Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. Dzisiaj obiecane zdjęcia [IMG]http://i43.tinypic.com/m99avm.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2j3nnea.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2s1k510.jpg[/IMG] No i informacja Figa ma cieczkę. Oddzielam ją od mojego Pufiego z czego jest on bardzo nieszczęśliwy. Trafiła mu się wreszcie suczka do rzeczy. Chłopak młody (trzylatek) chciałby pofiglować a tu na noc wyrzucili na dwór więc pracowicie drzwi spróbował sforsować. Na dzień zamknęli w kojcu. Biedak tak płakał, szczekał ,że wieczorem już głosu wydobyć nie mógł i nie wiem czy nie trzeba będzie do weta się udać. A mnie zmogła grypa więc przyjechałam na jutro do lekarza i mam trochę czasu, aby zdjęcia wkleić.
  2. Sunia ma się dobrze. Zaczyna reagować na imię. Ma dobry apetyt. Nóżka dalej ją boli i stojąc stara się ją oszczędzać. Najlepiej lubi polegiwać sobie pod jakimś krzaczkiem lub wśród stokrotek. Niestety zdjęcia wśród stokrotek nie udało mi się zrobić, bo sunia jakby czuła, że tam nie wolno i na moje pojawienie się szybko zmieniała miejsce [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/128/917ed2a79ec1cf7f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/128/2da4c04fd748186c.jpg[/IMG][/URL]
  3. Doszła wpłata od Eve81 10 zł Uzupełnię na pierwszej stronie. Informacje z naszego podwórka poda enia i evita i wkleja jakieś zdjęcia, po wizycie wczorajszej u nas. Ode mnie więcej będzie w piątek lub sobotę. Dzisiaj jestem tylko na podlanie kwiatów .
  4. [quote name='anciaahk']Jestem ciekawa jak Wanda z Figą (albo Figa z Wandą) sobie radzą:cool3:.[/quote] No to szybko w skrócie zaspokoję ciekawość. Da się wytrzymać. Sunia najlepiej by czuła się tylko na dworze - boi się wchodzić do pomieszczeń zamkniętych. Do mieszkania wbiega razem z innymi psiakami. Jeżeli zostanie na dworze (opóźni się) to wtedy sporo czasu zajmuje zachęcanie jej do wejścia. Trzeba stosować różne sztuczki nawet z wyjściem na zewnątrz i zachęcaniem przez wrzucanie parówki do mieszkania. Trzeba wrzucić tak, aby zdążyć zamknąć drzwi zanim sunia ją złapie i wyskoczy na powrót. Kiedy rano mąż próbował sunię wyprowadzić na dwór a ona beze mnie nie chciała skoczyła do niego z zębami. Wychodzimy na spacery na smyczy, ale spuszczam już ją aby nauczyć komendy "do mnie". Przybiega na widok smyczy, siada do jej zapięcia, przybiega na komendę "do mnie " i siada na komendę "siad". To jeszcze do kontynuacji. Apetyt ogromny w dalszym ciągu. Chyba się troszkę poprawiła, bo już nie widać tak żeber. Skąpała się w moim dużym oczku i szybko wytarła w piachu. Z psami teraz bez awantur, ale pod kontrolą. Nie mam już czasu na obrobienie i wstawienie zdjęć. Pewnie nie zdążę ich tez wysłać do gallegro. [B][COLOR=Red][/COLOR][/B][B][COLOR=Red][/COLOR][/B]
  5. Pani do mnie dzwoniła już jakiś czas temu. Miała odezwać się na maila, ale do tej pory się nie odezwała. W rozmowie z Panią wspomniałam o konieczności wizyty przed adopcyjnej, zasugerowałam, że to bardzo daleko a suczka jest pieskiem trudnym ...., wspomniałam o schronisku w Dąbrowie górniczej i prężnie działającego tam wolontariatu oraz stowarzyszenia pod wodzą niejakiej pani jotki i pomocy jakiej na miejscu może tam uzyskać. Dzisiaj Pani odezwała się ponownie informując mnie, że z panią jotką jest już umówiona na wizytę przedadopcyjną dzisiaj. Pani jest zdecydowana na sunię i jest gotowa przyjechać w ta sobotę, aby ją poznać. Zaproponowała nawet kilka swoich wizyt, aby sunia się z nią oswoiła. A więc do soboty i zobaczymy co dalej. Na wszelki wypadek gorąca prośba do anetek100. Dowiedz się proszę w jakiej bazie jest zarejestrowany czip Dajtusi i jak go można przepisać na nowego właściciela. Mam już informację od jotki. Dom jest sensowny. Pani bardzo odpowiedzialna i zdecydowana na adopcję Dajtusi. A ja już się denerwuję, bo wprawdzie zdaję sobie sprawę, że dom dla Dajtusi to u mnie wolne miejsce i możliwość pomocy drugiemu psu, to jednak czuję się jakbym ją zdradziła i odrzuciła. Ta psina tylko mnie akceptuje i ufa. Gdyby jej coś się stało to wyrzuty sumienia by mnie zjadły. Dziewczyny potrzebna mi terapia , ale wiem, że żadne słowa do mnie nie dotrą i podle będę się bardzo długo czuła.
