-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
[quote name='enia']ciężko w to uwierzyć;) sunia o spojrzeniu aniołka:loveu: fajnie by było gdyby mogła u Was zostać w siedlisku-ale wiem,wiem dużo psiaków własnych macie........[/quote] Eniu odpukaj to. Ja już samą tą myślą jestem przerażona. To stado trzeba wykarmić, zaszczepić od wścieklizny bo o innych szczepieniach nie bardzo mogę myśleć.Jak znaleźć człowieka, który tak ją pokocha, że zechce przejść przez to wszystko przez co ja przeszłam? Nie mogę jej oddać tylko tak, aby pozbyć się kłopotu. Nie wchodzi w grę daleka adopcja tylko taka, abym wiedziała co się dzieje i w razie czego pies wrócił do mnie. Wczoraj jeździłam sprawdzić dom w Siedlcach. Dom jest życzliwy dla zwierząt i są dobre warunki dla naszej panny (dobre ogrodzenie z podmurówką). Chyba jednak Państwo po zapoznaniu się z wątkiem zrezygnowali. Napisali mi, że przemyślą to i odezwą się w późniejszym terminie
-
[quote name='jestem_wredna']Nie jestem pewna czy to dobry pomysł by pisać, że sunia jest "starszą dziewczyną". 6 lat to w ogóle nie jest dużo, a taki tekst może zniechęcać ludzi. Beagle moich rodziców, a do niedawna także mój, w maju skończy właśnie 6 lat i nikt chyba nie nazwałby go starszym psem. Ba, na spacerach ciągle czasem ludzie pytają czy to szczeniak, że bernardyna to już inna sprawa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Słusznie. To samo chciałam powiedzieć. Ludzie strasznie się tego wieku boją. Dla wielu 1,5 roku to już za dużo.
-
przerażony szczeniak z pola- ma dom :-)
wanda szostek replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Jak duży będzie szczeniak docelowo? Żeby to było do przyszłej środy może coś bym mogła pomóc. Na działkę jednak wybieram się dopiero po świętach. W mieszkaniu trudna sprawa. Nie dam rady. Mąż na działce nie upilnuje, żeby nie utopił się w oczku. Zamknąć go do kojca z Pufim do towarzystwa nie mam wolnej budy. Nie dobra pora. -
Dzisiaj zadzwoniłam do męża. Dajtka z Pufim wykopali się spod siatki na sadzie i polecieli na spacer do lasu. Dobrze, że mąż się szybko zorientował i zawrócił ich z tej wycieczki. Prawdę mówiąc nie dziwię im się bo pogoda nastraja do spacerków i sama już liczę dni kiedy będę mogła do nich dołączyć. Aby do świąt i po świętach już mnie nie ma. Z tego jednak potwierdza się, że dom musi mieć ogrodzenie z podmurówką a ten siedlecki chyba jest bez.
-
Siedzę już tylko jedną nogą w Siedlcach. Pogoda piękna i zaraz po świętach wymykam na działkę. Dajtusia już tam pojechała. Żabusiu sunię jak się weźmie od tych ludzi to już na amen. Nie można jej z powrotem odwieźć. Tragedia z psami. U mnie koło działki koczuje sunia ze szczeniakiem. Szczeniakowi szybko trzeba dom znaleźć, bo go ktoś złapie na łańcuch. Czy ktoś widział szczeniaka na łańcuchu? Ja widziałam. Tak ludzie na wsi robią. Aż się boję ile w tym roku będzie psów porzuconych i ilu bez pomocy zginie od myśliwych, albo zaliczy łańcuch i głodówkę u któregoś gospodarza
-
Dzięki za założenie wątku i pracę jaką włożyłeś w podzielenie się z nami zdobytą wiedzą i doświadczeniem. Jest bardzo potrzebny. Zapisuję.
-
[quote name='gallegro']To nie tragedia, dlatego teraz już sobie daruj, ale na przyszłość postaraj się nie zapominać ;).[/quote] Rychło w czas napisałeś. Już wczoraj siedziałam i poprawiałam [URL="http://img19.imageshack.us/my.php?image=mailgoogle1xcom.jpg"][URL=http://img244.imageshack.us/my.php?image=mailgoogle14com.jpg][IMG]http://img244.imageshack.us/img244/6852/mailgoogle14com.jpg[/IMG][/URL] [/URL]
-
Bulet, husky, oddany do schroniska MA DOM!-Olsztyn
wanda szostek replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagoda1']Bulet ma dom![/quote] Czy chociaż ten najlepszy z najlepszych? -
[quote name='gallegro']Wandziu, ja Cię kiedyś zamorduję :mad:. Fotka ma 600, a powinna mieć [B]500[/B] pikseli :cool3:.[/quote] Z przejęcia zapomniałam. Ktoś mi kiedyś wbił w głowę , że 600 i tak się przejęłam rozjaśnianiem i kompresją, że wielkość mechanicznie wpisałam co sobie kiedyś zakodowałam. Gorzej, że wszystkie tak obrobiłam i czeka mnie drugi raz ta sama robota
-
Domki uciekają od Dajtusi, bo boją się kłopotów. A Dajtusia już pojechała na działkę. Musiałam jechać na dwa dni do Warszawy i Dajtka pojechała na wieś. Nie mogła zostać dwa dni bez wyprowadzania a nikt oprócz mnie tego nie da rady zrobić.:placz: Na horyzoncie jeden domek w Mińsku i jeden w Siedlcach. Oba do sprawdzenia. Domki z ogródkami i nie na końcu świata. Jak bu co to powrót bez kłopotu. Zobaczymy. Nie wiem dlaczego obawiam się tego, że mogą nie dopilnować suni i znajdzie się na ulicy. Właściwie wiem, bo tak zginął w adopcji mój Tori i to mnie prześladuje. Wprawdzie po ulicy Dajtka biegała, ale boję się, że wystraszona może wpaść pod samochód