, jest już grudzień za pasem. Szkoda mi Dajtusi, ale w grę wchodzę też ja. Nie widzę innego rozwiązania.
  12. [quote name='agata-air']Kropa nadal jest u mnie :roll: Najważniejsze, że dobrze się czuje :multi: żadnych powikłań po zabiegu. Nadal jest lekko zamknięta w sobie: bardzo dużo śpi, boi się jeść kiedy jest blisko miski no i nadal zdarza jej się narobić w domu....ale wszytsko zmierza ku lepszemu. Najważniejszy jest jednak dla niej stały dom- odpowiedzialny i cierpliwy.[/quote] Czy to znaczy, że domku nie ma?
  13. [quote name='mru']ma ktoś z Was może jakiś wzór umowy adopcyjnej? przydałoby się coś takiego... a ja nie mam... czy wystarczy napisać oświadczenie jakieś? tylko jakie?[/quote] Mam chyba nie złą umowę. Jeżeli chcesz mogę przysłać na maila.
  14. Balzak dalej z różkami? Ja myślałam, że już od nich uwolniony
  15. Ja też mogę polecić sprawdzone w kontroli domków Dogomaniaczki. Wydanie psa bez wizyty przed adopcyjnej i opieki dogomaniackiej w dalszym okresie to dla mnie zabawa w adopcję. Sterylka suczki jest konieczna przed przekazaniem pieska, potem przeważnie nie ma co na nią liczyć.
  16. [quote name='lolka']dokładnie tak jak mówi Lidan, spotkania przed adopcyjnego nie było jednak mile widziane późniejsze wizyty............suczka nie wysterylizowana zrobią to nowi właściciele...............umowa zostanie podpisana [/quote] Przez telefon lub mailowo zawsze można zrobić dobre wrażenie. Na Dogomani było wiele nieudanych adopcji tak przeprowadzonych. Zarówno w Krakowie jak i Gdańsku są doświadczeni dogomaniacy, którzy przeprowadzili wiele adopcji. Jak zamierzacie potem wyegzekwować sterylizację, jeżeli dom powie, że się rozmyślił. Odbierać psa? Prawować się w sądzie? Możliwe, że będzie wszystko dobrze, ale co jeżeli nie? Jak będziesz się wtedy czuła jak dom okażę się nieodpowiedzialny i dowiesz się że piesek zginął?
  17. PrzeczytaŁam ten wĄtek wprawdzie pobieŻnie, ale wyglĄda Że nikt nie robiŁ kontroli przed adopcyjnej. Czy suczka jest wysterylizowana? Czy w umowie adopcyjnej jest punkt o sterylizacji?
  18. W gÓrĘ maŁy po pomoc i domek
  19. Mała bardzo ładna. Spróbuj coś o niej napisać. Ile na oko może mieć wzrostu i wagi. Jak określasz jej wiek? Czy z wyglądu długo już się błąka?
  20. On zachowuje się tak jak moja Dajtusia na DT. Jedyne co u niej dobre, że nie szuka ucieczki. Chociaż gdyby droga była wolna to kto wie? Ona do tego wystraszona jeszcze szczeka, warczy i potrafi doskoczyć i uderzyć w nogę, ale nie ugryzła. No i nie ma wpisu, że on coś niszczy a ona, aby tylko spóścić z niej oczy to już coś pogryzła. Belula odezwij się do mnie.
  21. Czy ktoś daje mu ogłoszenia? Zamieście je na pierwszej stronie. W ogłoszeniach Dodajcie prośbę o DT ze wsparciem na karmę. Może to poskutkuje a będzie taniej jak hotelik
  22. [quote name='wanda szostek']Domek musi byc bardzo cierpliwy i zakochany po uszy w Dajtusi[/quote] Szukamy takiego domku.
  23. Wspieram Was dziewczyny i trzymam kciuki. Pomóc inaczej nie mogę, bo sama się ze swoimi psami nie mogę uporać.
  24. Agusia jest cicha i nieśmiała, ale przypomina się.
×
×
  • Create New...