  6. Dajtusia pozdrawia. Ma się dobrze. Były dwa telefony w jej sprawie, ale jak dotąd nic z tego nie wyszło.
  7. Sunia już jest po pierwszym odrobaczeniu . Napisałam, że Pratelem, ale potem doczytałam, ze to chyba Parantelum już nie pamiętam a folię pewnie wyrzuciłam, bo nie mogę znaleźć. Za wpłaty dziękuję. Nie mogę ich wkleić, bo wklejam "Informujemy, że system eBGŻ jest niedostępny ze względu na prowadzenie prac związanych z konserwacją systemu. Bardzo przepraszamy za niedogodności." Zrobię to przy następnej bytności w Siedlczch Pozdrowienia od Figi i zmykam.
  8. Wpadłam do Siedlec, ale muszę szybko wracać (telefon został na stole w pokoju a więc może być zagrożony przez Dajtusię) Z sunią powoli zaczynam się dogadywać. Chyba boi się powrotu do obory, bo bardzo mnie się pilnuje. Jak poszłam do sadu a ona została w części domowej to moment a już patrzę a pedzi dróżką polna wzdłuż ogrodzenia. Miałam strachu, że ucieknie, ale ona tylko szaleńczo za mną goniła. Wylazła między prętami bramy taka z niej chudzina. Żaden z moich maluchów tego nie zrobi. Dziewczyny ona jest bardzo, ale to bardzo chuda. Kości miednicy i kręgosłup sterczą pod ręką, żebra też widoczne. Pewnie dostawała tyle ile zostało resztek z obiadu. Apetyt ma ogromny i dużo pije (myślę, że tez nie zawsze pamiętano o tym, że pies wody potrzebuje. Nie daje się też łatwo zapraszać do domu. Stosuje różne uniki. Myślę, że nauczyła się tego unikając zamknięcia w oborze. Chodzimy już na smyczy, ale jeszcze ciągnie. Wszystkie zapachy ją nęcą. Dołączyłam ją do moich maluchów i mieszka razem z nami w pokoju a nie w boksie. Było trochę nerwówki jak zaatakowała moją seniorkę Mimi. Teraz wprowadziłam pewne zasady i już jest chyba w porządku. Nie kontaktuję jej jeszcze z dużymi psami. Są problemy z czystością i pozostawaniem samej w domu. W Siedlcach jak ją musiałam zostawić, to ledwo dostałam się do mieszkania, bo przy drzwiach rozebrała boazerię. Drzwi po poprzednich psach mam już obite blachą to nie ucierpiały. Myślę, że powoli damy sobie radę. Uważam, że do sterylki trzeba będzie zrobić jej komplet badań. Zdjęcia mam zrobione telefonem, ale nie potrafię ich przegrać i za mało mam czasu, aby kombinować. Proszę więc uzbroić się w cierpliwość. Może stanie się cud i mój aparat fotograficzny namyśli się , aby znowu podjąć pracę, teraz strajkuje. Wklejam na pierwszą stronę podsumowanie deklaracji jakie zrobiła ancaahk.
  9. Musiałyście poczekać na odpowiedź, bo ja właśnie prałam zasikany dywan. Sunia skacze po wszystkim. Teraz stygnie już ugotowana dla niej kolacja. Wprawdzie kupiłam puszkę, ale zdecydowałam się ugotować warzywa i z puszką wymieszać. Jest chyba potwornie głodna bo aż cała się trzęsie i piszczy w oczekiwaniu aż to papu dostatecznie wystygnie. Oprzytomniałam już, że to nie moje jakieś brzdyle tylko sunia huragan i rozrabiaka. Pokoje pozamykane, kuchnia i łazienka też a sunia czeka na jedzenie w przedpokoju. Tu jest terakota i łatwiej sprzątnąć.
  10. Sunia już jest u mnie. Jestem padnięta. Podróż była koszmarna. Niestety mężowi wypadł pogrzeb w rodzinie więc po mnie nie może jutro przyjechać. Umówiłam się więc na jutro z dzisiejszym kierowcą. Za paliwo dzisiejsze i jutrzejsze policzył 40 zł Jesteśmy też po wizycie u weta. Sunia waży około 8,5 kg. Jest bardzo chuda i ma kłopoty ze skórą. Sypie się jak łupież. Stan uszu nie jest zły jak wet określił (trochę zaczerwienione) natomiast na wierzchu uszu grube grudki złuszczonej skóry. Plan działania według weta to po pierwsze i najważniejsze odrobaczenie - dostała pratel. Potem może jeszcze powtórka. Konieczne kąpiele suni w szamponie odgrzybiającym i odkażającym - najlepiej w Hexodermie W dalszej kolejności zaszczepienie przeciw wściekliźnie. Sunia musi przybyc na wadze i dopiero najwcześniej za miesiąc może być sterylka. Przez ten okres oczekiwania postaram się z sunią popracować. W pierwszej kolejności nauka chodzenia na smyczy, bez skakania i wyrywania się na różne strony Popracujemy nad wzajemnym układem Potem regularne spacerki na smyczy i nauka czystości w domu oraz nauczenie, że kaganiec nie gryzie a może być nawet smakowity Zdjęć jak na ten czas nie da się zrobić Jeszcze informacja na wesoło. Zanim zmieniłam buty to sunia zdążyła wpaść do kuchni i gwizdnąć mi kawałek szynki. Na kolację i śniadanie dla mnie został chleb i masło roślinne a tu kiszki marsza grają.
  11. Padł net i dopiero podłączyli. Rozmawiałam z anciaahk i ustaliłyśmy : Zgorzelec jest za daleko w razie czego to jak z powrotem psa wieźć. Kto przejąłby opiekę tam nad psem. Dobry hotel ale ta odległość i kontakt utrudniony. Anciaahk zaklepała miejsce w Brodnicy (tam też podobno z psami pracują) i odległość podobno 150 km. W tej chwili szukam pomocy transportowej wśród znajomych i planuję dzisiaj sunię zabrać do Siedlec i zaliczyć pierwszą wizytę u weterynarza. Przy tej okazji trzeba będzie zakupić jej szelki czy obrożę? Na pewno też smycz i kaganiec, bo jak sunia gryzie a nawet bez tego pies w kagańcu musi umieć chodzić. Jutro sunia pojedzie ze mną na działkę. Przyjrzę się jej dokładnie pod kątem zarówno wychowawczym jak i zdrowotnym. W oczekiwaniu na miejsce w Brodnicy spróbuję załatwić wszelkie problemy weterynaryjne jak i to co zdążę i uda mi się wychowawczo. Nie ma co dłużej czekać, bo jeszcze czegoś się doczekamy i będzie większy kłopot. Dzwoniłam już w sprawie suni i zapowiedziałam, że organizuję po nią przyjazd. Aniu wielkie dzięki za przejęcie opieki nad wątkiem i pomoc. Ja będę tylko z doskoku, ale postaram się informacje przekazywać jak najczęściej, ale w miarę moich możliwości. Jeżeli macie jakieś uwagi to czekam.
  12. No więc jakie decyzje w sprawie suni? Ponieważ nic jeszcze nie wiadomo to transportu nie załatwiałam.
  13. Wpadłam najwcześniej jak mogłam na kilka godzin. Bardzo, bardzo Wam dziewczyny dziękuję za tak wielką pomoc. O suni więcej nic nie wiem niż napisałam na wątku. Byłam tam raz, rozmawiałam i zrobiłam zdjęcia. Przekazałam na wątku to czego dowiedziałam się od syna, który ją wziął od pierwszego właściciela. Krótko to sunia niszczy, nie zachowuje czystości i może ugryźć. Trzeba przyjąć, że niczego jej nie nauczono. Nie wiem jak zareaguje na smycz i czy nie trzeba będzie przewieźć jej w klatce. To duża niewiadoma i trzeba być na wszystko przygotowanym Czy w tym hoteliku suni zapewnią opiekę weta? Mam na myśli sprawdzenie dlaczego ona taka chuda, odrobaczenie, zaszczepienie od wścieklizny i sterylkę. Do sterylki moim zdaniem trzeba ją podkarmić, ale tu może wypowie się wet jak obejrzy. To jest sprawa najpilniejsza. Tak się zastanawiam, czy nie lepiej byłoby zacząć od szczepień, odrobaczenia, sterylki i obserwacji suni jakie są z nią kłopoty a potem szkolenie, bo rozumiem, że ten hotelik będzie miał za zadanie sunię z resocjalizować bo bez tego nie będzie adopcji. Jestem dzisiaj w Siedlcach do wieczora. W poniedziałek jestem w Warszawie a we wtorek będę w Siedlcach i o 17 na działkę Możliwe, że wieczorem w niedzielę będę mogła być na necie. Napiszcie jak Wy to widzicie.
  14. Dajtusia biega i rozrabia z psami na działce. Ostatnio zadbała, abym na niedzielę miała z czego rosołek ugotować. Kurkę upolowała i połowę mi zostawiła. Były dwa telefony w jej sprawie. Jeden z Krakowa a drugi spod Konina. Z Krakowa zaraz się wycofał. Spod Konina mieli się odezwać na maila, przyjechałam, ale żadnej wiadomości nie ma. W zachowaniu Dajtusi brak zmian. Nowych zdjęć nie ma, w pośpiechu zapomniałam zabrać aparatu.
  15. [quote name='mestudio']Ja już się zdecydowałam wcześniej. Deklaruję 10 zł miesięcznie, [B][COLOR=Red]a jesli ktoś chce zrobić bazarek to mogę podesłać zdjęcia i niech wystawi.[/COLOR][/B][/quote] Madallena mestudio ofiarowuje coś na "Bazarek" może skontaktuj się i włącz do swojego. Jak bazarek powstanie to wklejcie w wątku do niego link.
  16. [quote name='muczia']Wpłacę 60 zł, niestety jednorazowo:oops:. Proszę o dane do przelewu bo niestety nie mam czasu przeszukiwać wątku.[/quote] Napisał [B]enia[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/index35.html#post12143121"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/f28/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] moge dołożyć- ale tylko 20 zł........ miesięcznie Estera ze spanieli i z dogo również dorzuca 10zł miesięcznie Andzia ze spanieli również zadeklarowała 10zł miesięcznie Asia & Ginger dorzuca od siebie 20 zł miesięcznie. Wszystkim ofiarodawcom bardzo, bardzo dziękujemy. Mamy 250 zł stałych deklaracji i dwie wpłaty razem 80 zł jednorazowe. Sprawdzajcie proszę czy się w czymś nie pomyliłam. Wpadłam na kilka godzin po odbiór telefonu z reperacji i o 17 jadę . Zdążę uzupełnić deklaracje i zmienić tytuł.
  17. No to jeszcze raz hop do góry. Czy ona się doczeka pomocy? To już smy miesiąc jak czeka
  18. [quote name='Izuuus']Podnoszę sunie. Pomogłabym ale na razie nie mam kasy.. Jedynie to mogłabym coś dać na bazarek..tylko ja się nie znam i nie wiem jak.. :oops:[/quote] Madallena może skontaktuj się z Izuuus dołoży coś na bazarek.
  19. [quote name='beka']No coś tam się powoli wykluwa....[/quote] Oby się wykluło coś dobrego. Sunia bardzo ładna. Domek proszę dobrze prześwietlić czy dostatecznie odpowiedni dla suni
  20. [quote name='Nikita.']Do tej pory 190zł miesięczne + kilka deklaracji wpłat jednorazowych.[/quote] Wszystko jest na pierwszej stronie wpisane kto i co zadeklarował Od jutra jestem tylko pod telefonem i najlepiej po 21
  21. Podeślę link komu się da. Bezsilność w takich sytuacjach dobija.
  22. Podnoszę póki jeszcze jestem, ale jak uporam się z zakupami i sprawami jutro to wieczorem jadę a jak nie to w środę. Może uda mi się wpaść na dzień lub dwa za dwa tygodnie
  23. Malec domaga się wychowania. Czy domek temu podoła i wytrzyma Luckowe rozrabianie?
  24. Też mocno trzymam. Sunia piękna.
×
×
  • Create New...